Na Teneryfę po 3 punkty; Tenerife CD - FC Barcelona
W niedzielę późnym wieczorem zespół Barçy rozegra na Estadio Heliodoro Rodríguez López mecz w ramach 17. kolejki hiszpańskiej La Liga. Zespół ze stolicy Katalonii w bieżącym roku nie zdobył jeszcze kompletu punktów, 2 stycznia na Camp Nou piłkarze musieli się zadowolić punktem wywalczonym w rywalizacji z Villarrealem, natomiast w Copa del Rey lepsza okazała się Sevilla. Przyszedł czas na spotkanie z beniaminkiem Primera Division, który okupuje obecnie 17. miejsce w ligowej tabeli. Zdecydowanym faworytem meczu wydaje się być lider ligi hiszpańskiej, a świadczy o tym nie tylko aktualna dyspozycja, ale również historia spotkań obu drużyn.
Zespoły spotykały się ze sobą do tej pory 24 razy. Ekipa z Wysp Kanaryjskich wyszła zwycięsko tylko z trzech potyczek, odnotowano 6 remisów, a piętnastokrotnie lepsza była Blaugrana. Blanquiazules z Azulgraną nie wygrali już od blisko 13 lat, ostatnie zwycięstwo wyspiarzy miało miejsce 2 kwietnia 1997 roku na stadionie w Santa Cruz de Tenerife, ówczesny zespół Juppa Heynckesa po hat-tricku Slavisy Jokanovicia i bramce Felipe rozgromił przyjezdnych z Katalonii 4:0. Razem z tym pogromem na Estadio Heliodoro Rodríguez López, zakończyła sie jednak dobra passa gospodarza jutrzejszego meczu w starciach z Barçą, która trwała 2 lata. Od 2 kwietnia 1995 do 1 marca 1997 zespoły rozegrały ze sobą 5 spotkań, z czego w dwóch zwyciężyło Tenerife, a trzy zakończyły się podziałem punktów. W sześciu ostatnich spotkaniach Barça już dominowała: odniosła 5 zwycięstw, a jeden mecz zakończył się remisem. Ostatnie starcie na Teneryfie to 4 bramki Patricka Kluiverta, gol strzelony przewrotką przez obecnego kapitana Blaugrany, Carlesa Puyola oraz samobójcza bramka Charcosa, co dało w efekcie zwycięstwo Dumy Katalonii 6:0.
W bieżącym sezonie podopieczni Jose Luisa Oltry nie zachwycają formą. Jedynymi wynikami wartymi odnotowania są: zwycięstwo 1:0 z solidnym zespołem Athleticu Bilbao oraz remis w spotkaniu, z będącym w rozsypce Atlético Madryt.
Dwóch przyjaciół z boiska
Chicharreros zdobyli od początku rozgrywek ligowych 15 bramek, a 1/3 tego dorobku to zasługa doświadczonego napastnika zespołu, Nino. Juan Francisco Martínez Modesto, bo tak naprawdę ma na imię, to bardzo skuteczny snajper, w zeszłym sezonie został królem strzelców Segunda División z 29 bramkami na koncie. Piłkarzem świetnie współpracującym z Nino jest wypożyczony z Sevilli Alejandro Alfaro, który w zeszłym sezonie zdobył 20 bramek. Nie ulega więc wątpliwości, że ze strony tego duetu należy spodziewać się największego zagrożenia dla formacji obronnej Barçy.
Barça i jej cztery spotkania bez zwycięstwa
Jeśli wziąć pod uwagę regulaminowe 90 minut finału Klubowych Mistrzostw Świata i sparing w Kuwejcie, zespół prowadzony przez Pepa Guardiolę nie potrafi się uporać ze swoim rywalem już od czterech spotkań. Nie jest to jednak powód do zbędnego niepokoju, wziąwszy pod uwagę fakty, że Estudiantes to najlepsza drużyna Ameryki Południowej i Barça ostatecznie z nią zwyciężyła, a spotkanie z Kazmą traktować należy bardziej w kategorii treningu dla graczy drugiego planu aniżeli meczu piłkarskiego. Co prawda startu w nowy rok uznać za udany nie można, ale nie powinniśmy zapominać, że Villarreal to już nie ten sam nieporadny zespół co na początku sezonu, a z Sevillą zagrał bardzo eksperymentalny skład z młodym Thiago w linii pomocy i formacją obronną złożoną m.in. z powracającego po przewlekłej kontuzji Gabriela Milito i Dmytro Czyhryńskiego, który wciąż ma problemy z adaptacją na hiszpańskich boiskach.
Absencja Ibry
W najbliższym meczu w Barçy zagrać nie będą mogli: Zlatan Ibrahimović, Seydou Keita i Yaya Touré oraz Jeffren Suarez. Szwed będzie pauzować po obejrzeniu pięciu żółtych kartek w lidze (ostatnia z Villarrealem za brutalny faul na Diego Godínie). Afrykańscy piłkarze udali się natomiast do Angoli, gdzie będą reprezentować swoje drużyny narodowe podczas Pucharu Narodów Afryki. O ile pewni możemy być tego, że dziurę w pomocy Guardiola załata delegując do gry Sergio Busquetsa, wielką niewiadomą pozostaje pozycja środkowego napastnika. W meczu Copa del Rey zawiódł Bojan, więc bardziej prawdopodobny wydaje się jednak wariant z formacją ofensywną złożoną z Messiego, Henry'ego i Pedro.
Kiedy Pep Guardiola rozpoczynał przygodę z ławką trenerską pierwszego zespołu FC Barcelony, najpierw przegrał z Numancią, by później jedynie zremisować z Racingiem Santander. Na trenera spadła fala krytyki i wielu culés chciało jego natychmiastowego odejścia. Riposta ze strony Guardioli była perfekcyjna, pokazał on swój charakter, a o jego kunszcie trenerskim najlepiej świadczy to jak szybko poukładał zespół, który dzisiaj jest bezdyskusyjnie najlepszą ekipą na świecie. Rok 2010 Blaugrana rozpoczęła od falstartu, teraz przyszedł czas na reakcje trenera i powrót na właściwy tor. Piłkarzom nie wolno zapominać o tym, że na Teneryfę nie polecieli na wakacje, lecz po to aby zdobyć pierwszy komplet punktów w nowym roku i dalej zmierzać w stronę obrony tytułu mistrza Hiszpanii.
Historia spotkań obu drużyn (ostatnie 5 spotkań):
02.02.02/ Liga BBVA- Tenerife 0:6 FC Barcelona
22.09.01/ Liga BBVA- FC Barcelona 2:0 Tenerife
10.04.99/ Liga BBVA- Tenerife 2:3 FC Barcelona
15.11.98/ Liga BBVA- FC Barcelona 4:1 Tenerife
08.02.98/ Liga BBVA- Tenerife 1:1 FC Barcelona
Sędzia: Miguel Pérez Lasa
Przewidywany skład Barçy: Valdés, Alves, Puyol, Piqué, Abidal, Busquets, Xavi, Iniesta, Pedro, Henry, Messi
Ostatni mecz i piękna bramka kapitana Barçy:
Zespoły spotykały się ze sobą do tej pory 24 razy. Ekipa z Wysp Kanaryjskich wyszła zwycięsko tylko z trzech potyczek, odnotowano 6 remisów, a piętnastokrotnie lepsza była Blaugrana. Blanquiazules z Azulgraną nie wygrali już od blisko 13 lat, ostatnie zwycięstwo wyspiarzy miało miejsce 2 kwietnia 1997 roku na stadionie w Santa Cruz de Tenerife, ówczesny zespół Juppa Heynckesa po hat-tricku Slavisy Jokanovicia i bramce Felipe rozgromił przyjezdnych z Katalonii 4:0. Razem z tym pogromem na Estadio Heliodoro Rodríguez López, zakończyła sie jednak dobra passa gospodarza jutrzejszego meczu w starciach z Barçą, która trwała 2 lata. Od 2 kwietnia 1995 do 1 marca 1997 zespoły rozegrały ze sobą 5 spotkań, z czego w dwóch zwyciężyło Tenerife, a trzy zakończyły się podziałem punktów. W sześciu ostatnich spotkaniach Barça już dominowała: odniosła 5 zwycięstw, a jeden mecz zakończył się remisem. Ostatnie starcie na Teneryfie to 4 bramki Patricka Kluiverta, gol strzelony przewrotką przez obecnego kapitana Blaugrany, Carlesa Puyola oraz samobójcza bramka Charcosa, co dało w efekcie zwycięstwo Dumy Katalonii 6:0.
W bieżącym sezonie podopieczni Jose Luisa Oltry nie zachwycają formą. Jedynymi wynikami wartymi odnotowania są: zwycięstwo 1:0 z solidnym zespołem Athleticu Bilbao oraz remis w spotkaniu, z będącym w rozsypce Atlético Madryt.
Dwóch przyjaciół z boiska
Chicharreros zdobyli od początku rozgrywek ligowych 15 bramek, a 1/3 tego dorobku to zasługa doświadczonego napastnika zespołu, Nino. Juan Francisco Martínez Modesto, bo tak naprawdę ma na imię, to bardzo skuteczny snajper, w zeszłym sezonie został królem strzelców Segunda División z 29 bramkami na koncie. Piłkarzem świetnie współpracującym z Nino jest wypożyczony z Sevilli Alejandro Alfaro, który w zeszłym sezonie zdobył 20 bramek. Nie ulega więc wątpliwości, że ze strony tego duetu należy spodziewać się największego zagrożenia dla formacji obronnej Barçy.
Barça i jej cztery spotkania bez zwycięstwa
Jeśli wziąć pod uwagę regulaminowe 90 minut finału Klubowych Mistrzostw Świata i sparing w Kuwejcie, zespół prowadzony przez Pepa Guardiolę nie potrafi się uporać ze swoim rywalem już od czterech spotkań. Nie jest to jednak powód do zbędnego niepokoju, wziąwszy pod uwagę fakty, że Estudiantes to najlepsza drużyna Ameryki Południowej i Barça ostatecznie z nią zwyciężyła, a spotkanie z Kazmą traktować należy bardziej w kategorii treningu dla graczy drugiego planu aniżeli meczu piłkarskiego. Co prawda startu w nowy rok uznać za udany nie można, ale nie powinniśmy zapominać, że Villarreal to już nie ten sam nieporadny zespół co na początku sezonu, a z Sevillą zagrał bardzo eksperymentalny skład z młodym Thiago w linii pomocy i formacją obronną złożoną m.in. z powracającego po przewlekłej kontuzji Gabriela Milito i Dmytro Czyhryńskiego, który wciąż ma problemy z adaptacją na hiszpańskich boiskach.
Absencja Ibry
W najbliższym meczu w Barçy zagrać nie będą mogli: Zlatan Ibrahimović, Seydou Keita i Yaya Touré oraz Jeffren Suarez. Szwed będzie pauzować po obejrzeniu pięciu żółtych kartek w lidze (ostatnia z Villarrealem za brutalny faul na Diego Godínie). Afrykańscy piłkarze udali się natomiast do Angoli, gdzie będą reprezentować swoje drużyny narodowe podczas Pucharu Narodów Afryki. O ile pewni możemy być tego, że dziurę w pomocy Guardiola załata delegując do gry Sergio Busquetsa, wielką niewiadomą pozostaje pozycja środkowego napastnika. W meczu Copa del Rey zawiódł Bojan, więc bardziej prawdopodobny wydaje się jednak wariant z formacją ofensywną złożoną z Messiego, Henry'ego i Pedro.
Kiedy Pep Guardiola rozpoczynał przygodę z ławką trenerską pierwszego zespołu FC Barcelony, najpierw przegrał z Numancią, by później jedynie zremisować z Racingiem Santander. Na trenera spadła fala krytyki i wielu culés chciało jego natychmiastowego odejścia. Riposta ze strony Guardioli była perfekcyjna, pokazał on swój charakter, a o jego kunszcie trenerskim najlepiej świadczy to jak szybko poukładał zespół, który dzisiaj jest bezdyskusyjnie najlepszą ekipą na świecie. Rok 2010 Blaugrana rozpoczęła od falstartu, teraz przyszedł czas na reakcje trenera i powrót na właściwy tor. Piłkarzom nie wolno zapominać o tym, że na Teneryfę nie polecieli na wakacje, lecz po to aby zdobyć pierwszy komplet punktów w nowym roku i dalej zmierzać w stronę obrony tytułu mistrza Hiszpanii.
Historia spotkań obu drużyn (ostatnie 5 spotkań):
02.02.02/ Liga BBVA- Tenerife 0:6 FC Barcelona
22.09.01/ Liga BBVA- FC Barcelona 2:0 Tenerife
10.04.99/ Liga BBVA- Tenerife 2:3 FC Barcelona
15.11.98/ Liga BBVA- FC Barcelona 4:1 Tenerife
08.02.98/ Liga BBVA- Tenerife 1:1 FC Barcelona
Sędzia: Miguel Pérez Lasa
Przewidywany skład Barçy: Valdés, Alves, Puyol, Piqué, Abidal, Busquets, Xavi, Iniesta, Pedro, Henry, Messi
Ostatni mecz i piękna bramka kapitana Barçy:
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (48)