Jimmy Jump

myky

23 marca 2007, 20:48

Brak komentarzy
Jaume Marquet znany głównie jako Jimmy Jump (ang. skoczek) urodził się w 1974 roku. Już od dziecka marzył o tym, aby być sławnym. Na jego nieszczęście, los nie obdarzył go wspaniałym talentem, dzięki któremu spełniłoby się jego marzenie. Mimo to, prawdopodobnie najbardziej zwariowany kibic FC Barcelony znalazł sposób aby wedrzeć się na czołówki gazet. Został "skoczkiem", a jego ulubionym zajęciem stało się wdzieranie na najważniejsze imprezy sportowe.

Wiele osób uważa Jimmiego za niesamowity przypadek. Mimo iż zna go wiele osób na całym świecie, to ten nadal zachowuje pewną anonimowość. Przede wszystkim, znany jest głównie pod swoim pseudonimem, a nie nazwiskiem. Na dobrą sprawę prawie nikt nie wie kiedy dokładnie się urodził, a przechodząc obok niego na ulicy trudno byłoby go rozpoznać, co jest spowodowane częstą "zmianą" swojej fryzury.

Jimmy jednak dość szybko zdobył swą sławę. Jednym z pierwszych słynnych "skoków" było wtargnięcie na stadion podczas pojedynku między Liverpoolem, a Milanem w 1999 roku, czy wejście na tor Formuły 1 (!) podczas rajdu Katalonii. Jednak największym "sukcesem" Jimmiego okazało się wbiegnięcie na stadion podczas finału Euro 2004, kiedy to upokorzył znienawidzonego przez sympatyków FC Barcelony Luisa Figo rzucając mu w twarz flagę drużyny z Katalonii.

Innym słynnym wyczynem Jimmiego Jumpa było wręczenie koszulki FC Barcelony Thierry`emu Henry w półfinale Ligi Mistrzów w 2006 roku, kiedy to było głośno o ewentualnym przejściu napastnika do Barçy oraz wtargnięcie na Santiago Bernabeu podczas Gran Derby 19 listopada 2005 roku.

Mimo iż pozornie, sposób Jimmiego na sławę wydaje sie być prosty, to i tak jego wyczyny wymagają bardzo dużo odwagi, sprytu, a nawet głupoty. Nikt powiem nie wie, w jaki sposób Jimmy wciąż wdziera się na stadiony, mimo wielu zakazów, czy też w jaki sposób omija ochronę stadionową. Sam Jimmy spytany o tą sprawę odpowiada krótko - "To tajemnica zawodowa."

Ta "tajemnica" z pewnością musi być niezwykle ciekawa, ponieważ Jimmy nigdy nie atakuje znienacka. Np. kilka miesięcy przed Euro 2004 w telewizji TV3 powiedział: "Podczas Mistrzostw Europy zobaczycie mnie w akcji." Mimo tak wyraźnego sygnału nikt nie potrafił zatrzymać niesfornego Hiszpana.

Jimmy już od dawna budzi kontrowersje. Zyskał on sobie sympatię wielu kibiców Barcelony po najsłynniejszym występie na Euro 2004, inni kibice uwielbiają go - po prostu, za rozrywkę jaką im dostarcza. Mimo wielu sympatyków Jimmy Jump nie u wszystkich ma tak dobra opinię. "Nie podoba mi sie to co robi. Jestem piłkarzem, podczas meczów muszę być skupiony" - tak o najsłynniejszym "skoczku" w Hiszpanii wypowiada się Samuel Eto`o. Jak łatwo się domyślić, podobną opinię ma także wielu innych piłkarzy oraz - co nie powinno dziwić, osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na stadionach.

Jaume Marquet od zawsze był osobą, która dążyła do realizacji swoich marzeń. W drodze do sławy spotkał się z wieloma osobami, m.in. z Dalai Lamą, królem Hiszpani Juanem Carlosem, Penelopą Cruz, Ronaldinho, Frankiem Rijkaardem, Joanem Laportą, a nawet z żoną Luisa Figo

Sława Jimmiego Jumpa była tak wielka, iż pewien programista stworzył grę o nazwie "Jimmy Jump" w której... Małpa musi skakać po drzewach, aby zdobyć dla siebie banany. Gra zdobyła olbrzymią popularność i jest szeroko promowana w internecie.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze