Busquets: Nie jestem gwiazdą, tylko częścią zespołu

Choder

27 września 2010, 13:22

8 komentarzy
Sergio Busquets zapewnił, że jego jedynym celem jest pomoc drużynie w zdobywaniu kolejnych trofeów. Piłkarz opowiedział o aktualnej sytuacji w Barcelonie w programie "Hat-Trick Barca". "Nie uważam się za gwiazdę. Jestem częścią drużyny. Piłkarzem, który próbuje pomóc swoim partnerom z zespołu", wyznał popularny Busi.

Choć Busquets (22 l.) to zawodnik wciąż bardzo młody, jako sportowiec i piłkarz osiągnął już niemal wszystko. Sergio zapewnił jednak, że nie zamierza osiąść na laurach: "Przede mną ciągle są nowe wyzwania. Jeśli chodzi o reprezentację to priorytetem są Mistrzostwa Europy i Igrzyska Olimpijskie w Londynie. A jeśli mówimy o klubie, to choć zdobyliśmy wszystko, wciąż chcemy dokładać kolejne puchary".

Busquets ma już na swoim koncie 99 występów w barwach Barcelony. Ewentualna gra w spotkaniu z Rubinem będzie jego jubileuszowym, setnym występem: "Jestem dumny, ze udało mi się rozegrać tak wiele spotkań w tak krótkim czasie. Mam nadzieję zagrać 200 lub 300 meczów i przejść do historii z wieloma tytułami".

Zarząd Barcelony rozważa możliwość przedłużenia obecnego kontraktu zawodnika, który wygasa w 2013 roku. Piłkarz zapewnia, że "ta sprawa należy do sternika klubu i zarządu". "Mam nadzieję rozegrać tu znacznie więcej sezonów", dodaje. W trakcie swoich występów, Busquets musiał rywalizować o miejsce w składzie z Touré, czy teraz z Mascherano. Sergio jest przekonany, że "Argentyńczyk będzie niezwykle ważnym piłkarzem dla zespołu, ale logiczne, że potrzebuje czasu, by zrozumieć system gry Barcelony".

Kilka słów defensywny pomocnik poświęcił Villi: "Dla nas to bardzo ważny piłkarz". "Dał się sprowokować, ale już wie, że nie musiał tego robić", tak Busquets skomentował czerwoną kartkę dla Asturyjczyka w meczu z Bilbao.

Zapytany o finał Ligi Mistrzów na Wembley, odpowiedział: "Nie musimy o tym teraz myśleć. Musimy iść krok po kroku. Teraz skupiamy się na środowym spotkaniu, a na resztę przyjdzie czas. Zawsze tak postępujemy, dlatego nie ma potrzeby, by to zmieniać".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze