Cazorla: Barça punktem odniesienia

Rozwad

31 marca 2011, 16:42

Brak komentarzy
Wypowiedzi przed sobotnim meczem na szczycie udzielił gwiazdor Villarrealu, Santi Cazorla. "Barça jest punktem odniesienia dla wszystkich. Nie tylko pod względem zdobywanych tytułów, ale również gry", chwalił najbliższego rywala Hiszpan.

"Dzisiaj Barça jest punktem odniesienia dla wszystkich w świecie piłkarskim. Jednak naszym celem będzie zdobycie trzech punktów. Wiem jak trudno będzie tego dokonać, jednak wierzę, że możemy ich pokonać", powiedział reprezentant Hiszpanii.

Następnie Cazorla wyznał, że "Barça jest poziom wyżej niż reszta", jednak nie ma wątpliwości, że Real Madryt "to świetny zespół i do końca będzie walczył o wszystkie tytuły z Katalończykami".

Zawodnik Villarreal zapewnił, że jego zespół postara się złamać lidera "twarzą w twarz". "Musimy pozostać sobą, nie bać sie podejmować pojedynków jeden na jeden. Postaramy się narzucić swój styl i utrzymywać się przy piłce, co jest bardzo ważne", oznajmił.

W sobotnim meczu nie zagrają dwaj kapitanowi Barcelony, Xavi i Puyol. "Obaj są bardzo ważnymi zawodnikami, jednak Barça ma szeroką kadrę. W swoim składzie ma piłkarzy, którzy mogą z powodzeniem ich zastąpić", powiedział.

Santi Cazorla nie zawahał się chwalić Leo Messiego, którego nazwał "spektakularnym". "Zarówno Messi, jak i Cristiano to dwaj wielcy piłkarze, ale Messi jest spektakularny. To luksus móc go oglądać", powiedział.

Villarreal na dobrej drodze

Pomocnik Żółtej Łodzi Podwodnej jest zadowolony z postawy swojego zespołu w ostatnich tygodniach. "Jesteśmy zadowoleni, że odzyskaliśmy trzecie miejsce w lidze kosztem Valencii, jak i z tego, że awansowaliśmy do ćwierćfinału Ligi Europejskiej", powiedział.

Santi Cazorla stwierdził, że Villarreal musi "utrzymać obecny poziom", aby osiągnąć założony cel, czyli zakończyć rozgrywki ligowe na trzecim miejscu. "Pozostało dziesięć meczów do końca. Musimy utrzymać obecny poziom, aby zająć trzecie miejsce w lidze, które da nam bezpośredni awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów", zakończył.

[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze