Dawno, dawno temu podsumowania miesiąca stanowiły znak firmowy FCBarça.com, nieregularnie pojawiały się także w zeszłym sezonie, na chwilę wróciły w sierpniu. Do końca obecnego sezonu zamierzamy na dobre nawiązać do tej tradycji. Zachęcamy, byście podzielili się swoimi uwagami w komentarzach, tymczasem... czas na Podsumowanie Lutego!
Euforia związana z wyeliminowaniem Realu Madryt w ćwierćfinale Pucharu Króla nie powinna przysłaniać tego, że w Nowy Rok FC Barcelona znów weszła niemrawo. Ci, którzy liczyli na radykalną poprawę formy drużyny w lutym – uczucia odnieśli mieszane. Barça jeszcze bardziej skomplikowała sobie sytuację w lidze, ale starania o powetowanie tego w pozostałych rozgrywkach można uznać za udane.
Ten punkt w kalendarzu nigdy nie był dla PepTeamu lekkostrawnym etapem. Chroniczna rywalizacja na wszystkich możliwych frontach, oznaczająca rozgrywanie po 6-8 meczów miesiąc w miesiąc, robi swoje. Przy pladze kontuzji, wobec pobytu Keity na PNA i z intensywnym dwumeczem z Realem świeżo w nogach – końcówka stycznia i początek lutego okazały się dla Barçy wyjątkowo niepomyślne.
Drużyna:
Luty upłynął Blaugranie pod dyktando starć z lokalnym rywalem trenowanym przez Unaia Emery’ego. Obie drużyny grały ze sobą trzy razy w niecałe trzy tygodnie. Awans do finału Pucharu Króla i pogrom w spotkaniu ligowym sprawiają, że na częstsze potyczki z „Nietoperzami” nikt by się w Barcelonie nie obraził. W innych meczach lutego tak optymistycznie już nie było.
Trzeci remis z rzędu
W drugi miesiąc 2012 roku, drużyna weszła wynikiem 1:1 na Mestalla. Po „zwycięskim” rewanżu z Realem i ligowo-gorzkim bezbramkowym wieczorze na El Madrigal oznaczało to przedłużenie passy remisów z końcówki stycznia do trzech. Sytuacja bez precedensu w erze Guardioli.
Brak jakiejkolwiek zaliczki z Walencji był dla wielu fanów powodem do zmartwień, ale i tak nie mogło się to równać z nastrojami po późniejszej porażce na Reyno de Navarra. Z perspektywy czasu, te wpadki nie mogą dziwić skoro w całym miesiącu obrona Barcelony zachowała czyste konto tylko raz – w rewanżowym spotkaniu z „Los Ches” w Pucharze Króla.
Awans do finału CdR w tak trudnym dla zespołu okresie należy uznać za wymierny sukces. Na miano kluczowego meczu poprzedniego miesiąca zasługuje jednak starcie na BayArena. Doraźne trudności w lidze zagrażały ambicjom „Dumy Katalonii” w Lidze Mistrzów. Przebudzenie drużyny nastąpiło w najlepszym możliwym momencie. Do wizyty w Niemczech PepTeam 7-krotnie trafiał do bramki rywali w 4 spotkaniach. Od meczu z Niemcami statystyka ta może już robić wrażenie (10 goli w trzech meczach). Bramkowy festiwal z Valencią i zasłużone – choć szczęśliwe – wyjazdowe zwycięstwo nad Atlético Madryt każą z optymizmem oczekiwać wiosennej fazy sezonu.
Tym bardziej, że na Calderón Barça jeszcze w tym sezonie wróci.
Bramka i obrona
Ustawienia w lutym:
Valencia (CdR, wyjazd), 1.02.2012: Pinto - Puyol, Piqué, Mascherano, Abidal
Real Sociedad (Liga, dom), 4.02.2012: Valdés - Alves, Puyol (Abidal), Mascherano, Adriano, (Piqué)
Valencia (CdR, dom), 8.02.2012: Pinto - Puyol, Piqué, Mascherano, Abidal, (Alves)
Osasuna (Liga, wyjazd), 11.02.2012: Valdés - Alves, Puyol (-), Piqué, Abidal, (Mascherano)
Bayer (LM, wyjazd), 14.02.2012: Valdés - Alves, Mascherano, Puyol, Abidal
Valencia (Liga, dom), 19.02.2012: Valdés - Montoya, Puyol, Piqué, Abidal
Atlético (Liga, wyjazd), 26.02.2012: Valdés - Alves, Puyol, Mascherano, Abidal, (Piqué)
Terminarz Pucharu Króla sprawia, że w okresie świąteczno-noworocznym częściej mamy okazję oglądać na boisku José Manuela Pinto. Zwolennikom i przeciwnikom byłego portero Celty daleko do kompromisu, jednak obie grupy dostrzegają tendencję, że jak jest Pinto, są i kontrowersje.
Tym razem chwały rezerwowemu bramkarzowi Barçy nie przyniosło ewidentne zagranie ręką poza polem karnym na Mestalla, ale zostało ono zignorowane przez sędziów. José Pinto zasłużył na czerwoną kartkę, zresztą w całym meczu grał niepewnie i słabo. Zgoła inaczej wyglądał jego występ w meczu rewanżowym na Camp Nou. Dwie świetne interwencje i odpowiedzialne decyzje z piłką przy nodze złożyły się na znakomity występ. W awansie drużyny do finału CdR Pinto znów ma swój udział.
Niewiele mniej można powiedzieć o lutowej postawie Victora Valdésa, gdyż tym razem bramkarz nr 1 dostarczył cules co najmniej tyle samo wrażeń co jego zastępca – i wcale nie jest to komplement. Dwukrotna obrona sytuacji sam na sam z Sociedad, kilka parad w Leverkusen i niemal samodzielne utrzymanie Barcelony w grze na Calderón, to najjaśniejsze przebłyski Valdésa w lutym.
Znacznie mniej entuzjazmu towarzyszyło fanom przy obserwowaniu jego poczynań na boisku Osasuny. Kiks przy bramce gospodarzy na 3:1 stawia Valdésa w pierwszym szeregu odpowiedzialnych za tę porażkę, podstawowy portero Barçy nie uniknął błędów także w innych spotkaniach (m.in. gol Piattiego). Efekt jest taki, że Valdés we wszystkich swoich występach w lutym co najmniej raz wyciągał piłkę z siatki, a w ligowej rywalizacji o Trofeo Zamora mocno podgonili go konkurenci.
Víctor Valdés: – ocena: 6,61; na boisku: 471 minut; 1x żk
José Manuel Pinto: ocena 5,50; na boisku: 188 minut; 1x żk
Chimeryczna dyspozycja obrońców kosztowała klub zwiększenie dystansu do ligowego lidera z Madrytu, ale nie oznacza to, że luty nie przyniósł tej formacji żadnych pozytywów. Największym z nich była regularna gra Carlesa Puyola. Przeżywający wcześniej kłopoty zdrowotne „El Capitan” był zawodnikiem, z którego Guardiola najchętniej korzystał w lutym – naturalnie, poza pewnym Argentyńczykiem. Puyi we wszystkich meczach drużyny wystąpił w wyjściowym składzie. I dobrze, w kontekście ważniejszych wyzwań na wiosnę cenna jest dla niego każda minuta na boisku.
Podobnie jak Puyol, słabszy mecz w Pampelunie zaliczył także „Szefo” Mascherano. Argentyńczyk rozegrał w lutym tylko pół meczu na pozycji defensywnego pomocnika i w rotacji Guardioli stał się już obrońcą pełną gębą. Niemiłym akcentem lutego była dla niego otrzymana po ostatnim gwizdku kartka z Osasuną, przez co Masche nie wystąpił w ligowym meczu z Valencią. Względnie równą formę utrzymał w trakcie kolejnych tygodni lutego Éric Abidal. Równa nie oznacza tu wcale „wysoka”, co obrazowo oddawały jego oceny oscylujące najczęściej wokół „6”. Przy kilku przeciętnych występach, kiepska postawa Francuza w Pampelunie znacząco obniżyła jego średnią notę za cały miesiąc. Optymalnej formy nie może też znaleźć Gerard Piqué, ojciec chrzestny niespodziewanej porażki z Osasuną.
Świetne występy z Bayerem i Atlético zwieńczyły udany miesiąc w wykonaniu Daniego Alvesa. Brazylijczyk ustabilizował formę względem stycznia. Solidna gra w obronie i efektywna postawa na połowie rywali każą pozytywnie ocenić jego obecną dyspozycję. Rodak Daniego, Adriano Correia, zalicza mniej minut i bywa rzucany przez Pepa po różnych sektorach boiska, ale swoją dynamiką i zaangażowaniem coraz wyraźniej wspomaga drużynę. Dużo dobrego można też powiedzieć o aktywności młodziutkiego Montoyi w ligowej potyczce z Valencią. Odpuszczając krycie Piattiego przyczynił się co prawda do utraty gola, ale później było już tylko lepiej. Z niecierpliwością czekamy na kolejne występy tego utalentowanego chłopaka.
Carles Puyol i Saforcada: ocena: 6,42; na boisku: 592 minuty; 1 gol
Éric Abidal: ocena: 5,48; na boisku: 583 minuty
Javier Mascherano: ocena: 6,00; na boisku: 566 minut; 2x żk; 1x czk
Dani Alves: ocena: 6,50; na boisku: 394 minuty; 1 gol; 2 asysty; 3x żk
Gerard Piqué i Bernabeu: ocena: 5,00; na boisku: 370 minut;
Adriano Correia: ocena: 6,00; na boisku: 164 minuty;
Martin Montoya Torralbo: ocena: 6,00; na boisku: 93 minuty;
Pomoc
Ustawienia w lutym:
Valencia (CdR, wyjazd), 1.02.2012: Busquets, Thiago (Dos Santos), Fàbregas
Real Sociedad (Liga, dom), 4.02.2012: Dos Santos, Thiago, Fàbregas
Valencia (CdR, dom), 8.02.2012: Thiago, Xavi (Iniesta), Fàbregas
Osasuna (Liga, wyjazd), 11.02.2012: Mascherano, Thiago, Sergi Roberto, (Fàbregas)
Bayer (LM, wyjazd), 14.02.2012: Busquets, Fàbregas, Iniesta (Thiago)
Valencia (Liga, dom), 19.02.2012: Busquets, Fàbregas (Thiago), Iniesta (Xavi)
Atlético (Liga, wyjazd), 26.02.2012: Busquets, Xavi, Fàbregas
Wobec częstszej niż zwykle nieobecności w pierwszym składzie Xaviego i Iniesty, ponad 500 minut zaliczył na boiskach w lutym Cesc Fàbregas. Co ciekawe, były kapitan Arsenalu wszystkie swoje najlepsze mecze zanotował przeciwko „Nietoperzom” z Walencji, w obu meczach Pucharu Króla zdobywając miano Piłkarza Meczu wg FCBarça.com. W przekroju całego miesiąca Cesc nie schodził poniżej pewnego poziomu i nawet w relatywnie słabszym występie potrafił zrobić różnicę (np. asysta z Bayerem). Fabsowi gra się coraz swobodniej w barwach Barçy, co przekłada się na większą kreatywność w akcjach indywidualnych i, naturalnie, skuteczność.
Boje o finał Pucharu Króla dały także wiele minut Thiago Alcântarze. Młody pomocnik wystąpił aż w sześciu meczach lutego, z czego 4-krotnie meldował się w pierwszym składzie. Wykorzystał swe szanse. Nikt już nie traktuje Thiago jak piłkarza „z doskoku”, lecz pełnoprawnego członka składu najlepszej drużyny świata. Jedna z najwyższych w zespole średnia ocena jest tego najlepszym dowodem. Znakomitą dyspozycję strzelecką w obecnym sezonie kontynuuje Xavi. Katalończyk dwukrotnie ukąsił w starciach z Valencią i taka skuteczność bardzo cieszy w perspektywie dalszej części sezonu. Do pełni sił wrócił także Andrés Iniesta i jak określiliśmy to w jednym z artykułów ocenowych „z Iniestą drużyna gra po prostu lepiej”. Pomimo mniej udanych występów z Osasuną i Atlético, świetną formę prezentował także Sergio Busquets. Aktywna gra w odbiorze, znakomity pressing i piękna asysta w ligowym starciu z Valencią podsumowują ten miesiąc w wykonaniu podstawowego defensywnego pomocnika Barçy.
Różne wspomnienia z lutego zachowają wypożyczeni przez Pepa z Barçy B canteranos. Jonathan dos Santos miał swoje momenty w starciu z Realem Sociedad i generalnie nie zawiódł. Natomiast 90 minut Sergiego Roberto przypadło na mecz z Osasuną i, podobnie jak i całej drużynie, juniorowi z Reus mecz ten zupełnie nie wyszedł. W lutym nie widzieliśmy w barwach blau i grana Seydou Keity. Malijczyk przebywał do przedostatniego dnia PNA 2012, gdzie ze swoją kadrą wywalczył trzecie miejsce i został wyróżniony miejscem w jedenastce turnieju.
