W ostatnim czasie Pep Guardiola miał spore problemy ze składem, które powodowało wiele urazów i wyjazd Keity do Afryki. Z tego powodu do kadry musiało być dokooptowywanych nawet kilku piłkarzy z Barcelony B. Teraz jest całkiem inaczej. Już tylko trzech kontuzjowanych zawodników (David Villa, Andreu Fontàs i Ibrahim Afellay) jest niedostępnych, dlatego też Mister może popisać się swoją inwencją.
Podczas ostatniego spotkania przeciwko Valencii powrót do wysokiej formy udowodnił Andrés Iniesta, który rozegrał świetne spotkanie. Forma Xaviego również na każdym treningu jest coraz wyższa i wyższa, dlatego już niedługo Generał powinien wrócić do pełnej formy w kierowaniu zespołem. Kolejna świetną wiadomością jest całkowite wyleczenie się Busquetsa. Fundament zespołu powoli coraz bardziej z powrotem zastyga.
Podczas nieobecności Busquetsa, Xaviego i Iniesty, Guardiola musiał umieszczać trochę bardziej z tyłu Ceska. W ostatnich tygodniach jego rola w ofensywie była więc nieco bardziej powściągliwa. Teraz będzie mógł więc wrócić do gry bliżej bramki i będzie mógł grać dużo swobodniej, mając za plecami Andrésa, Xaviego i Sergio. Oby to pomogło poprawić mu swoją statystykę zdobytych bramek w tym sezonie.
Powrót trójki bardziej doświadczonych pomocników przewiduje niestety w najbliższych tygodniach mniejsze "zapotrzebowanie" Pepa na Thiago Alcântarę. Szczególnie w w spotkaniach najważniejszych, których będzie w najbliższym czasie kilka (Atlético Madryt w lidze czy Bayer Leverkusen w Champions League).
Do wysokiej formy wrócili również Dani Alves i Javier Mascherano. Brazylijczyk pokazał ostatnio prawdziwego siebie, czyli świetnego w obronie oraz dynamicznego i zadziornego jako skrzydłowy. Ustawienie 3-4-3 wyglądało bardzo dobrze i wydaje się, że to komfortowe ustawienie dla Dumy Katalonii. Argentyńczyk natomiast zagrał bardzo skutecznie i spokojnie w obronie, a nie zapominajmy, że pozostają Gerard Piqué, Carles Puyol, Éric Abidal, a na pozycji defensywnego pomocnika Sergio Busquets albo Seydou Keita.
Kłopot bogactwa Guardiola ma również w ataku, bo oprócz genialnego w meczu z Valencią Leo Messiego, są także Alexis Sánchez i Isaac Cuenca, oraz słabszy ostatnimi czasy Pedro i przeciwnie bardzo dobrze dysponowany Cristian Tello. Wpływ Cuenki na zespół jest bardzo pozytywny i coraz więcej znaczy dla drużyny, natomiast Tello daje świetne zmiany na końcowe minuty.
Pep ma więc na każdej pozycji, z wyjątkiem bramkarza, gdzie pewniakiem jest Víctor Valdés, trudny wybór. Prawie wszyscy zawodnicy są do jego dyspozycji i są w bardzo wysokiej formie, więc Mister ma niebywale ciężkie zadanie przed spotkaniem z Atlético. Praca nad barcelońską "układanką" i ciężki orzech do zgryzienia czeka.
Komentarze (61)