Guardiola nie chce Ibrahimovica
Sztab szkoleniowy zdecydował o przyszłości Zlatana Ibrahimovica. Pep Guardiola już nie chce w swoim zespole Szweda i Barça będzie starała się sprzedać napastnika pozyskanego przed rokiem z Interu Mediolan. Kwota za którą Zlatan mógłby opuścić stolicę Katalonii to 51 milionów euro.
Włodarze katalońskiego klubu poinformowali o swojej decyzji Mano Raiolę, który zaczął szukać ewentualnego pracodawcy dla swojego klienta na nowy sezon. Sternikom Barçy bardzo nie spodobało się zachowanie Raioli, który publicznie skrytykował Pepa Guardiolę, ale trener o przyszłości swojego podopiecznego zdecydował już wcześniej.
Barça zdaje sobie sprawę, iż sprowadzenie Ibrahimovica, które zostało wycenione na ok 65 milionów euro się nie zwróci, jednak klub zaakceptuje ofertę za usługi swojego gracza w wysokości bagatela 51 milionów euro.
Wysoka kwota odstępnego, a także zarobki na poziomie 12 milionów euro za sezon sprawiają, iż o Zlatana będzie mogło starać się zaledwie kilka klubów. Mimo iż sam zainteresowany jakiś czas temu publicznie stwierdził, że nie chciałby grać w Anglii ponieważ nie lubi wyspiarskiej pogody, to właśnie do Wielkiej Brytanii obecnie jest mu najbliżej.
Pozycja w zespole Davida Villi i Lionela Messiego jest niepodważalna, a trzecim napastnikiem w zespole Guardioli ma być Pedro bądź Jeffren, którzy zastąpią Thierry'ego Henry'ego. Mimo iż nikt w sztabie szkoleniowym nie skrytykował Ibrahimovica za ubiegły sezon, to wszyscy spodziewali się zdecydowanie więcej po urodzonym w Malmö piłkarzu.
Laporta i Begiristain z dniem 13 czerwca kończą swą pracę na rzecz FC Barcelony, dlatego odejście Zlatana przed upływem kadencji prezydenta wydaje się niemożliwe. Nikt ze sztabu szkoleniowego nie chce jednak na razie publicznie mówić o tym, iż dla Ibry nie ma miejsca w zespole na następny sezon, gdyż może zdarzyć się tak, że na Szweda chętnych kupców nie będzie. Wtedy napastnik będzie musiał zostać w Barcelonie na kolejny sezon.
[źródło: Sport]
Włodarze katalońskiego klubu poinformowali o swojej decyzji Mano Raiolę, który zaczął szukać ewentualnego pracodawcy dla swojego klienta na nowy sezon. Sternikom Barçy bardzo nie spodobało się zachowanie Raioli, który publicznie skrytykował Pepa Guardiolę, ale trener o przyszłości swojego podopiecznego zdecydował już wcześniej.
Barça zdaje sobie sprawę, iż sprowadzenie Ibrahimovica, które zostało wycenione na ok 65 milionów euro się nie zwróci, jednak klub zaakceptuje ofertę za usługi swojego gracza w wysokości bagatela 51 milionów euro.
Wysoka kwota odstępnego, a także zarobki na poziomie 12 milionów euro za sezon sprawiają, iż o Zlatana będzie mogło starać się zaledwie kilka klubów. Mimo iż sam zainteresowany jakiś czas temu publicznie stwierdził, że nie chciałby grać w Anglii ponieważ nie lubi wyspiarskiej pogody, to właśnie do Wielkiej Brytanii obecnie jest mu najbliżej.
Pozycja w zespole Davida Villi i Lionela Messiego jest niepodważalna, a trzecim napastnikiem w zespole Guardioli ma być Pedro bądź Jeffren, którzy zastąpią Thierry'ego Henry'ego. Mimo iż nikt w sztabie szkoleniowym nie skrytykował Ibrahimovica za ubiegły sezon, to wszyscy spodziewali się zdecydowanie więcej po urodzonym w Malmö piłkarzu.
Laporta i Begiristain z dniem 13 czerwca kończą swą pracę na rzecz FC Barcelony, dlatego odejście Zlatana przed upływem kadencji prezydenta wydaje się niemożliwe. Nikt ze sztabu szkoleniowego nie chce jednak na razie publicznie mówić o tym, iż dla Ibry nie ma miejsca w zespole na następny sezon, gdyż może zdarzyć się tak, że na Szweda chętnych kupców nie będzie. Wtedy napastnik będzie musiał zostać w Barcelonie na kolejny sezon.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (191)