Niezawodny Alexis Sánchez

IceMan

4 grudnia 2011, 17:26

Mundo Deportivo

68 komentarzy

Alexis może mieć zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników, ale nikt nie może podważyć jego skuteczności w barwach FC Barcelony. Liczby mówią same za siebie. Chilijczyk z każdym kolejnym meczem udowadnia, iż warto było wykupić go z Udinese.

Dotychczas Sánchez wystąpił w siedmiu meczach ligowych, gdzie strzelił cztery bramki. Strzelanie rozpoczął meczem z Villarrealem, kolejnymi jego ofiarami było Rayo Vallecano i Levante.

Spektakularne gole

Po kontuzji odniesionej na Estadio Anoeta, Alexis pauzował dwa miesiące. Początkowo obawiano się o jego powrót do formy, jak się szybko okazało - niepotrzebnie. Sprowadzony podczas letniego okienka transferowego z włoskiego Udinese Sánchez strzelał bramki w dwóch meczach z rzędu. W pojedynku z Rayo trafił dwukrotnie, wczoraj z Levante strzelił jedną z pięciu zdobytych przez Barcelonę bramek. Imponować może uroda strzelanych przez niego goli. Sánchez  podbija serca fanów Blaugrany nie tylko zdobywanymi bramkami, ale i ciężką pracą na boisku.

Podczas konferencji prasowej Pep Guardiola stwierdził, iż Alexis został zakupiony by "pomóc zespołowi w ofensywie." Jak na razie z tego zadania Chilijczyk wywiązuje się doskonale, jednak trzeba docenić także jego grę bez piłki, przegląd pola i waleczność. Skrzydłowy jest graczem doskonale wyszkolonym fizycznie, potrafi również wypracowywać sytuacje swoim kolegom i rozciągać grę, co ułatwia poczynania ofensywne.

Chilijczyk szybko zaadaptował się w drużynie Guardioli, co widać na boisku. Dobrze rozumie się ze swoimi partnerami, potrafi grać na jeden kontakt, a także odgrywać długie i celne piłki. Imponować może jego waleczność i powroty za rywalem po każdej straconej piłce.

Jak dotąd Sánchezowi nie można zarzucić zbyt wiele, wszystko wskazuje na to, iż jeśli utrzyma obecną formę, może być jednym z najważniejszych graczy w zespole Pepa. W swoim ostatnim sezonie w Udinese zagrał w 33 meczach, w tym 31 w lidze, gdzie strzelił 12 goli, co jest jego życiowym rekordem. Pokazując taką dyspozycję jak w dwóch ostatnich meczach, nikogo nie zdziwi jeśli już w pierwszym sezonie na Camp Nou pobije swoje najlepsze osiągnięcie.

Kolejną okazję do udowodnienia swojej klasy będzie miał w sobotę, na Estadio Santiago Bernabeu w meczu z odwiecznym rywalem, Realem Madryt.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (68)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze