Z wyraźnym rozczarowaniem zawodnicy Barçy opuszczali boisko po meczu z Getafe. Duma Katalonii przegrała pierwsze spotkanie w sezonie i do Realu Madryt traci już sześć punktów.
Mimo przygnębienia, Gerard Piqué pozostaje optymistą, podkreślając w strefie mieszanej, że "nadal pozostaje wiele meczów do reozegrania". - Tabela pokazuje, że na tę chwilę Madryt radzi sobie lepiej. Na Bernabéu wyjdziemy jednak z zamiarem wygrania meczu. Zaufajcie nam - powiedział obrońca Barcelony.
W podobnym tonie wypowiadał się Maxwell. - To prawda, że nasza strata do Realu wzrosła, ale przede wszystkim musimy myśleć o sobie. Trzeba być cierpliwym i myśleć o kolejnych spotkaniach - stwierdził Brazylijczyk.
Tym, którego zabrakło we wczorajszym meczu, Andrés Iniesta, swoją opinię wyraził na Twitterze: "Nie udało nam się wygrać. Trzeba iść naprzód, mam nadzieję, ze wkrótce dołączę do swoich kolegów".
Víctor Valdés był pierwszym graczem, który pojawił się w strefie mieszanej. Katalończyk był "rozczarowany pierwszą porażką", ale zapewnił, że liga nie jest przegrana: "Teraz trzeba się podnieść. Musimy walczyć, pozostało jeszcze wiele spotkań".
Komentarze (45)