Wciąż nieroztrzygnięta sprawa przedłużenia kontraktu Erica Abidala sprawia, iż Barcelona jest zmuszona do szukania alternatywy dla Francuza. Od dłuższego czasie, w prasie pojawiają się zwłaszcza dwie kandydatury: Jordi Alba z Valencii oraz Gareth Bale z Tottenhamu.
Znacznie łatwiej byłoby o sprowadzenie Alby, który jest wychowankiem klubu ze stolicy Katalonii. 22-latek doskonale spisuje się w barwach Valencii, co zaowocowało powołaniem do reprezentacji Hiszpanii prowadzonej przez Vicente del Bosque.
Wydaje się, iż upadł temat Garetha Bale'a, co zdaje się potwierdzać prezydent Barcelony Sandro Rosell. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę...
"Czy jesteśmy zainteresowani transferem Bale'a? Nie wiem. Jeśli powiedziałbym, że tak, jego cena wzrośnie. Nie będzie kosztował 40, a 50 milionów. Ale mogę zapewnić, że nawet gdyby nasz sztab szkoleniowy chciał tego zawodnika, to nigdy nie zapłacimy za niego nawet 40 milionów. To zdecydowanie za wiele", mówi.
Tym sam, Rosell zaprzeczył pogłoskom, jakoby FC Barcelona zamierzała złożyć opiewającą na 40 milionów euro ofertę za walijskiego gracza Tottenhamu Hotspur.
Komentarze (24)