Podsumowanie lutego

Yaro

8 marca 2007, 23:52

Brak komentarzy
Piłkarze FC Barcelony zakończyli właśnie kolejny miesiąc, w którym czekały na nich bardzo ciężkie spotkania z Liverpoolem oraz Valencią. Do gry powrócili kontuzjowani ostatnio Leo Messi oraz Ronaldinho. Niestety, lutego nie można zaliczyć do udanych 28 dni w wykonaniu zawodników Barçy. Miniony miesiąc pełen był wzlotów, jak choćby zwycięstwo nad Zaragozą, oraz upadków (porażki z Liverpoolem i Valencią).

Podopieczni Franka Rijkaarda rozegrali w mijającym miesiącu sześć spotkań, z czego po jednym w ramach Ligi Mistrzów i Pucharu Króla.

Trzy spośród sześciu owych meczy zakończyły się zwycięstwem Ronaldinho i spółki, jednokrotnie mecz z ich udziałem kończył się podziałem punktów, dwa razy piłkarze "Blaugrany" schodzili z boiska ze zwieszonymi głowami.

Katalończycy strzelili 9 bramek, portero Barcelony pięciokrotnie wyjmował piłkę z siatki (Valdés-4, Jorquera-1). Najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem stycznia okazał się "El Crack Total", Ronaldinho -zdobywca 3 goli. 2 trafienia na swoim koncie zapisał Xavi, a po jednej bramce dołożyli Samuel Eto'o, Deco, Andres Iniesta. W jednej akcji piłkarze rywali wyręczyli podopiecznych Rijkaarda i wpakowali piłkę do własnej siatki.

Najwięcej występów na swoim koncie zanotowali: Carles Puyol (6 spotkań w pełnym wymiarze czasowym), Xavi (6 meczy-515 minut na boisku), Ludovic Giuly (6-313) oraz Iniesta (6-391). Najrzadziej na boisku meldowali się Sylvinho (1 mecz-9 minut) , Albert Jorquera (1 mecz w pełnym wymiarze czasowym), Santi Ezquerro (1 spotkanie-90 minut), Gio (90 minut), Samuel Eto'o (2 mecze-72 minuty) oraz Eidur Gudjohnsen (3 mecze-70 minut).

Zawodnicy Blaugrany obejrzeli podczas styczniowych spotkań 12 żółtych kartek i jedną czerwoną. W tej klasyfikacji przodowali: Gianluca Zambrotta(3 żółte) i Belletti (2). Po jednym upomnieniu "dołożyli": Márquez, Puyol, Edmílson, Messi, Deco, Thuram, Saviola. Czerwonym kartonikiem ukarany został Deco.

Już czwartego lutego piłkarze Barçy wyjechali do Pampeluny, aby zmierzyć się z tamtejszym zespołem dowodzonym przez José Angela Zigandę. Celu, jakim było wywiezienie z trudnego terenu trzech punktów, nie udało się zrealizować. Piłkarze Rijkaarda grający w składzie: Valdés, Oleguer, Puyol, Márquez (83' Motta), Zambrotta, Xavi, Edmílson, Deco (84' Eto'o), Giuly, Saviola (66' Iniesta), Ezquerro po nie najlepszej grze zdobyli zaledwie jeden, skromny punkcik. Na Reyno da Navarra. Arbiter tego spotkania czterokrotnie upomniał zawodników indywidualnymi karami.

Tydzień później barceloniści udali się do Santander na mecz z Racingiem w ramach 22 kolejki Primera Division. Holenderski szkoleniowiec Barcelony wystawił następującą jedenastkę: Valdés, Zambrotta, Márquez, Puyol, Belletti, Edmílson, Deco, Xavi, Iniesta, Ronaldinho, Saviola. W międzyczasie na boisku pojawili się Giuly, Messi i Oleguer. Arbiter tego spotkania zmuszony był do ukarania żółtymi kartkami Bellettiego i Vitolo. Dwie bramki strzelone przez Ronaldinho przypieczętowały zwycięstwo Barçy.

Rozegranego 18 lutego spotkania z Valencią miło wspominać nie będzie żaden kibic Barçy. Barcelona w składzie: Valdés; Oleguer, Puyol, Edmílson (Giuly, 72'), Zambrotta; Xavi, Márquez, Deco; Iniesta, Ronaldinho, Gudjohnsen (Messi, 55') zagrała słabo i zasłużenie przegrała 1-2. Rywala w walce o zwycięstwo w La Liga poprowadzili Angulo i Silva, honorową bramkę dla "Dumy Katalonii" zdobył popularny niezawodny Brazylijczyk Ronaldinho.

Słaba dyspozycja Ronaldinho i spółki widoczna była również w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Champions League z Liverpoolem, rozegranym na Camp Nou 21 lutego. Tym razem "Mister" wystawił trochę zmieniony skład: Valdés; Belletti, Puyol, Márquez, Zambrotta, Motta (Iniesta, m.54), Deco, Xavi (Giuly, m.65), Messi, Ronaldinho, Saviola (Gudjohnsen, m.81). Te rotacje nie przyniosły rezultatów, bowiem Barça przegrała 1-2. Camp Nou wpadło w euforię, gdy po dokładnym dośrodkowaniu Zambrotty bramkę po strzale głową zdobył Deco. Po fatalnych błędach Valdésa i Márqueza Barça straciła dwie bramki i na Anfield Road leciała z jedną bramką straty.

Spotkanie pomiędzy Barceloną a zespołem Athletic w ramach 24. kolejki Primera Division było meczem bez historii. Barça w ustawieniu: Valdés; Oleguer, Puyol, Thuram, Gio; Xavi, Edmílson (Sylvinho, 81'), Iniesta; Giuly (Saviola, 78'), Eto'o (Messi, 66') y Ronaldinho, dosyć pewnie wygrała aplikując rywalom trzy gole i nie tracąc przy tym żadnego. Po bramce samobójczej, po jednym trafieniu dołożyli Eto'o i Xavi.

Już w trzy dni po łatwym zwycięstwie nad zespołem z Bilbao, podopieczni Rijkaarda udali się do Saragossy, aby rozegrać rewanżowe spotkanie ćwierćfinału Copa del Rey z Zaragozą. Pierwsze spotkanie rozegrane na Camp Nou zakończyło się zwycięstwem przyjezdnych 1-0. Kibice nie mogli rozczarować się poziomem tego widowiska, a Barça odrobiła straty i zagra w półfinale. Rijkaard desygnował na ten mecz skład: Jorquera; Oleguer, Puyol, Thuram; Xavi, Iniesta, Márquez, Deco (Gudjohnsen, 84'); Giuly (Zambrotta, 73'), Messi y Ronaldinho. Barça prowadziła już 2-0 po golach pomocników Xaviego i Iniesty, jednak nadzieje na awans gospodarzy obudził w 71. minucie meczu Gerard Pique. Taki wynik utrzymał się do końca spotkania i gracze z Camp Nou awansowali do ½ finału Pucharu Króla.

W marcu zawodników "Dumy Katalonii" czekają cztery pojedynki, w tym ligowe mecze z odwiecznym rywalem Realem Madryt oraz z Sevillą, rewanż z Liverpoolem w ramach 1/8 finału Champions League. Miejmy nadzieję, że za niecały miesiąc będziemy bardziej szczęśliwy niż dzisiaj...
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze