Rozpracowujemy rywala: Cole

Aro

16 maja 2006, 18:04

Brak komentarzy
Jednym z największych podstępów ze strony Arsenalu Londyn na tegoroczny finał Ligi Mistrzów w Paryżu będzie możliwość gry Ashleya Cole'a. Ten lewy obrońca doznał kontuzji w ostatnich dniach października i dopiero niedawno powrócił do treningów. Gdy ten lewonożny zawodnik jest w pełni sił, niewielu zawodnikom udaje się go przejść, zaś jego solowe rajdy lewą flanką zawsze są groźne dla rywali. Defensywa Arsenalu jest już praktycznie kompletna, jednak akurat Cole bardzo dawno nie grał i nie wiadomo, czy trener Wenger zaufa mu i wprowadzi do gry od początku spotkania.

Kontrowersyjny okres w życiu reprezentanta Anglii rozpoczął się w zeszłym roku, gdy poślubił Cheryl Tweedy, jedną z piosenkarek Brytyjskiego zespołu muzycznego o nazwie Girls Aloud. Ashley stał się częstym bywalcem pierwszych stron gazet, bardziej zainteresowanym jego życiem prywatnym, niż grą w piłkę. Co więcej, niektóre brukowce oskarżyły Cole'a o...udział w orgii homoseksualnej. Anglik pozwał je do sądu i sprawę wygrał, jednak niesmak pozostał. Ale i w świecie futbolu Ashley Cole uchodzi za osobę kontrowersyjną, zwłaszcza po tym, jak w zeszłym roku gazety opublikowały sensacyjną wiadomość dotyczącą podpisania przez lewego obrońcę Kanonierów kontraktu z Chelsea...bez zgody i wiedzy Arsenalu.

Historia ta rozpoczęła się w czerwcu ubiegłego roku, gdy Ashley wraz ze swoim agentem w jednym z londyńskich hoteli spotkali się z dyrektorem generalnym Chelsea, Peterem Kenyonem i trenerem Jose Mourinho. Prestiż zawodnika spadł, co więcej został on ukarany przez federację karą pieniężną w wysokości 109 tysięcy euro. Poważanie Ashleya w klubie wisiało na włosku więc, aby je podreperować, podpisał nowy kontrakt z Arsenalem, trwający aż do 2008 roku. Jednakże, gdy wydawało się, że wszystko idzie ku lepszemu, pech znów dopadł Anglika. W październiku doznał pęknięcia jednej z kości stopy, w styczniu, w pierwszym meczu po kontuzji, doznał kolejnego urazu, tym razem kości udowej. Następne były drobne urazy kolana i kostki. W sumie Ashley Cole odpoczął od gry praktycznie siedem miesięcy.

To być może przeszkodziło Ashleyowi w zrobieniu jeszcze większej kariery, gdyż w zeszłym roku zaczął obserwować go sam wielki Real Madryt, uważając Cole'a za godnego następcę Roberto Carlosa. Jednak wejście do wielkiej piłki Anglik zawdzięcza...FC Barcelonie!! Tak, to nie żart. W roku 2000 kontuzji doznał ówczesny podstawowy lewy obrońca Kanonierów. Był nim...Sylvinho, obecnie zawodnik Azulgrany. Zastąpił go nie kto inny, a wówczas zaledwie 20letni Ashley. Anglik wykorzystał szansę w stu procentach i po pewnym czasie stał się podstawowym obrońcą Arsenalu, zaś Sylvinho musiał odejść do Celty Vigo.

Dobra gra Cole'a w zespole Kanonierów szybko zaowocowała powołaniem do kadry narodowej, w której debiutował w roku 2001. Z reprezentacją Ashley brał udział w Mistrzostwach Świata 2002 w Korei i Japonii oraz w EURO 2004 w Portugalii. W tym drugim turnieju został wybrany do najlepszej jedenastki całej imprezy. Teraz czeka na Mistrzostwa Świata w Niemczech i liczy, że w końcu strzeli w narodowych barwach bramkę, co mimo już 44 spotkań w reprezentacji Anglii, jeszcze mu się nie udało.

Miejsce urodzenia: Stepney, Anglia
Data urodzenia: 20.12.1980
Wzrost: 1,72 m
Waga: 67 kg
Pozycja: lewy obrońca
Kontrakt z Arsenalem do: 2008

[źródło: Mundo Deportivo]

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze