Pep Guardiola od dwóch lat mocno nalega na transfer Ceska Fábregasa, bo wie, że mając go w składzie zyskuje możliwość zastosowania nowych wariantów taktycznych.
Trener Barçy ma jasno sprecyzowany plan, gdzie ustawić upragnionego przez siebie pomocnika. Z Fábregasem, obecna Barça odzyskałaby esencję Dream Teamu, a sam zawodnik mógłby liczyć na status gracza pierwszej jedenastki. Wszystko dlatego, że Guardiola w wielu meczach zamierza grać ustawieniem 3-4-3, któremu początek swego czasu dał Johan Cruyff. System ten stosowany byłby głównie w spotkaniach na Camp Nou, aby sforsować broniącego się całą drużyną przeciwnika.
Pep zdaje sobie sprawę, że rywale coraz lepiej rozumieją grę Barcelony, dlatego szuka nowych wariantów taktycznych. W minionym sezonie ruchliwość Villi pomogła mu w stworzeniu równowagi w ataku i tworzenia wolnej przestrzeni dla Leo Messiego, dzięki czemu ten zdobył mnóstwo bramek. W połączeniu z Pedro i resztą partnerów, dwaj pozostali napastnicy doskonale czuli grę pozycyjną, szybkie podania i utrzymywanie się przy piłce.
Powrót Ceska do Barcelony dałby Guardioli kolejne możliwości. Korzystając z doświadczenia, jakie pomocnik wyniósł z Arsenalu, trener Barçy ustawiłby go "na szczycie" pomocy. Za nim graliby Xavi z Iniestą, a rolę defensywnego pomocnika pełniłby Sergio Busquets.
Przyjście Fábregasa oznaczałoby jednak "poświęcenie" kogoś z obrony. Przynajmniej w niektórych meczach. Defensywa złożona z Alvesa, Piqué i Abidala wygląda całkiem realnie, przynajmniej do czasu powrotu do pełni zdrowia Carlesa Puyola. W takim ustawieniu, Busquets skupiony byłby bardziej na zadaniach defensywnych, a Alves standardowo grałby ofensywnie na prawej obronie. To wymusiłoby na Pedro jeszcze mocniejszą niż dotychczas pracę w odbiorze piłki, aby móc w pełni wykorzystać potencjał ofensywny Daniego.
Atak Barcelony na przyszły sezon wygląda dość pewnie, choć Guardiola bardzo chce mieć Alexisa Sáncheza, znakomicie radzącego sobie w pojedynkach "jeden na jeden". A w drugiej linii istnieje jeszcze alternatywa w postaci Thiago, który może zastąpić nie tylko Fábregasa, ale także Iniestę czy Xaviego.
Cesc wróciłby do Barçy, aby być podstawowym zawodnikiem. Nie bez przyczyny Guardiola chce zachować dla niego pozycję ofensywnego pomocnika, gdzie potrafi zaskoczyć przeciwnika strzałem z dystansu i wejściem z głębi w pole karne, wykorzystując swój strzelecki zmysł.
[źródło: Sport]
Nowe warianty taktycznie z Ceskiem w składzie
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (144)