Leo Messi jest absolutnie najlepszym piłkarzem świata ostatnich lat. Doskonały napastnik fenomenalnie spisuje się w Barcelonie, jednak w reprezentacji Argentyny nie jest już tak różowo. W wywiadzie przed zgrupowaniem reprezentacji Aliceletes, Messi mówił o tym jak ważne jest dla niego wsparcie kolegów z zespołu.
Messi na lotnisku w Argentynie wylądował witany przez tłumy fanów. La Pulga wraz z reprezentacją Argentyny zaczyna walkę w eliminacjach do Mistrzostw Świata, które w 2014 roku odbędą się na boiskach Brazylii. Oczekiwania w samej Argentynie tradycyjnie są bardzo wysokie, a ogromna presja spoczywa właśnie na nowo mianowanym kapitanie kadry narodowej.
Piłkarz, który na lotnisku pojawił się w towarzystwie swojego ojca Jorge oraz brata Matiasa nie ukrywał zadowolenia z powodu objęcia pozycji lidera w ligowej tabeli przez Barcelonę: "To długi sezon i doskonale zdajemy sobie sprawę jak ciężko będzie obronić tytuł, ale jesteśmy silnym, zgranym i bardzo zjednoczonym zespołem", mówi.
"Nie mogę się doczekać rozpoczęcia eliminacji. Zaczynamy od meczu z bardzo trudnym przeciwnikiem, ale liczę, że podołamy zadaniu i nie zawiedziemy naszych kibiców", dodaje.
Messi w spotkaniu przeciwko Chile po raz kolejny wybiegnie na boisko jako kapitan swojego zespołu. "Jestem szczęśliwy, ponieważ opaska kapitańska jest wielkim wyróżnieniem dla każdego piłkarza." Argentyńczyk ubolewał nad faktem, iż w pierwszym spotkaniu eliminacyjnym nie będzie mógł grać jego przyjaciel, Javier Mascherano. Jak jednak zapewnia: "To bardzo ważny gracz, ale trener ma już pomysł jak go zastąpić."
"W pojedynkę nie wygram żadnego meczu. Ani w reprezentacji, ani w Barcelonie, ani nigdzie indziej. Musimy grać zespołowo, nie możemy polegać tylko i wyłącznie na jednym piłkarzu", zakończył.
[Źródło: Marca]
Komentarze (86)