Podsumowanie stycznia
Piłkarze FC Barcelony rozpoczęli kolejny, 2007 rok. Mimo braku podstawowych atakujących w osobach Leo Messiego i Samuela Eto'o, zespół ze stolicy Katalonii odrobił maleńką, 2-punktową stratę do liderującej dotychczas FC Sevilli i powrócił na prowadzenie w ligowej tabeli.
Podopieczni Franka Rijkaarda rozegrali w minionym miesiącu osiem spotkań, z czego trzy w ramach Pucharu Króla.
Cztery spośród ośmiu owych meczy zakończyły się zwycięstwem Ronaldinho i spółki, dwukrotnie mecze z ich udziałem kończyły się podziałem punktów, także dwa razy piłkarze "Blaugrany" schodzili z boiska ze zwieszonymi głowami.
Katalończycy strzelili 14 bramek, portero Barcelony dziewięciokrotnie wyjmował piłkę z siatki (Valdés-6, Jorquera-3). Najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem stycznia okazał się mały wzrostem, ale wielki duchem Javier Pedro Saviola-zdobywca 8 goli. 2 trafienia na swoim koncie zapisał Ludovic Giuly, a po jednej bramce dołożyli Rafa Márquez, Xavi, Ronaldinho oraz Andres Iniesta.
Najwięcej występów na swoim koncie zanotowali: Carles Puyol (8 spotkań w pełnym wymiarze czasowym), Xavi (8 meczy-640 minut na boisku), Ludovic Giuly (8-457), Javier Saviola (8-566) oraz Iniesta (8-559). Najrzadziej na boisku meldowali się Lilian Thuram (1 mecz-82 minuty) oraz Santi Ezquerro (3 spotkania-175 minut). Symboliczną minutkę na boisku spędził Jesus Olmo podczas pierwszego w nowym roku ligowego spotkania z Getafe.
Zawodnicy Blaugrany obejrzeli podczas styczniowych spotkań 10 żółtych kartek. W tej klasyfikacji przodowali: Rafa Márquez, Gio oraz Deco. Po jednym upomnieniu "dołożyli": Motta, Puyol, Gudjohnsen i Saviola. Na szczęście obyło się bez kartek czerwonych.
Już siódmego stycznia piłkarze Barçy wyjechali do Getafe, aby zmierzyć się z tamtejszym zespołem dowodzonym przez Bernda Schustera. Celu, jakim było wywiezienie z trudnego terenu trzech punktów, nie udało się zrealizować. Piłkarze Rijkaarda grający w składzie: Valdés, Belletti, Márquez, Puyol, Sylvinho (72' Gio), Edmílson (90' Olmo), Xavi, Iniesta, Giuly, Gudjohnsen, Ezquerro (59' Saviola) po nie najlepszej grze zdobyli zaledwie jeden, skromny punkcik. Bramki zdobyli Güiza i Xavi z rzutu wolnego. Pod koniec meczu z boiska wyrzucony został gracz gospodarczy, Alexis.
Trzy dni później barceloniści udali się do Alaves na mecz z Deportivo w ramach 1/8 finału Copa del Rey. Holenderski szkoleniowiec Barcelony wystawił następującą jedenastkę: Jorquera; Belletti, Puyol, Márquez, Sylvinho; Xavi, Edmílson, Iniesta; Giuly, Saviola, Ezquerro. W międzyczasie na boisku pojawili się Motta, Gio i Guddy. Arbiter tego spotkania, Teixeira Vitienes zmuszony był do usunięcia z boiska piłkarza Alaves, Corominy po tym, jak ten dostał drugą żółtą kartkę. Dwie bramki strzelone przez Javiera Saviolę praktycznie zapewniły awans Katalończykom do następnej rundy, oznaczały także początek wspaniałej formy, jaką przez cały miniony miesiąc prezentował ten filigranowy napastnik.
Rozegranego 13 stycznia derbowego spotkania z Espanyolem Barcelona miło wspominać nie będzie żaden kibic Barçy. Barcelona w składzie: Valdés, Belletti, Puyol, Márquez, Gio, Edmílson, Xavi, Iniesta (85' Oleguer), Giuly (46' Saviola), Ronaldinho, Gudjohnsen (63' Motta) zagrała słabo i zasłużenie przegrała 1-3. Rywala zza miedzy do zwycięstwa poprowadzili Luis García, Tamudo i Rufete, honorową bramkę dla "Dumy Katalonii" zdobył popularny "Króliczek".
Słaba dyspozycja Ronaldinho i spółki widoczna była również w rewanżowym spotkaniu z Alaves, rozegranym na Camp Nou 16 stycznia. Tym razem "Mister" wystawił trochę zmieniony skład: Jorquera, Oleguer (65' Zambrotta), Puyol, Márquez, Sylvinho, Motta (73' Edmílson), Xavi, Gio, Ezquerro (46' Giuly), Saviola, Ronaldinho. Te rotacje nie przyniosły rezultatów, bowiem zwycięstwo w stosunku 3 do 2 nad niewątpliwie słabszym, grającym w drugiej lidze hiszpańskiej rywalem nie było żadnym nadzwyczajnym osiągnięciem. Trzy bramki argentyńskiego snajpera Javiera Savioli przedzieliły trafienia Wellingtona i Arthuro.
Spotkanie pomiędzy Barceloną a zespołem Nastic w ramach 19. kolejki Primera Division było meczem bez historii. Barça w ustawieniu: Valdés, Oleguer, Thuram (82' Márquez), Puyol, Zambrotta, Edmílson, Xavi, Deco (65' Iniesta), Giuly, Saviola (65' Gudjohnsen), Ronaldinho, dosyć pewnie wygrała aplikując rywalom trzy gole i nie tracąc przy tym żadnego. Po bramce na swoim koncie zapisać po tym spotkaniu mogli Saviola, Giuly oraz Iniesta. Piekielnie w bramce nudził się Victor Valdés, bowiem rywale tylko sporadycznie atakowali strzeżoną przez niego bramkę.
Już w trzy dni po łatwym zwycięstwie nad zespołem z Tarragony, podopieczni Rijkaarda udali się do Sewilli, aby rozegrać zaległe spotkanie 15. kolejki La Liga, które pierwotnie miało odbyć się w grudniu. Zostało jednak przełożone z powodu obecności Barcelony na Klubowych Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Japonii. Kibice, którzy spodziewali się łatwej przeprawy z broniącym się przed spadkiem Betisem srogo się zawiedli. Rijkaard desygnował na ten mecz skład: Valdés, Oleguer, Puyol, Márquez, Gio, Motta, Deco, Iniesta, Giuly (68' Xavi), Saviola (62' Gudjohnsen), Ronaldinho. Betis niespodziewanie prowadził po strzale głową Roberta, jednak na niespełna pół godziny przed zakończeniem spotkania gola strzałem głową po dośrodkowaniu Deco z rzutu rożnego zdobył obrońca Rafa Márquez.
28 stycznia Barçę czekała kolejna trudna przeprawa z teoretycznie słabszym rywalem-Celtą Vigo. Piłkarze grający na co dzień na Camp Nou zagrali w ustawieniu: Valdés, Zambrotta, Puyol, Oleguer, Gio, Edmílson (69' Giuly), Xavi, Deco, Iniesta (91' Motta), Ronaldinho, Saviola (83' Gudjohnsen). Barceloniści odnieśli dosyć pewne zwycięstwo 3-1, po bramkach Savioli, Ronaldinho z rzutu karnego oraz Ludovica Giuly. Honorowe trafienie dla przyjezdnych zanotował Nene, także z jedenastu metrów. Widać było już poprawę w grze, jednak trzeba przyznać, że w zwycięstwie piłkarzom w "bordowo-granatowych" trykotach pomógł sędzia tego meczu, Delgado Ferreiro, który podyktował dla Barçy rzut karny za faul ma Gio, który miał miejsce przed linią 16 metrów.
W ostatni dzień stycznia Barcelona rozegrała jeszcze jeden trudny mecz. Tym razem do stolicy Katalonii przyjechali piłkarze Zaragozy. Miał to być rewanż za ubiegłoroczny dwumecz na tym samym etapie rozgrywek o Puchar Króla. Mecz wzbudzał wiele kontrowersji, chociażby ze względu na osobę arbitra tego meczu, Rodrigueza Santiago. Barça zagrała w składzie: Jorquera, Oleguer, Puyol, Márquez, Zambrotta (Gio, 60'), Xavi (Gudjohnsen, 78'), Edmílson (Giuly, 60'), Deco, Iniesta, Saviola, Ronaldinho. Zawodnicy "Blaugrany" nie dostosowali się niestety do rangi widowiska i schodzili z boiska pokonani. Jedyną bramkę meczu zdobył strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Carlos Diogo.
W lutym zawodników "Dumy Katalonii" czeka sześć trudnych pojedynków, w tym ligowy pojedynek z groźną w tym sezonie Valencią, rewanż z Zaragozą w ramach Pucharu Hiszpanii oraz pierwsza część konfrontacji z Liverpoolem w 1/8 finału Champions League. Miejmy nadzieję, że za niecały miesiąc będziemy bardziej szczęśliwy niż dzisiaj...
Podopieczni Franka Rijkaarda rozegrali w minionym miesiącu osiem spotkań, z czego trzy w ramach Pucharu Króla.
Cztery spośród ośmiu owych meczy zakończyły się zwycięstwem Ronaldinho i spółki, dwukrotnie mecze z ich udziałem kończyły się podziałem punktów, także dwa razy piłkarze "Blaugrany" schodzili z boiska ze zwieszonymi głowami.
Katalończycy strzelili 14 bramek, portero Barcelony dziewięciokrotnie wyjmował piłkę z siatki (Valdés-6, Jorquera-3). Najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem stycznia okazał się mały wzrostem, ale wielki duchem Javier Pedro Saviola-zdobywca 8 goli. 2 trafienia na swoim koncie zapisał Ludovic Giuly, a po jednej bramce dołożyli Rafa Márquez, Xavi, Ronaldinho oraz Andres Iniesta.
Najwięcej występów na swoim koncie zanotowali: Carles Puyol (8 spotkań w pełnym wymiarze czasowym), Xavi (8 meczy-640 minut na boisku), Ludovic Giuly (8-457), Javier Saviola (8-566) oraz Iniesta (8-559). Najrzadziej na boisku meldowali się Lilian Thuram (1 mecz-82 minuty) oraz Santi Ezquerro (3 spotkania-175 minut). Symboliczną minutkę na boisku spędził Jesus Olmo podczas pierwszego w nowym roku ligowego spotkania z Getafe.
Zawodnicy Blaugrany obejrzeli podczas styczniowych spotkań 10 żółtych kartek. W tej klasyfikacji przodowali: Rafa Márquez, Gio oraz Deco. Po jednym upomnieniu "dołożyli": Motta, Puyol, Gudjohnsen i Saviola. Na szczęście obyło się bez kartek czerwonych.
Już siódmego stycznia piłkarze Barçy wyjechali do Getafe, aby zmierzyć się z tamtejszym zespołem dowodzonym przez Bernda Schustera. Celu, jakim było wywiezienie z trudnego terenu trzech punktów, nie udało się zrealizować. Piłkarze Rijkaarda grający w składzie: Valdés, Belletti, Márquez, Puyol, Sylvinho (72' Gio), Edmílson (90' Olmo), Xavi, Iniesta, Giuly, Gudjohnsen, Ezquerro (59' Saviola) po nie najlepszej grze zdobyli zaledwie jeden, skromny punkcik. Bramki zdobyli Güiza i Xavi z rzutu wolnego. Pod koniec meczu z boiska wyrzucony został gracz gospodarczy, Alexis.
Trzy dni później barceloniści udali się do Alaves na mecz z Deportivo w ramach 1/8 finału Copa del Rey. Holenderski szkoleniowiec Barcelony wystawił następującą jedenastkę: Jorquera; Belletti, Puyol, Márquez, Sylvinho; Xavi, Edmílson, Iniesta; Giuly, Saviola, Ezquerro. W międzyczasie na boisku pojawili się Motta, Gio i Guddy. Arbiter tego spotkania, Teixeira Vitienes zmuszony był do usunięcia z boiska piłkarza Alaves, Corominy po tym, jak ten dostał drugą żółtą kartkę. Dwie bramki strzelone przez Javiera Saviolę praktycznie zapewniły awans Katalończykom do następnej rundy, oznaczały także początek wspaniałej formy, jaką przez cały miniony miesiąc prezentował ten filigranowy napastnik.
Rozegranego 13 stycznia derbowego spotkania z Espanyolem Barcelona miło wspominać nie będzie żaden kibic Barçy. Barcelona w składzie: Valdés, Belletti, Puyol, Márquez, Gio, Edmílson, Xavi, Iniesta (85' Oleguer), Giuly (46' Saviola), Ronaldinho, Gudjohnsen (63' Motta) zagrała słabo i zasłużenie przegrała 1-3. Rywala zza miedzy do zwycięstwa poprowadzili Luis García, Tamudo i Rufete, honorową bramkę dla "Dumy Katalonii" zdobył popularny "Króliczek".
