Przełom? Cesc może opuścić Arsenal
Arsenal w końcu uległ presji. Włodarze Londyńczyków przyznali, że zatrzymanie Cesca Fábregasa na Emirates Stadium graniczy z cudem.
Jak donosi brytyjski oddział goal.com, włodarze Arsenalu dali zielone światło Fábregasowi w sprawie transferu do Barcelony. Przy tej okazji, wycenili zawodnika na kwotę 45 milionów funtów (51 mln euro).
Przedstawiciele Kanonierów wiedzą już, że zatrzymanie kapitana na kolejny sezon jest niemal niemożliwe. W grę wchodzi jednak tylko transfer do stolicy Katalonii. Fábregas opuścił Barcelonę w wieku szesnastu lat i od tego czasu stał się największą gwiazdą Arsenalu.
Sam Fábregas, który z powodu kontuzji w dzisiejszym spotkaniu z West Brom nie wystąpi, skupia się wyłącznie na wywalczeniu tytułu mistrzowskiego w lidze. Być może, to ostatnia szansa by tego dokonać. Na dziewięć kolejek przed końcem sezonu, podopieczni Wengera mają trzy punkty straty do lidera, Manchesteru United. Piłkarze Arsenalu rozegrali jednak jedno spotkanie mniej od Czerwonych Diabłów.
W ubiegłorocznym letnim okienku transferowym, Barcelona dwukrotnie składała oferty za kapitana Kanonierów. Początkowo, włodarze Barçy proponowali 29 milionów funtów, później byli skłonni zapłacić 33 miliony funtów. Obie propozycje zostały odrzucone, a wielkim zwolennikiem pozostania Fábregasa w Londynie był szkoleniowiec Arsenalu, Arséne Wenger.
W kuluarach mówi się, że Barcelona aby sprowadzić do siebie Cesca, najpierw będzie musiała pozbyć się kilku zawodników. Być może jednak nie będzie to konieczne, biorąc pod uwagę fakt nowej umowy sponsorskiej z Katarczykami. Za pięcioletni kontrakt, klub ze stolicy Katalonii zarobi 135 milionów funtów.
"Arsenal to klub, który sprzedaje piłkarzy i każdy z nich ma swoją cenę", powiedział dla goal.com człowiek zbliżony do środowiska Arsenalu. "Rok temu się nie udało, bo Barcelona nie była w stanie spełnić żądań Kanonierów. Teraz jednak pozwolą mu odejść, życząc wszystkiego najlepszego, jeśli otrzymają kwotę, która odpowiada wartości Fábregasa. Czyli około 45 milionów funtów", czytamy dalej.
Pewne kroki poczynił już aktualny sternik Barcelony, Sandro Rosell, który poprawił relacje z przedstawicielami Arsenalu. Nieco gorzej wyglądało to za kadencji poprzedniego prezydenta, Joana Laporty.
Zwolennikiem transferu Fábregasa jest także Pep Guardiola. Wydaje się zatem, że przenosiny Cesca do stolicy Katalonii są teraz znacznie bardziej prawdopodobne, niż jeszcze parę miesięcy temu. Po zakończeniu sezonu, oba kluby zasiądą do wspólnych rozmów. Warto przypomnieć, że Fábregas w Arsenalu zarabia 110 tysięcy funtów tygodniowo, a jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez cztery sezony.
[źródło: Goal.com]
Jak donosi brytyjski oddział goal.com, włodarze Arsenalu dali zielone światło Fábregasowi w sprawie transferu do Barcelony. Przy tej okazji, wycenili zawodnika na kwotę 45 milionów funtów (51 mln euro).
Przedstawiciele Kanonierów wiedzą już, że zatrzymanie kapitana na kolejny sezon jest niemal niemożliwe. W grę wchodzi jednak tylko transfer do stolicy Katalonii. Fábregas opuścił Barcelonę w wieku szesnastu lat i od tego czasu stał się największą gwiazdą Arsenalu.
Sam Fábregas, który z powodu kontuzji w dzisiejszym spotkaniu z West Brom nie wystąpi, skupia się wyłącznie na wywalczeniu tytułu mistrzowskiego w lidze. Być może, to ostatnia szansa by tego dokonać. Na dziewięć kolejek przed końcem sezonu, podopieczni Wengera mają trzy punkty straty do lidera, Manchesteru United. Piłkarze Arsenalu rozegrali jednak jedno spotkanie mniej od Czerwonych Diabłów.
W ubiegłorocznym letnim okienku transferowym, Barcelona dwukrotnie składała oferty za kapitana Kanonierów. Początkowo, włodarze Barçy proponowali 29 milionów funtów, później byli skłonni zapłacić 33 miliony funtów. Obie propozycje zostały odrzucone, a wielkim zwolennikiem pozostania Fábregasa w Londynie był szkoleniowiec Arsenalu, Arséne Wenger.
W kuluarach mówi się, że Barcelona aby sprowadzić do siebie Cesca, najpierw będzie musiała pozbyć się kilku zawodników. Być może jednak nie będzie to konieczne, biorąc pod uwagę fakt nowej umowy sponsorskiej z Katarczykami. Za pięcioletni kontrakt, klub ze stolicy Katalonii zarobi 135 milionów funtów.
"Arsenal to klub, który sprzedaje piłkarzy i każdy z nich ma swoją cenę", powiedział dla goal.com człowiek zbliżony do środowiska Arsenalu. "Rok temu się nie udało, bo Barcelona nie była w stanie spełnić żądań Kanonierów. Teraz jednak pozwolą mu odejść, życząc wszystkiego najlepszego, jeśli otrzymają kwotę, która odpowiada wartości Fábregasa. Czyli około 45 milionów funtów", czytamy dalej.
Pewne kroki poczynił już aktualny sternik Barcelony, Sandro Rosell, który poprawił relacje z przedstawicielami Arsenalu. Nieco gorzej wyglądało to za kadencji poprzedniego prezydenta, Joana Laporty.
Zwolennikiem transferu Fábregasa jest także Pep Guardiola. Wydaje się zatem, że przenosiny Cesca do stolicy Katalonii są teraz znacznie bardziej prawdopodobne, niż jeszcze parę miesięcy temu. Po zakończeniu sezonu, oba kluby zasiądą do wspólnych rozmów. Warto przypomnieć, że Fábregas w Arsenalu zarabia 110 tysięcy funtów tygodniowo, a jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez cztery sezony.
[źródło: Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)