Gudjohnsen, derbowy specjalista
Co takiego mają mecze derbowe, czego nie mają inne spotkania?
Myślę, że to dlatego, iż gra się z lokalnym rywalem. Na derbach zawsze jest specjalna atmosfera. Drużyny są geograficznie niedaleko siebie i jeśli się wygra, można powiedzieć: "Teraz my jesteśmy najlepszą drużyną, w tym roku pokonaliśmy Was".
Jesteś specjalistą, ponieważ w samej Premiership zagrałeś w 60 meczach derbowych.
Będąc w Chelsea, łatwo można zagrać w wielu meczach derbowych. W Londynie jest wiele drużyn i w ciągu jednego sezonu można zagrać w 10 ligowych spotkaniach w domu i na wyjeździe.
Co więcej strzelałeś bramki każdej londyńskiej drużynie: Tottenhamowi, West Hamowi, Arsenalowi, Charlton, Fulham...
Mam nadzieję, że doda mi to trochę pewności. Nie myślę o golach strzelonych w derbach Londynu. Miejmy nadzieję, że seria przetrwa także w innym kraju.
Które derby najbardziej zapisały się w Twojej pamięci?
Był taki mecz z Tottenhamem, który utkwił mi w pamięci. Przegraliśmy 5-1 w Carling Cup i było to wielkie rozczarowanie. Następnie wylosowaliśmy Tottenham w meczu wyjazdowym FA Cup. Wygraliśmy 0-4, a trzy dni później spotkaliśmy się w lidze, gdzie ponownie zwyciężyliśmy 4-0. Te derby dlatego zostały mi w pamięci, ponieważ była to wielka rywalizacja, a my chcieliśmy się zrewanżować za wysoką porażkę.
Najbardziej tradycyjnym rywalem derbowym dla Chelsea jest Fulham.
Fulham jest najbliższym rywalem Chelsea, ponieważ stadiony obu klubów dzieli jedynie 200 metrów. Jednak, co warto zaznaczyć, są to drużyny przyjacielskie. W związku z tym meczem, nie ma złych uczuć, takich jakie towarzyszą spotkaniom z Arsenalem czy Tottenhamem. Arsenal i Tottenham to prawdziwi rywale, Fulham to przyjaciel.
Czy można z tym porównać mecze pomiędzy Barçą i Espanyolem?
Ciągle niewiele wiem na temat derbów z Espanyolem i nie mogę ich porównywać do derbów Londynu. Kiedy grałem z nimi o SuperPuchar Hiszpanii, za wcześnie dla mnie było, aby zauważyć jakieś specjalne zwyczaje. Jedyne co zanotowałem w pamięci, to specjalna atmosfera. Bardzo to doceniam.
Jak się czujesz przed meczem?
Derby są zawsze trudne. To zawsze jest większa duma i intensywność, kiedy gra się w takim meczu. Jesteśmy skupieni i szukamy dobrej formy, aby być najlepszymi. Mecz z Getafe pomógł nam odzyskać właściwy rytm po przerwie świątecznej. Jestem pewny, że w derbach zagramy w dobrej formie.
Jaka jest różnica w porównaniu do SuperPucharu?
Mecz na Montjuïc będzie zdecydowanie bardziej intensywny niż spotkanie rewanżowe na Camp Nou. Na wyjeździe wygraliśmy 0-1, a gdy zagrałem w rewanżu, zwyciężyliśmy 3-0, więc dogrywka była wykluczona. Teraz jest inaczej. Stawką będą trzy punkty i jestem pewny, że rywal będzie w najwyższej formie.
[źródło: FCBarcelona.com]
Myślę, że to dlatego, iż gra się z lokalnym rywalem. Na derbach zawsze jest specjalna atmosfera. Drużyny są geograficznie niedaleko siebie i jeśli się wygra, można powiedzieć: "Teraz my jesteśmy najlepszą drużyną, w tym roku pokonaliśmy Was".
Jesteś specjalistą, ponieważ w samej Premiership zagrałeś w 60 meczach derbowych.
Będąc w Chelsea, łatwo można zagrać w wielu meczach derbowych. W Londynie jest wiele drużyn i w ciągu jednego sezonu można zagrać w 10 ligowych spotkaniach w domu i na wyjeździe.
Co więcej strzelałeś bramki każdej londyńskiej drużynie: Tottenhamowi, West Hamowi, Arsenalowi, Charlton, Fulham...
Mam nadzieję, że doda mi to trochę pewności. Nie myślę o golach strzelonych w derbach Londynu. Miejmy nadzieję, że seria przetrwa także w innym kraju.
Które derby najbardziej zapisały się w Twojej pamięci?
Był taki mecz z Tottenhamem, który utkwił mi w pamięci. Przegraliśmy 5-1 w Carling Cup i było to wielkie rozczarowanie. Następnie wylosowaliśmy Tottenham w meczu wyjazdowym FA Cup. Wygraliśmy 0-4, a trzy dni później spotkaliśmy się w lidze, gdzie ponownie zwyciężyliśmy 4-0. Te derby dlatego zostały mi w pamięci, ponieważ była to wielka rywalizacja, a my chcieliśmy się zrewanżować za wysoką porażkę.
Najbardziej tradycyjnym rywalem derbowym dla Chelsea jest Fulham.
Fulham jest najbliższym rywalem Chelsea, ponieważ stadiony obu klubów dzieli jedynie 200 metrów. Jednak, co warto zaznaczyć, są to drużyny przyjacielskie. W związku z tym meczem, nie ma złych uczuć, takich jakie towarzyszą spotkaniom z Arsenalem czy Tottenhamem. Arsenal i Tottenham to prawdziwi rywale, Fulham to przyjaciel.
Czy można z tym porównać mecze pomiędzy Barçą i Espanyolem?
Ciągle niewiele wiem na temat derbów z Espanyolem i nie mogę ich porównywać do derbów Londynu. Kiedy grałem z nimi o SuperPuchar Hiszpanii, za wcześnie dla mnie było, aby zauważyć jakieś specjalne zwyczaje. Jedyne co zanotowałem w pamięci, to specjalna atmosfera. Bardzo to doceniam.
Jak się czujesz przed meczem?
Derby są zawsze trudne. To zawsze jest większa duma i intensywność, kiedy gra się w takim meczu. Jesteśmy skupieni i szukamy dobrej formy, aby być najlepszymi. Mecz z Getafe pomógł nam odzyskać właściwy rytm po przerwie świątecznej. Jestem pewny, że w derbach zagramy w dobrej formie.
Jaka jest różnica w porównaniu do SuperPucharu?
Mecz na Montjuïc będzie zdecydowanie bardziej intensywny niż spotkanie rewanżowe na Camp Nou. Na wyjeździe wygraliśmy 0-1, a gdy zagrałem w rewanżu, zwyciężyliśmy 3-0, więc dogrywka była wykluczona. Teraz jest inaczej. Stawką będą trzy punkty i jestem pewny, że rywal będzie w najwyższej formie.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)