Wywiad z Mario

Looky

17 lipca 2005, 14:16

Brak komentarzy
Mario, środkowy obrońca, najbardziej niespodziewane ze wzmocnień w minionym okienku transferowym. Aktualnie leczy kontuzję, lecz Frank Rijkaard mu ufa i już niedługo pozwoli zadebiutować na Camp Nou.

Czy rehabilitacja przebiega zgodnie z planem?

Wszystko powoli dochodzi do normy, muszę wykurować się do końca, by później nie mieć już z tym problemów.

Jak się czuje świeżo upieczony cule?

Zaraz przed podpisaniem kontraktu rozmawiałem z Luisem Garcią - mówił, że w jego przypadku wszystko przebiegło bardzo spokojnie, że kibice bardzo ciepło go przywitali. Od czasu kiedy przybyłem do Barcelony czuję się bardzo dobrze, panuje tu wspaniała atmosfera

Czy rzeczywiście jest tak cudownie jak wszyscy uważają

Tak. Wielki klub, wielcy kibice, wspaniałe miasto. Przede wszystkim FC Barcelona jest wspaniała.

Wszyscy oczekują sukcesów...

Zdajemy sobie z tego sprawę. Tu wszystko jest inne niż w Valladolid, przed spotkaniem z Sevillą mogłem odczuć niespotykaną dotąd atmosferę. Będzie mi cięzko przebić się do pierwszego składu.

Jak ci się układa współpraca z Rijkaardem

Nasze stosunki są ciepłe. Rijkaard jest typem trenera, który lubi rozmawiać, wiedzieć wszystko, poświęca mi dużo uwagi. Rijkaard ma za sobą dopiero dwa poważen mecze. Debiut w Bilbao był bardzo trudny - zły stan murawy, wymagający przeciwnik. Z Sevilla daliśmy próbkę naszych możliwości, najlepiej wypadł Ronaldinho - strzelec pięknej bramki. Za takimi akcjami stęsknili się fani, dzięki Ronaldinho piękne chwile powrócą. La Liga jest bardzo trudna, wyrównana, jest wielu kandydatów do ostatecznego triumfu, wiemy, że nie będzie łatwo, lecz damy z siebie wszystko.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze