W Primera División zadebiutował przeciwko Granadzie. Guardiola ceni go przede wszystkim za waleczność i pojedynki jeden na jeden. Jego droga do pierwszej drużyny była długa i wymagała dużej wytrwałości.
Isaac Cuenca urodził się w katalońskim mieście Reus pod Barceloną, w 1991 roku. Jego ojciec ma warszatat malarski w centrum miasta. Do szkółki FC Barcelony dołączył w 2002 roku w wieku jedenastu lat. W połowie sezonu 2004/05 powrócił jednak w rodzinne strony. Był podobno za chudy i za niski, nawet dla barcelońskiej szkółki, gdzie zwykle nie przywiązuje się wielkiej wagi do budowy ciała. Przez dwa lata grał dla lokalnych klubów tj. UE Barri Juroca oraz CF Reus Deportiu. W końcu zainteresował się nim klub CF Damm i Cuenca powrócił do stolicy Katalonii w sezonie 2008/09. Tutaj na nowo wypatrzyła go Barça. Chłopak odrzucił oferty Espanyolu oraz Villarealu i zdecydował się na powrót do la Masía. W 2009/10 grał w Juvenil A FC Barcelony i zdobył tytuł mistrzowski División de Honor Juvenil. W sezonie 2010/11 został oddany na rok do drugoligowego klubu z Sabadell, gdzie był najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem. Latem 2011 roku powrócił do Barcelony B. W Primera División zadebiutował w meczu przeciwko Granadzie. Zaś w Lidze Mistrzów wystąpił po raz pierwszy przeciwko Viktorii Pilzno.
Podczas długiej drogi do pierwszej drużyny FC Barcelony, Cuenca zdobył nowe kwalifikacje, nie tracąc przy tym swoich podstawowych umiejętności: szybkości, waleczności i świetnej techniki. Do dzisiaj zaskakuje słynne nagranie video, na którym młodziutki Cuenca prezentuje swój free style.
Roczny pobyt w Sabadell pod okiem Lluísa Carrerasa okazał się bardzo pomocny - uformował i rozwinął zdolności Cuenci. "Zdobyłem wiele doświadczenia. Gra na trudnych boiskach zahartowała mnie i nauczyła ciężkiej pracy. Czas w Sabadell to była prawdziwa szkoła" - przyznaje. W tym roku z Barceloną B zagrał sześć spotkań, z czego tylko w dwóch wyszedł w pierwszym składzie. "Nie narzeka, nie marudzi, nie załamuje się" – zapewniają trenerzy, którzy poznali jego charakter.
Swoją wytrwałością urzekł Pepa Guardiolę. "Chłopak, który trzy razy opuścił klub i zawsze wracał, musi być wyjątkowy. W okresie przed oficjalnym rozpoczęciem sezonu, bardzo rzadko tracił piłkę" – mówił niedawno Guardiola, zanim wprowadził go do pierwszej drużyny. "To waleczny zawodnik. Zawsze szuka pojedynków jeden na jeden, a tego nam ostatnio brakuje" – podkreśla trener Barçy, który nie może obecnie liczyć na paru ważnych zawodników. Kontuzja wykluczyła z gry Afellaya. Pedro również nie zagra przez najbliższe tygodnie, a Alexis Sanchez wciąż potrzebuje czasu, żeby dojść do siebie.
"Nie wiem co tak bardzo podoba się Misterowi w mojej grze, bo nigdy mi tego dokładnie nie powiedział. Grało mi się bardzo dobrze, a koledzy okazali mi dużo zaufania" – mówił po meczu z Granadą wyraźnie szczęśliwy Cuenca.
Po Sergio Busquetsie, który zadebiutował w pierwszym składzie przeciwko Racing Santander, w drugiej kolejce sezonu 2008/09, Isaac Cuenca to już osiemnasty zawodnik z la Masía, któremu Guardiola dał szansę na grę w pierwszej drużynie. Aktualnie jedenastu zawodników z pierwszego zespołu to wychowankowie barcelońskiej szkoły. "To fantastyczne widzieć tego chłopaka w składzie. To dowód, że szkoła nadal świetnie działa" – powiedział Xavi, odnosząc się do debiutu Cuenci.
Komentarze (15)