Eto'o: Ciężko było mi odejść
Samuel Eto'o opuścił Barcelonę w lipcu 2009 roku. Na Camp Nou spędził pięć sezonów zaskarbiając sobie miłość wielu fanów zespołu ze stolicy Katalonii. Obecnie gra dla Interu Mediolan, ale nadal ma słabość do klubu w którym osiągał największe sukcesy.
Czarna Perła w wywiadzie dla RTVE mówi, iż Barça przeżywa obecnie "niezwykłe chwile". Kameruńczyk uważa, że Realowi będzie bardzo ciężko nawiązać równorzędną walkę z Barceloną, zarówno w lidze jak i w finale Copa del Rey: "Real gra dobrze, ale to Barça przeżywa niezwykłe chwile. Można ich pokonać, ale to będzie bardzo trudne. Wygrywają prezentując świetny futbol i swój wypracowany styl gry."
Wg błyskotliwego snajpera w finale Copa del Rey, który zostanie rozegrany 20 kwietnia wszystko może się jednak zdarzyć: "Finał rządzi się swoimi prawami, tam wszystko jest możliwe."
Pomimo gry dla Interu Mediolan, Eto'o nie ukrywa swojej słabości do Barçy: "Nadal czuję się częścią tego zespołu. Nie mogę tylko nosić koszulki tego klubu, gram dla innej drużyny. Tak chciał Bóg i tak chciał Pep Guardiola", mówi Samu.
"Nie mam żalu do Pepa, jest takim samym człowiekiem jak ja i musiał podjąć decyzję. Najważniejsza była Barca, musiał podjąć decyzję najlepszą dla zespołu, mimo iż się z nią nie zgadzałem. Ciężko było mi odejść, ale takie jest życie. Dziś moje relacje z Guardiolą są pozytywne, możemy o tym spokojnie porozmawiać", wyznaje.
Były super strzelec Dumy Katalonii przyznaje, iż nadal ma kontakt z wieloma zawodnikami Barçy i jest pod wielkim wrażeniem umiejętności Leo Messiego: "Jest po prostu najlepszy. Gra na poziomie nieosiągalnym dla innych, nikt nie jest nawet bliski zbliżenia się do jego umiejętności."
[źródło: Sport/Mundo Deportivo]
Czarna Perła w wywiadzie dla RTVE mówi, iż Barça przeżywa obecnie "niezwykłe chwile". Kameruńczyk uważa, że Realowi będzie bardzo ciężko nawiązać równorzędną walkę z Barceloną, zarówno w lidze jak i w finale Copa del Rey: "Real gra dobrze, ale to Barça przeżywa niezwykłe chwile. Można ich pokonać, ale to będzie bardzo trudne. Wygrywają prezentując świetny futbol i swój wypracowany styl gry."
Wg błyskotliwego snajpera w finale Copa del Rey, który zostanie rozegrany 20 kwietnia wszystko może się jednak zdarzyć: "Finał rządzi się swoimi prawami, tam wszystko jest możliwe."
Pomimo gry dla Interu Mediolan, Eto'o nie ukrywa swojej słabości do Barçy: "Nadal czuję się częścią tego zespołu. Nie mogę tylko nosić koszulki tego klubu, gram dla innej drużyny. Tak chciał Bóg i tak chciał Pep Guardiola", mówi Samu.
"Nie mam żalu do Pepa, jest takim samym człowiekiem jak ja i musiał podjąć decyzję. Najważniejsza była Barca, musiał podjąć decyzję najlepszą dla zespołu, mimo iż się z nią nie zgadzałem. Ciężko było mi odejść, ale takie jest życie. Dziś moje relacje z Guardiolą są pozytywne, możemy o tym spokojnie porozmawiać", wyznaje.
Były super strzelec Dumy Katalonii przyznaje, iż nadal ma kontakt z wieloma zawodnikami Barçy i jest pod wielkim wrażeniem umiejętności Leo Messiego: "Jest po prostu najlepszy. Gra na poziomie nieosiągalnym dla innych, nikt nie jest nawet bliski zbliżenia się do jego umiejętności."
[źródło: Sport/Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)