5-10-15: Atlético Madryt

Gilu

24 września 2011, 19:31

9 komentarzy
5-10-15 to seria, w której będziemy prezentować spotkania Barcelony z danym rywalem, w danej rundzie 5-10-15 lat temu. Tym razem bez "10", gdyż w sezonie 2001/02 Atlético grało w Segunda División.

2006/07: FC Barcelona - Atlético Madryt 1:1
21.12.2006, 16. kolejka


FC Barcelona będąca druga w tabeli La Liga podejmuje na własnym stadionie czwarte Atlético Madryt. Wszyscy w Katalonii chcą zapomnieć o przegranym kilka dni wcześniej finale Klubowych Mistrzostw Świata zdobywając komplet punktów ze stołecznym rywalem i przy okazji przerwać trwającą cztery spotkania passę bez zwycięstwa z "Los Colchoneros" . Gospodarze podchodzą do meczu bez kontuzjowanych Samuela Eto'o, Gianluki Zambrotty oraz Leo Messiego. Dodatkowo za czerwoną kartkę otrzymaną w poprzednim spotkaniu pauzuje Sylvinho. Mimo tych osłabień trener Frank Rijkaard postanawia dać wolne José Edmílsonowi, Giovanniemu van Bronckhorstowi i Rafaelowi Márquezowi. Mecz poprzedza minuta ciszy poświęcona pamięci pięciu kibiców Recreativo Huelva, którzy podróżując na mecz z Realem Madryt zginęli w wypadku autobusu. Pojedynek rozpoczyna się od kompletnej dominacji Barçy. Swoje sytuacje mają Deco, Xavi Hernández, Eidur Gudjohnsen i Andrés Iniesta, ale świetne zawody rozgrywa bramkarz gości, Leo Franco. W 41. minucie nie ma jednak większych szans przy fantastycznym strzale Ronaldinho z rzutu wolnego. Do przerwy Katalończycy prowadzą 1:0. Druga część gry zaczyna się od kolejnych okazji gospodarzy. Jednak w 59. minucie to Atlético wyrównuje po golu młodego Sergio Agüero. Na boisku w barwach Barcelony pojawiają się napastnicy Ludovic Giuly i Santiago Ezquerro. Obie drużyny mają swoje sytuacje, ale wynik nie ulega już zmianie. Katalończycy zwiększają dystans do prowadzącej w tabeli Sevilli, która rozgromiła Deportivo La Coruña 4:0 i powoli "odjeżdża" Realowi Madryt, który nieoczekiwanie poległ z Recreativo Huelva 0:3.

FC Barcelona - Atlético Madryt 1:1
1:0 Ronaldinho (41')
1:1 Agüero (59')

FC Barcelona: Valdés, Belletti, Puyol, Oleguer, Thuram (60' Giuly), Motta, Xavi, Deco, Iniesta, Ronaldinho, Gudjohnsen (67' Ezquerro); Trener: Frank Rijkaard

Atlético: Franco, Seitaridis (19' Valera), Zé Castro, Pablo, López, Luccin, Maniche, Galletti (85' Pernía), Jurado (46' Mista), Torres, Agüero; Trener: Javier Aguirre

Żółte kartki: Belletti (19'), Motta (24'), Deco (70'), Ronaldinho (90') - Seitaridis (7'), Luccin (47'), Mista (69')

Arbiter: Luis Medina Cantalejo

Stadion / Widzów: Camp Nou / 53.685

1996/97: FC Barcelona - Atlético Madryt 3:3
09.11.1996, 12. kolejka


Lider, FC Barcelona, podejmuje Atlético Madryt, które broni tytułu mistrza Hiszpanii. Drużynie ze stolicy nie idzie jednak najlepiej - po 11. kolejkach zajmuje dopiero szóste miejsce i traci do prowadzącej Barçy już 10 punktów. Z powodu wyjazdu na mecz reprezentacji nie gra Vítor Baía, Carles Busquets jest chory, a trzeci golkiper, Julen Lopetegui jest kontuzjowany. Z tego powodu na bramce w pierwszym składzie debiutuje bramkarz drużyny B, Francesc Arnau, a na ławce zasiada zawodnik Barcelony C, Felip Ortiz. Lista nieobecnych nie kończy się na bramkarzach. Nie grają również Ronaldo, Christo Stoiczkow, Ángel Cuéllar, Albert Celades (kontuzje), Fernando Couto, Luís Figo, Robert Prosinečki (mecze reprezentacji) oraz Guillermo Amor (choroba). Już w 6. minucie goście wychodzą na prowadzenie za sprawą José Luisa Caminero, który po świetnym dośrodkowaniu Toniego uderza głową nie do obrony. Radość zawodników i kibiców Atlético nie trwała długo - dziewięć minut później wyrównał Juan Antonio Pizzi po genialnym podaniu Josépa Guardioli. W 30. minucie błąd ustawienia obrony i bramkarza gości, José Francisco Moliny, wykorzystuje Luis Enrique, który uderza z odległości około 30 metrów i wyprowadza gospodarzy na prowadzenie. W drugiej połowie obie drużyny mają swoje okazje na strzelenie gola. Najpierw dwukrotnie nie trafia do siatki Milinko Pantić, a w barwach Barcelony wyróżnić można strzały Giovanniego i Gheorghe Popescu. W 60. minucie po szybko przeprowadzonej kontrze wyrównuje Juan Vizcaíno. Wszystko wydajes się jeszcze możliwe, ale mecz psuje Arturo Daudén Ibáñez, sędzia zaczynający dopiero swoją karierę na najwyższym poziomie. Arbiter dopatruje się w 72. minucie faulu Laurenta Blanca w polu karnym, którego w rzeczywistości nie było. "Jedenastkę" pewnie wykorzystuje Juan Esnáider. Kilka minut później udaje się jeszcze wyrównać Barcelonie. Po akcji całego zespołu do bramki trafia Giovanni. Nie starczyło już czasu na zadanie ostatecznego ciosu z którejkolwiek strony - lider remisuje z mistrzem. Katalończycy pozostają pierwszym miejscu tabeli ligowej gdyż drugi Real Madryt zremisował bezbramkowo z UD Logroñés. Takim samym wynikiem zakończył się mecz trzeciego Deportivo La Coruña z CD Tenerife.

FC Barcelona - Atlético Madryt 3:3
0:1 Caminero (6')
1:1 Pizzi (15')
2:1 Luis Enrique (30')
2:2 Vizcaíno (60')
2:3 Esnáider (kar. 73')
3:3 Giovanni (78')

FC Barcelona: Arnau, Abelardo (76' de la Peña), Blanc, Nadal, Sergi, Guardiola, Popescu, Luis Enrique, Giovanni, Roger (79' Bakero), Pizzi; Trener: Bobby Robson

Atlético: Molina, López, Santi, Solozábal, Toni, Vizcaíno (65' Roberto), Caminero (73' Pablo), Simeone, Pantić (80' Aguilera), Kiko, Esnáider; Trener: Radomir Antić

Żółte kartki: Giovanni (22'), Guardiola (71'), Luis Enrique (75'), Popescu (81'), Bakero (88') - Solozábal (2'), Caminero (9'), Molina (86'), Aguilera (91')

Arbiter: Arturo Daudén Ibáñez

Stadion / Widzów: Camp Nou / 95.000
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze