Podróż z przygodami
Z powodu opóźnień na lotnisku, lot drużyny do Doniecka trwał dłużej niż oczekiwano.
Podróżowanie samolotem wydaje się proste, jednak poza tak zwyczajną czynnością jak wejście na pokład, istnieje wiele zadań, które muszą zostać prawidłowo wykonane przez szereg osób.
Aby wystartować z lotniska komercyjnego, samoloty mają pewien harmonogram, tak zwane okienko czasowe, ustalone lub przydzielone w porozumieniu ze służbami kontroli lotów, które określane jest jako "slot". Jeśli z jakiegoś powodu samolot nie jest gotowy do startu w wyznaczonym terminie, musi czekać w kolejce.
Wczorajszy lot wyczarterowanym przez Halcón Viajes samolotem nie odbył się bez problemów. Zapakowanie bagażu przez personel naziemny lotniska trwało dłużej niż planowano. Opóźnienie spowodowało, ze pilot musiał zwrócić się z prośbą o odpowiednie pozwolenie wjazdu na pas startowy. Samolot wystartował z godzinnym opóźnieniem.
W skład oficjalnej delegacji klubu weszli prezydent Sandro Rosell, a także Carles Vilarrubí, Eduard Coll, Javier Bordas i Pilar Guinovart. Na pokładzie znajdowali się również członkowie pierwszej drużyny, przedstawiciele mediów i 31 kibiców.
Bohaterem kolejnego incydentu był jeden z kibiców, który chciał na żywo obejrzeć mecz Barçy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Fan z kolumbijskim paszportem nie wziął pod uwagę faktu, że aby móc dostać się na Ukrainę, będzie potrzebował odpowiedniej wizy. Na małym lotnisku musiał negocjować z lokalnymi władzami, aby uzyskać zgodę na pobyt w tym kraju. Podobna sytuacja przydarzyła się Thiago Alcántarze, jednak w jego przypadku było to przeoczenie: zostawił swój hiszpański paszport w domu.
Dość długa podróż odbyła się w znacznie mniejszym samolocie niż zazwyczaj. Klub nie miał jednak wyboru - pasy do lądowania na lotnisku w Doniecku nie są dostosowane do przyjmowania dużych samolotów.
Po niedopatrzeniach i opóźnieniach, nadszedł czas na problemy natury mechanicznej, które dotknęły członków zarządu Barcelony. Autokar, który miał ich przewieźć z lotniska do hotelu uległ awarii i konieczne było czekanie na kolejny pojazd.
Mamy nadzieję, że to już koniec problemów związanych z podróżą na Ukrainę i dziś wieczorem Barça rozegra dobry mecz z Szachtarem Donieck.
[źródło: Sport]
Podróżowanie samolotem wydaje się proste, jednak poza tak zwyczajną czynnością jak wejście na pokład, istnieje wiele zadań, które muszą zostać prawidłowo wykonane przez szereg osób.
Aby wystartować z lotniska komercyjnego, samoloty mają pewien harmonogram, tak zwane okienko czasowe, ustalone lub przydzielone w porozumieniu ze służbami kontroli lotów, które określane jest jako "slot". Jeśli z jakiegoś powodu samolot nie jest gotowy do startu w wyznaczonym terminie, musi czekać w kolejce.
Wczorajszy lot wyczarterowanym przez Halcón Viajes samolotem nie odbył się bez problemów. Zapakowanie bagażu przez personel naziemny lotniska trwało dłużej niż planowano. Opóźnienie spowodowało, ze pilot musiał zwrócić się z prośbą o odpowiednie pozwolenie wjazdu na pas startowy. Samolot wystartował z godzinnym opóźnieniem.
W skład oficjalnej delegacji klubu weszli prezydent Sandro Rosell, a także Carles Vilarrubí, Eduard Coll, Javier Bordas i Pilar Guinovart. Na pokładzie znajdowali się również członkowie pierwszej drużyny, przedstawiciele mediów i 31 kibiców.
Bohaterem kolejnego incydentu był jeden z kibiców, który chciał na żywo obejrzeć mecz Barçy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Fan z kolumbijskim paszportem nie wziął pod uwagę faktu, że aby móc dostać się na Ukrainę, będzie potrzebował odpowiedniej wizy. Na małym lotnisku musiał negocjować z lokalnymi władzami, aby uzyskać zgodę na pobyt w tym kraju. Podobna sytuacja przydarzyła się Thiago Alcántarze, jednak w jego przypadku było to przeoczenie: zostawił swój hiszpański paszport w domu.
Dość długa podróż odbyła się w znacznie mniejszym samolocie niż zazwyczaj. Klub nie miał jednak wyboru - pasy do lądowania na lotnisku w Doniecku nie są dostosowane do przyjmowania dużych samolotów.
Po niedopatrzeniach i opóźnieniach, nadszedł czas na problemy natury mechanicznej, które dotknęły członków zarządu Barcelony. Autokar, który miał ich przewieźć z lotniska do hotelu uległ awarii i konieczne było czekanie na kolejny pojazd.
Mamy nadzieję, że to już koniec problemów związanych z podróżą na Ukrainę i dziś wieczorem Barça rozegra dobry mecz z Szachtarem Donieck.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)