Madrycki Vicente Calderón może ugościć piłkarzy FC Barcelony i Athletic Bilbao w finale Pucharu Króla. Atlético zaoferowało swój stadion na wypadek, gdyby Real Madryt ostatecznie odrzucił wniosek o rozegranie spotkania na Santiago Bernabéu.
Jedynym wymogiem Rojiblancos jest to, by finał odbył się 25 maja 2012 roku, bowiem na 20 zaplanowany został koncert grupy muzycznej Coldplay. W razie zaplanowania meczu na Vicente Calderón, Atlético zobowiązało się do wymiany murawy po koncercie, dlatego zarówno Barça jak i Athletic pozytywnie zapatrują się na takie rozwiązanie. Nie ulega jednak wątpliwości, że wolą grać na Bernabéu, bowiem stadion Rojiblancos może pomieścić jedynie 54 tysiące widzów.
Vicente Calderón był areną wielu finałów Copa del Rey. Pierwszy raz miało to miejsce w 1973 roku, gdy Athletic Club pokonał Castellón 2:0. Cztery lata później na własnym obiekcie mieli szanse zagrać piłkarze Atlético, którzy pokonali Real Betis po rzutach karnych 8:7. W regulaminowym czasie gry było 2:2. FC Barcelona swój pierwszy finał na tym stadionie (rozgrywki nosiły wówczas nazwę Copa del Generalísimo) zagrała w 1974 roku, pokonując Real Madryt 4:0. Siedem lat później Katalończycy wygrali ze Sportingiem Gijón, a w 1986 roku przegrali z Realem Saragossa.
Jeśli nie Vicente Calderón, kolejną opcją pozostaje Mestalla w Walencji, gdzie finał mógłby zostać rozegrany już 20 maja. Królewska Hiszpańska Federacja Piłkarska (RFEF) bierze pod uwagę ten termin, jeśli Barcelonie nie uda się zakwalifikować do finału Ligi Mistrzów (19 maja).
Komentarze (33)