Barcelona B kontynuuje świetną passę. Podopieczni Eusebio Sacristána podejmowali Celtę Vigo i zdobyli kolejne 3 punkty, zbliżając się do dzisiejszego rywala na jedno oczko. Deulofeu i spółka nie zaznali goryczy porażki już od siedmiu meczów.
Gospodarze rozgrywanego na Miniestadi meczu od początku przejęli inicjatywę. Celta nie radziła sobie z wysokim pressingiem Barcelony B, dzięki czemu gra toczyła się z dala od bramki Masipa. Pierwsze dwa uderzenia, których autorami byli Sergi Roberto i Rafinha, zostały zablokowane przez defensorów gości. W miarę upływu czasu akcje gospodarzy były jednak coraz groźniejsze. W 16. minucie mocno uderzał Deulofeu z prawej strony pola karnego, trafił jednak wprost w Yoela.
Chwilę później kolejną dobrą akcją popisał się Rafinha Brat Thiago minął rywala i mocno uderzył po ziemi, jednak piłka o kilkanaście centymetrów minęła bramkę Celty. W 24. minucie kapitalnym podaniem w uliczkę popisał się Deulofeu. Oko w oko z Yoelem stanął Soriano, ale tym razem górą był bramkarz gości. Chwilę później portero Celty musiał jednak wyciągnąć piłkę z siatki. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Gustavo, a wbiegający na krótki słupek Soriano mocnym strzałem głową zmusił Yoela do kapitulacji.
Strata bramki obudziła z letargu gości, którzy już 180 sekund po golu Barcelony mogli doprowadzić do wyrównania, ale De Lucas przegrał pojedynek sam na sam z Masipem. Tuż przed końcowym gwizdkiem wynik podwyższyć mógł aktywny tego wieczoru Rafinha, ale nie zdążył dojść do mocnego podania Deulofeu.
Po zmianie stron obraz gry uległ dużej zmianie. Dominująca w pierwszej części gry Barcelona cofnęła się na własną połowę, oddając inicjatywę gościom. W 49. minucie fatalny błąd we własnym polu karnym popełnił Gustavo, ale prezentu nie wykorzystał Alex López, którego strzał zatrzymał świetnie dysponowany dziś Masip. Celta dopięła jednak swego w 55. minucie. Dośrodkowanie z lewej strony przecięło całe pole karne Barcelony, a De Lucas z najbliższej odległości nie miał problemów z pokonaniem bramkarza Barçy.
Podobnie jak gol w pierwszej połowie podrażnił Celtę, tak teraz wyrównująca bramką podziałała trzeźwiąco na piłkarzy gospodarzy. W 61. minucie Rodri dośrodkował w pole karne, ale Soriano z 5 metrów nie trafił w bramkę. Trzy minuty później ponownie przed szansą stanął 26-letni napastnik i tym razem jej nie zmarnował. Rafinha trafił z rzutu wolnego w mur, piłka trafiła do Soriano, który z kilku metrów wpakował piłkę do siatki.
Kolejna bramka, kolejna zmiana obrazu gry. Celta mogła wyrównać już trzy minuty po drugim golu Soriano, ale przytomnie we własnym polu karnym zachował się Montoya, wybijając piłkę na rzut rożny. 120 sekund później groźnie uderzał Joan Tomás, na szczęśnie obok bramki Masipa. W ostatnim kwadransie piłkarze obu drużyn opadli nieco z sił, nie stwarzając sobie tak dogodnych sytuacji jak wcześniej. Barcelona postawiła na defensywę, wybijając piłki jak najdalej od własnej bramki. Niczym Włodzimierz Smolarek zachowywał się Rodri, który kilkakrotnie pobiegł z piłką do narożnika boiska, zyskując cenne sekundy. Po doliczeniu trzech minut pan Sánchez Martínez zakończył spotkanie.
Barcelona B kontynuuje świetną passę. Dzięki wygranej podopieczni Eusebio zbliżyli się do czołówki, a do siódmej w tabeli Celty tracą tylko punkt (do rozegrania zostały jednak jeszcze dwa spotkania tej kolejki). Mimo trzech punktów trzeba zwrócić uwagę na niezbyt pewną postawę defensywy, która popełniła dziś kilka rażących błędów i tylko dzięki dobrej postawie Masipa pozostały one bez konsekwencji. Warto dodać, że po spotkaniu zawodnicy gospodarzy założyli koszulki z napisem „Trzymaj się Tito, jesteśmy z Tobą”. Jest oczywiście wyraz wsparcia dla drugiego trenera pierwszej drużyny, Tito Vilanovy, który przeszedł operację i w szpitalu wraca teraz do zdrowia.
Barcelona B 2:1 Celta Vigo
Barcelona B: Masip; Montoya, Bartra, Muniesa, Lobato; Gustavo, Sergi Roberto, Rafinha; Rodri (90’ Espinosa), Deulofeu (83’ Carmona) i Soriano (69’ Tello).
Celta Vigo: Yoel; Mallo, Vila, Catalá, Lago; De Lucas, Alex López (67’ Joan Tomás), Bustos, David Rodríguez (75’ Bermejo); Iago Aspas (46’ Orellana) i Natxo Insa.
Bramki: 27’, 64’ Soriano – 54’ De Lucas.
Żółte kartki: Rafinha, Rodri – Orellana, De Lucas, Mallo.
Arbiter: Sánchez Martínez.
Widzów: 3346.
Komentarze (14)