Francesc Fàbregas Soler: ocena: 6,86; na boisku: 556 minut; 1 gol; 3 asysty; 2x żk
Xavier Hernández Creus: ocena: 5,54; na boisku: 195 minut; 2 gole
Andrés Iniesta Luján: ocena: 7,30; na boisku: 244 minuty
Thiago Alcântara do Nascimiento: ocena: 6,81; na boisku: 411 minut; 2x żk
Sergio Busquets Burgos: ocena: 6,37; na boisku: 383 minuty; 1 asysta; 1x żk
Jonathan dos Santos Ramírez: ocena: 6,00; na boisku: 90 minut
Sergi Roberto: ocena: 3,00; na boisku: 94 minuty; 1x żk
Atak
Ustawienia w lutym:
Valencia (CdR, wyjazd), 1.02.2012: Alexis (Alves), Messi, Cuenca (Tello)
Real Sociedad (Liga, dom), 4.02.2012: Cuenca, Messi, Tello
Valencia (CdR, dom), 8.02.2012: Alexis (Alves), Messi, Cuenca (Tello)
Osasuna (Liga, wyjazd), 11.02.2012: Pedro (Cuenca), Messi, Alexis, (Tello)
Bayer (LM, wyjazd), 14.02.2012: Alexis (Cuenca), Messi, Adriano (Pedro)
Valencia (Liga, dom), 19.02.2012: Alexis, Messi, Pedro (Tello)
Atlético (Liga, wyjazd), 26.02.2012: Alexis (-), Messi, Iniesta, (Pedro)
Choć linia defensywna była w lutym źródłem licznych problemów Barçy, przetrzebiony kontuzjami atak także nie zachwycał. Różnie wyglądała forma Leo Messiego, który w zeszłym miesiącu rozkręcał się z meczu na meczu. Zaczął od dosyć rozczarowującej postawy w pierwszym meczu ¼ finału CdR na Mestalla i był skrajnie nieskuteczny na Reyno de Navarra, ale potem było już tylko lepiej. Bardzo „pod drużynę” występ na BayArena, cztery gole zaaplikowane w lidze zespołowi Emery’ego i dający bezcenne 3 punkty błysk geniuszu na Vicente Calderón pozwalają z optymizmem oczekiwać kolejnych meczów wybitnego Argentyńczyka.
Przeciwieństwem entuzjastycznej recenzji gry w lutym Leo, będzie niestety podsumowanie postawy wracającego do składy Pedro Rodrígueza. W Pampelunie skrzydłowy Blaugrany zanotował jeden z najgorszych występów w karierze i tylko trochę lepiej wyglądało w meczach pozostałych do końca miesiąca. Nutkę optymizmu cules daje niezła zmiana, jaką dał Pedrito z Atlético i miejmy nadzieję, że do takiej dyspozycji nawiąże wychowanek klubu w kolejnych miesiącach. Ambitny Alexis Sánchez zanotował bardzo udany miesiąc, zdobywając trzy gole i asystę w sześciu występach. Niezwykle pracowity, świetny w pressingu napastnik staje się coraz silniejszym atutem w talii Guardioli. Niestety, obecnie bardziej niż jego postępy, przejmuje nas kolejny z jego urazów.
Swoje zrobił w minionym miesiącu Isaac Cuenca. Nie jest już tak nagminnie lekceważony przez obrońców rywali przez co statystyki wyglądają u niego trochę gorzej niż wcześniej, ale nie zmienia to faktu, że Cuenca daje dużo energii ofensywie Barçy. W drużynie Pepa jest coraz silniejszą alternatywą. Same pozytywy należą się także Cristianowi Tello. Dynamiczny skrzydłowy jest orzeźwiającym powiewem wiatru na Camp Nou i eksplozja jego talentu nastąpiła w najlepszym dla drużyny momencie. Dwa ważne gole i dwa mecze ocenione na „siódemkę” – chyba nieźle, jak na żółtodzioba.
Isaac Cuenca López: ocena: 6,18; na boisku: 348 minut; 1 asysta
Alexis Alejandro Sánchez: ocena: 6,41; na boisku: 508 minut; 3 gole; 1 asysta; 2x żk
Lionel Andrés Messi: ocena: 6,85; na boisku: 659 minut; 7 goli; 3 asysty; 1x żk
Pedro Rodríguez Ledesma: ocena: 4,03; na boisku: 152 minuty
Cristian Tello Herrera: ocena: 7,00; na boisku: 177 minut; 2 gole
Legenda:
żk – żółta kartka
czk – czerwona kartka
(-) – zawodnik zmieniony przez gracza innej formacji
Komentarze (20)