Guardiola: Ta wygrana to nie ostrzeżenie
"Nie mam słów po takim zwycięstwie", przyznał Pep Guardiola po spotkaniu z Almerią. "Byliśmy niezwykle skuteczni. W porównaniu z naszymi pozostałymi meczami, zagraliśmy na wysokim poziomie. W pierwszej połowie mieliśmy tyle okazji, ile w pozostałych spotkaniach. Zawsze ciężko jest strzelić bramkę, ale dziś było inaczej", chwalił swoich podopiecznych szkoleniowiec Barçy.
Guardiola podczas konferencji prasowej wciąż unikał tematu Gran Derbi: "Najpierw musimy pojechać do Grecji, a ten rezultat to nie jest ostrzeżenie dla nikogo".
"Przeciwnie. Nie możemy zapominać, że wygraliśmy z zespołem, który przed tym spotkaniem miał trzecią najlepszą defensywę w La Liga po Realu i Barcelonie. Stało się tak, że niemal każdy nasz atak przyniósł nam gola, a po drugiej bramce Almeria załamała się i wszystko stało się łatwiejsze", w ten sposób Guardiola ocenił spotkanie.
"W przerwie powiedziałem moim piłkarzom, że najlepszym sposobem, by pokazać nasz szacunek dla rywala, to wypełnić nasze zobowiązania i grać dalej dobrze", ujawnił trener Barcelony.
"Wierzę jednak, że ludzie w końcu zapomną o tym wyniku", kontynuował.
Guardiola stanął także w obronie trenera Almerii, Juanma Lilo, który po blamażu z Barceloną podał się do dymisji: "Podziękowaliśmy sobie po meczu. Życzę mu szczęścia. To było niezręczne dla niego, dla mnie zresztą też. Znam go wiele lat i to jest wspaniała osoba i świetny trener".
Zapytany o postawę Fontasa, Pep nie szczędził pochwał dla młodego piłkarza. Trener ujawnił również powód absencji Piqué: "Gerard odczuwa ból w nodze i sztab trenerski zadecydował, że nie chce ryzykować".
"Zawsze w niego wierzyliśmy. Ma istotny udział w wywalczeniu mistrzostwa Hiszpanii w przeszłości. Jestem niezwykle szczęśliwy z jego bramek", szkoleniowiec Dumy Katalonii pozytywnie ocenił występ Bojana w spotkaniu z Almerią.
Na koniec, Guardiola zwrócił uwagę na postawę wszystkich swoich podopiecznych: "Podeszli do tego meczu poważnie przez pełne 90 minut. Były spotkania, gdzie również wypracowywaliśmy sobie wiele sytuacji, ale brakowało skuteczności. To budujące, że jesteśmy w stanie zamienić te okazje na gole".
[źródło: Sport]
Guardiola podczas konferencji prasowej wciąż unikał tematu Gran Derbi: "Najpierw musimy pojechać do Grecji, a ten rezultat to nie jest ostrzeżenie dla nikogo".
"Przeciwnie. Nie możemy zapominać, że wygraliśmy z zespołem, który przed tym spotkaniem miał trzecią najlepszą defensywę w La Liga po Realu i Barcelonie. Stało się tak, że niemal każdy nasz atak przyniósł nam gola, a po drugiej bramce Almeria załamała się i wszystko stało się łatwiejsze", w ten sposób Guardiola ocenił spotkanie.
"W przerwie powiedziałem moim piłkarzom, że najlepszym sposobem, by pokazać nasz szacunek dla rywala, to wypełnić nasze zobowiązania i grać dalej dobrze", ujawnił trener Barcelony.
"Wierzę jednak, że ludzie w końcu zapomną o tym wyniku", kontynuował.
Guardiola stanął także w obronie trenera Almerii, Juanma Lilo, który po blamażu z Barceloną podał się do dymisji: "Podziękowaliśmy sobie po meczu. Życzę mu szczęścia. To było niezręczne dla niego, dla mnie zresztą też. Znam go wiele lat i to jest wspaniała osoba i świetny trener".
Zapytany o postawę Fontasa, Pep nie szczędził pochwał dla młodego piłkarza. Trener ujawnił również powód absencji Piqué: "Gerard odczuwa ból w nodze i sztab trenerski zadecydował, że nie chce ryzykować".
"Zawsze w niego wierzyliśmy. Ma istotny udział w wywalczeniu mistrzostwa Hiszpanii w przeszłości. Jestem niezwykle szczęśliwy z jego bramek", szkoleniowiec Dumy Katalonii pozytywnie ocenił występ Bojana w spotkaniu z Almerią.
Na koniec, Guardiola zwrócił uwagę na postawę wszystkich swoich podopiecznych: "Podeszli do tego meczu poważnie przez pełne 90 minut. Były spotkania, gdzie również wypracowywaliśmy sobie wiele sytuacji, ale brakowało skuteczności. To budujące, że jesteśmy w stanie zamienić te okazje na gole".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (19)