Słaba dyspozycja Ronaldinho i spółki widoczna była również w rewanżowym spotkaniu z Alaves, rozegranym na Camp Nou 16 stycznia. Tym razem "Mister" wystawił trochę zmieniony skład: Jorquera, Oleguer (65' Zambrotta), Puyol, Márquez, Sylvinho, Motta (73' Edmílson), Xavi, Gio, Ezquerro (46' Giuly), Saviola, Ronaldinho. Te rotacje nie przyniosły rezultatów, bowiem zwycięstwo w stosunku 3 do 2 nad niewątpliwie słabszym, grającym w drugiej lidze hiszpańskiej rywalem nie było żadnym nadzwyczajnym osiągnięciem. Trzy bramki argentyńskiego snajpera Javiera Savioli przedzieliły trafienia Wellingtona i Arthuro.
Spotkanie pomiędzy Barceloną a zespołem Nastic w ramach 19. kolejki Primera Division było meczem bez historii. Barça w ustawieniu: Valdés, Oleguer, Thuram (82' Márquez), Puyol, Zambrotta, Edmílson, Xavi, Deco (65' Iniesta), Giuly, Saviola (65' Gudjohnsen), Ronaldinho, dosyć pewnie wygrała aplikując rywalom trzy gole i nie tracąc przy tym żadnego. Po bramce na swoim koncie zapisać po tym spotkaniu mogli Saviola, Giuly oraz Iniesta. Piekielnie w bramce nudził się Victor Valdés, bowiem rywale tylko sporadycznie atakowali strzeżoną przez niego bramkę.
Już w trzy dni po łatwym zwycięstwie nad zespołem z Tarragony, podopieczni Rijkaarda udali się do Sewilli, aby rozegrać zaległe spotkanie 15. kolejki La Liga, które pierwotnie miało odbyć się w grudniu. Zostało jednak przełożone z powodu obecności Barcelony na Klubowych Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Japonii. Kibice, którzy spodziewali się łatwej przeprawy z broniącym się przed spadkiem Betisem srogo się zawiedli. Rijkaard desygnował na ten mecz skład: Valdés, Oleguer, Puyol, Márquez, Gio, Motta, Deco, Iniesta, Giuly (68' Xavi), Saviola (62' Gudjohnsen), Ronaldinho. Betis niespodziewanie prowadził po strzale głową Roberta, jednak na niespełna pół godziny przed zakończeniem spotkania gola strzałem głową po dośrodkowaniu Deco z rzutu rożnego zdobył obrońca Rafa Márquez.
28 stycznia Barçę czekała kolejna trudna przeprawa z teoretycznie słabszym rywalem-Celtą Vigo. Piłkarze grający na co dzień na Camp Nou zagrali w ustawieniu: Valdés, Zambrotta, Puyol, Oleguer, Gio, Edmílson (69' Giuly), Xavi, Deco, Iniesta (91' Motta), Ronaldinho, Saviola (83' Gudjohnsen). Barceloniści odnieśli dosyć pewne zwycięstwo 3-1, po bramkach Savioli, Ronaldinho z rzutu karnego oraz Ludovica Giuly. Honorowe trafienie dla przyjezdnych zanotował Nene, także z jedenastu metrów. Widać było już poprawę w grze, jednak trzeba przyznać, że w zwycięstwie piłkarzom w "bordowo-granatowych" trykotach pomógł sędzia tego meczu, Delgado Ferreiro, który podyktował dla Barçy rzut karny za faul ma Gio, który miał miejsce przed linią 16 metrów.
W ostatni dzień stycznia Barcelona rozegrała jeszcze jeden trudny mecz. Tym razem do stolicy Katalonii przyjechali piłkarze Zaragozy. Miał to być rewanż za ubiegłoroczny dwumecz na tym samym etapie rozgrywek o Puchar Króla. Mecz wzbudzał wiele kontrowersji, chociażby ze względu na osobę arbitra tego meczu, Rodrigueza Santiago. Barça zagrała w składzie: Jorquera, Oleguer, Puyol, Márquez, Zambrotta (Gio, 60'), Xavi (Gudjohnsen, 78'), Edmílson (Giuly, 60'), Deco, Iniesta, Saviola, Ronaldinho. Zawodnicy "Blaugrany" nie dostosowali się niestety do rangi widowiska i schodzili z boiska pokonani. Jedyną bramkę meczu zdobył strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Carlos Diogo.
W lutym zawodników "Dumy Katalonii" czeka sześć trudnych pojedynków, w tym ligowy pojedynek z groźną w tym sezonie Valencią, rewanż z Zaragozą w ramach Pucharu Hiszpanii oraz pierwsza część konfrontacji z Liverpoolem w 1/8 finału Champions League. Miejmy nadzieję, że za niecały miesiąc będziemy bardziej szczęśliwy niż dzisiaj...
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)