Barcelona cztery razy grała z Realem w ćwierćfinale

Marcin Gil

24 grudnia 2011, 15:25

24 komentarze

Tuż po losowaniu drabinki Copa del Rey świat sportu obiegła wieść, że w ćwierćfinale rozgrywek jest szansa na pojedynek FC Barcelony i Realu Madryt. Sytuacja taka miałaby miejsce po raz piąty w historii, ale najpierw obie drużyny muszą pokonać swoich rywali w 1/8 finału, czyli Osasunę Pampeluna i Málagę CF.

Pierwsze starcie obu klubów w ćwierćfinale miało miejsce w 1926 roku. W Madrycie Barcelona pokonała gospodarzy 5:1, a w stolicy Katalonii Blaugrana wygrała 3:0. Ostatecznie Barça zdobyła trofeum pokonując w finale Athletic Madryt (ówczesna nazwa Atlético) 3:2 po dogrywce.

Po raz kolejny taka sytuacja miała miejsce w 1957 roku. Na Estadio Santiago Bernabéu padł remis 2:2, a w Barcelonie gospodarze rozgromili swoich odwiecznych rywali 6:1. Również tym razem CF Barcelona (ówczesna nazwa) doszła do finału, w którym pokonała Español (obecnie Espanyol) 1:0.

Okazja do rewanżu dla Królewskich natrafiła się pięć lat później. Co prawda Real poległ w pierwszym meczu u siebie 0:1, ale na wyjeździe odrobił straty i pokonał Katalończyków 3:1. Wzorem Barcelony madrytczycy doszli do finału, w którym ograli Sevillę CF (aktualnie Sevilla FC) 2:1.

Po raz ostatni w ćwierćfinale Copa del Rey obie ekipy zmierzyły się w sezonie 1969/70. Również tym razem górą był Real, który u siebie wygrał 2:0, a na Camp Nou zremisował 1:1. W późniejszym finale Los Blancos wygrali 3:1 z Valencią CF. Mecz rewanżowy na Camp Nou zakończył się jednym z największych skandali w historii hiszpańskiej piłki. Arbiter Guruceta Muro zakończył spotkanie dwie minuty przed wybiciem 90. minuty z powodu wrzucania przez publiczność przeróżnych przedmiotów na murawę oraz wtargnięcia części widzów na boisko. Ich zachowanie było spowodowane skandalicznym postawą sędziego, który swój „spektakl” zaczął w 60. minucie. Arbiter odgwizdał wtedy „jedenastkę” za faul Antoniego Torresa na Manuelu Velázquezie. Problem w tym, że faul miał miejsce… poza polem karnym. Gol strzelony przez Real dał gościom remis 1:1. Oburzenie kibiców zgromadzonych tego dnia na Camp Nou sięgnęło zenitu parę chwil później, kiedy z niewiadomych powodów sędzia postanowił wyrzucić z boiska Eladio Silvestre. Po meczu Narodowy Komitet ds. Rozgrywek zawiesił pana Gurucutę Muro na sześć miesięcy, a ze stanowiskiem pożegnał się przewodniczący Narodowego Komitetu ds. Sędziów, José Plaza. CF Barcelona została ukarana grzywną w wysokości 90 000 peset. Rezultat spotkania został ustalony na 1:1, czyli taki jaki widniał na liczniku w momencie przerwania spotkania.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze