Fanka - Berti Hernández - jest z Teneryfy. We wtorek była na Camp Nou, gdzie obejrzała mecz Barçy z Granadą. Jednak jej przyjazd do Barcelony nie był związany z zamiłowaniem do futbolu. Berti ma raka i leczy się w stolicy Katalonii.
Jej wielkim marzeniem było poznać Pedro i dostać jego koszulkę. Powiedziała to swoim sąsiadom podczas oglądania jednego z meczów. Los chciał, że w grupie tej był także David Peña, adwokat Juana Cuenci, który jest ojcem Isacca Cuenci. Słysząc historię Berti, Peña postanowił zrobić wszystko, aby spełniło się jej marzenie.
Aby ta historia miała szczęśliwe zakończenie, skorzystano z pomocy narzeczonej Pedro, Cristiny. To ona powiedziała: "Zrobi się". I tak się stało. Pedro nie zagrał wprawdzie w meczu przeciwko Grandzie, ale poprosił Berti, aby spotkali się na parkingu.
Tam podarował jej swoją koszulkę z dedykacją oraz podopisem. Było także pamiątkowe zdjęcie razem z siostrzenicą adwokata rodziny Cuenci. Pedro okazał serce i zrozumienie dla swojej rodaczki, która przechodzi przez bardzo ciężkie chwile. Mały gest, którego Berti nigdy nie zapomni.
Komentarze (61)