Alan Anderson, Blaugrana!
Regal FC Barcelona osiągnęła porozumienie z Alanem Andersonem, który na mocy podpisanego kontraktu będzie graczem Blaugrany do końca obecnego sezonu. Były gracza Charlotte Bobcats, Cibony Zagreb czy Maccabi Tel-Aviv ma 28 lat i mierzy 198 centymetrów wzrostu. Dla Barçy będzie wzmocnieniem na pozycji 2 lub 3.
Plaga urazów, która dopadła koszykarzy Barçy w obecnym sezonie zmusiła kierownictwo Klubu do szybkich i sprawnych działań. Pierwszą decyzją było zakontraktowanie Joe Inglesa, teraz na ratunek przybędzie Alan Anderson.
Wedlug nieoficjalnych informacji FC Barcelona musiała zapłacić 30 tysięcy dolarów za byłego koszykarza New Mexico Thunderbirds. Gracz będzie do dyspozycji Xaviego Pascuala już w niedzielę, 26 grudnia. Spekuluje się, że Anderson będzie miał wielki debiut, ponieważ pierwszy raz koszulkę Barçy może założyć 30 grudnia w meczu przeciwko Realowi Madryt i to w Palau Blaugrana.
Kilka słów o Andersonie
Alan Anderson urodził się 16 października 1982 roku w Minneapolis (Minnesota - USA). Występował w barwach uczeli Michigan State. Po zakończeniu przygody akademickiej został wybrany w drafcie przez Charlotte Bobcats, jednak jego przygody z ligą NBA nie można nazwać udaną. Dlatego zdecydował się polecieć za ocean i spróbować swoich sił w Europie.
W Eurolidze bardzo szybko zrobił karierę. Jego gwiazda rozbłysła na dobre podczas jego pobytu w Cibonie Zagrzeb, gdzie miał imponujące statystyki w koszykarskiej Lidze Mistrzów: 15.3 punktów na mecz, 4.8 zbiórek i średnio dwie asysty. Po wspaniałym sezonie w Cibonie na jego zakup zdecydowało się Maccabi. Tam również był czołowym graczem. Najbardziej spektakularny występ zanotował w Eurolidzie przeciwko Realowi Madryt, gdzie uzbierał 40 punktów MVP, na które złożyło się 20 punktów, pięć asyst i cztery przechwyty. W zespole z Izraela zdobył średnio 13,7 punkta, notował również 3,6 zbiórek i 2,3 asyty na mecz.
Po zakończeniu ostatniego sezonu Amerykanin odszedł z Maccabi na rzecz klubu z D-League, jednak zdążył rozegrać tam zaledwie dziesięć spotkań. W tych starciach rzucał średnio 21,3 punkta na mecz, a najwyższą zdobyć punktową (34) uzyskał w sportkaniu ze Stampede 20 listopada bieżącego roku.
Amerykanin miał wiele ofert z najsilniejszych europejskich klubów, jednak Anderson marzył o powrocie do ligi NBA. Jednak ostatecznie mimo negocjacji nie udało się osiągnąć porozumienia i były gracz Maccabi 'wylądował' w D-League, w zespole New Mexico Thunderbirds. Z miejsca stał się tam wielką gwiazdą rzucając ponad 20 punktów na mecz, jednak niskie zarobki (około 19 tys euro miesięcznie) mu nie odpowiadały, dlatego zdecydował się na powrót do Europy, do Barcelony.
Tak grał Anderson w zeszłym sezonie w Eurolidze
[źródło: FCBarcelona.cat/Sport]
Plaga urazów, która dopadła koszykarzy Barçy w obecnym sezonie zmusiła kierownictwo Klubu do szybkich i sprawnych działań. Pierwszą decyzją było zakontraktowanie Joe Inglesa, teraz na ratunek przybędzie Alan Anderson.
Wedlug nieoficjalnych informacji FC Barcelona musiała zapłacić 30 tysięcy dolarów za byłego koszykarza New Mexico Thunderbirds. Gracz będzie do dyspozycji Xaviego Pascuala już w niedzielę, 26 grudnia. Spekuluje się, że Anderson będzie miał wielki debiut, ponieważ pierwszy raz koszulkę Barçy może założyć 30 grudnia w meczu przeciwko Realowi Madryt i to w Palau Blaugrana.
Kilka słów o Andersonie
Alan Anderson urodził się 16 października 1982 roku w Minneapolis (Minnesota - USA). Występował w barwach uczeli Michigan State. Po zakończeniu przygody akademickiej został wybrany w drafcie przez Charlotte Bobcats, jednak jego przygody z ligą NBA nie można nazwać udaną. Dlatego zdecydował się polecieć za ocean i spróbować swoich sił w Europie.
W Eurolidze bardzo szybko zrobił karierę. Jego gwiazda rozbłysła na dobre podczas jego pobytu w Cibonie Zagrzeb, gdzie miał imponujące statystyki w koszykarskiej Lidze Mistrzów: 15.3 punktów na mecz, 4.8 zbiórek i średnio dwie asysty. Po wspaniałym sezonie w Cibonie na jego zakup zdecydowało się Maccabi. Tam również był czołowym graczem. Najbardziej spektakularny występ zanotował w Eurolidzie przeciwko Realowi Madryt, gdzie uzbierał 40 punktów MVP, na które złożyło się 20 punktów, pięć asyst i cztery przechwyty. W zespole z Izraela zdobył średnio 13,7 punkta, notował również 3,6 zbiórek i 2,3 asyty na mecz.
Po zakończeniu ostatniego sezonu Amerykanin odszedł z Maccabi na rzecz klubu z D-League, jednak zdążył rozegrać tam zaledwie dziesięć spotkań. W tych starciach rzucał średnio 21,3 punkta na mecz, a najwyższą zdobyć punktową (34) uzyskał w sportkaniu ze Stampede 20 listopada bieżącego roku.
Amerykanin miał wiele ofert z najsilniejszych europejskich klubów, jednak Anderson marzył o powrocie do ligi NBA. Jednak ostatecznie mimo negocjacji nie udało się osiągnąć porozumienia i były gracz Maccabi 'wylądował' w D-League, w zespole New Mexico Thunderbirds. Z miejsca stał się tam wielką gwiazdą rzucając ponad 20 punktów na mecz, jednak niskie zarobki (około 19 tys euro miesięcznie) mu nie odpowiadały, dlatego zdecydował się na powrót do Europy, do Barcelony.
Tak grał Anderson w zeszłym sezonie w Eurolidze
[źródło: FCBarcelona.cat/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)