Barça w półfinale!

Makaj

3 kwietnia 2012, 19:34

Własne/fot. Mundo Deportivo/stat.ESPN

1230 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:1

Herb FC Barcelona

AC Milan

ACM

FC Barcelona po bardzo dobrym spotkaniu pokonała AC Milan 3:1 i po raz piąty z rzędu zagra w półfinale Ligi Mistrzów. Gospodarze przez cały mecz kontrolowali przebieg gry i nawet zdobyta przez Antonio Nocerino bramka nie wytrąciła podopiecznych Guardioli z równowagi.

Wychodzących na murawę zawodników przywitała pięknie przygotowana kartoniada. 22 tysiące kibiców wyciągnęło do góry kartki, przez co udało się stworzyć mozaikę z napisem Sempre junts (zawsze razem). Zawodnicy Barcelony i Pep Guardiola przez cały ostatni tydzień prosili kibiców o jakże ważne wsparcie, a ci ich nie zawiedli. Przez całe spotkanie fani śpiewali i dopingowali swoją drużynę, a ta odpłaciła im się trzema bramkami i awansem do półfinału.

Ale po kolei. Pierwszą akcję meczu przeprowadzili już w 3. minucie Iniesta z Messim, ale po klepce obu graczy Hiszpan skiksował będąc już w polu karnym rywala i od bramki zaczął Abbiati. Chwilę później Milan stracił piłkę na połowie Barcelony, z kontrą wyszedł Messi, minął już rywala, ale strzelił w sam środek bramki. W 7. minucie meczu gospodarze przeprowadzili kapitalną akcję. Alves dośrodkował w pole karne, Fábregas bez przyjęcia odegrał do Messiego, ale Argentyńczyk z najbliższej odległości strzelił obok bramki.

Kolejna akcja Barçy przyniosła jej bramkę. Messi wbiegł w pole karne i nie wiedzieć czemu zamiast strzelać wycofał piłkę do Xaviego. Hiszpan ją stracił, ale we własnej szesnastce pogubił się również Antonini. Futbolówka wróciła pod nogi Messiego, a obrońca gości, próbując ratować sytuację, wślizgiem przewrócił cracka Barcelony. Sędzia nie zastanawiał się długo i od razu wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Messi i strzałem w prawy róg bramki zmusił interweniującego Abbiatiego do kapitulacji.

Po strzelonej bramce Barcelona nadal atakowała. Ładną akcję lewą stroną przeprowadzili Cuenca z Fábregasem, ale były zawodnik Arsenalu zgubił piłkę w polu karnym gości. W 25. minucie przed polem karnym Milanu do Messiego zagrał Iniesta. Argentyńczyk uderzył na bramkę Rossonerich, ale że zrobił to słabszą prawą nogą, Abbiati bez najmniejszych problemów złapał piłkę.

Barça przeważała zdecydowanie i wydawało się, że w pełni kontroluje przebieg spotkania, aż tu nagle nadeszła 32. minuta. Robinho przeszedł dwóch graczy gospodarzy i zagrał piłkę do Ibrahimovicia. Szwed odegrał ją do wbiegającego w pole karne Nocerino, który zachował zimną krew i strzelił obok wychodzącego z bramki Valdésa. Winą za tego gola obarczyć można Carlesa Puyola, który nie powinien zostawiać napastnikowi gości tyle miejsca.

Gospodarze chcieli szybko odpowiedzieć. W 36. minucie pięknym strzałem z dystansu popisał się Xavi, ale jeszcze lepiej interweniował Abbiati. Trzy minuty później Barcelona ponownie zdobyła gola i ponownie stało się to z rzutu karnego. Przy wykonywaniu rzutu rożnego spod opieki Nesty chciał się uwolnić Busquets, ale włoski stoper przez cały czas trzymał Hiszpana za koszulkę, doprowadzając do jego upadku. Podobnie jak w przypadku pierwszego karnego, także i tym razem Björn Kuiper nie zawahał się użyć gwizdka. Początkowo wydawało się, iż Holender ukarze żółtym kartonikiem Nestę i każe powtórzyć korner, ale arbiter wskazał na wapno. Rzut karny ponownie wykonywał Leo Messi i strzałem w odmienny niż za pierwszym razem róg ponownie wyprowadził swoją druzynę na prowadzenie. Minutę przed przerwą wyrównać mógł Ibrahimović, ale jego strzał z rzutu wolnego z 20 metrów trafił w mur.

Kilkanaście sekund po zmianie stron miała miejsce dość kontrowersyjna sytuacja. W polu karnym Barcelony, po starciu Ibrahimovicia z Mascherano, Szwed upadł na murawę, a sędzia nakazał grać dalej. Jak pokazały powtórki, obrońca Barça nie trafił w piłkę i uniemożliwił dojście do futbolówki piłkarzowi gości. Arbiter nie podyktował jedenastki dla Milanu, ale gdyby to zrobił, nikt nie mógłby mieć o to do niego pretensji.

W 53. minucie wciąż atakująca Barcelona strzeliła trzecią bramkę. Strzał Messiego został co prawda zablokowany, ale piłka trafiła pod nogi Andrésa Iniesty, który z najbliższej odległości posłał futbolówkę do siatki. Milan starał się odpowiedzieć, ale nie był w stanie oddać celnego strzału na bramkę. Najpierw obok bramki główkował Boateng, później zaś bardzo dobrą sytuację miał Robinho. Brazylijczyk oddał co prawda strzał, ale ponieważ wcześniej zabrzmiał gwizdek arbitra (sędzia dopatrzył się zagrania ręką), nie można zapisać tego strzału do statystyk. W 63. minucie Pep Guardiola zdjął z boiska Xaviego, a wprowadził na nie Thiago.

Urodzony we Włoszech 21-latek już kilka chwil po wejściu na murawę mógł definitywnie rozstrzygnąć losy meczu. Fábregas zagrał do znajdującego się przed polem karnym Milanu Messiego, Argentyńczyk spokojnie opanował piłkę i wystawił ją Thiago, ale w sytuacji sam na sam z Abbiatim rezerwowy Barcelony posłał futbolówkę obok bramki. Kwadrans przed końcem meczu o zmianę poprosił Piqué, sygnalizując uraz. Jego miejsce zajął Puyol, natomiast na lewą obronę wszedł świeży Adriano. Chwilę potem Mister zdecydował się na trzecią zmianę: za Fábregasa pojawił się Keita.

Milan nie rzucił się do ataku, nie próbował przycisnąć Barcelony, która spokojnie grała swoje. W 87. minucie dwukrotnie w pole karne rywala dośrodkowywał Alves i dwa razy Leo Messiego uprzedził Abbiati. Kilkadziesiąt sekund później cudowną sytuację miał Adriano: Brazylijczyk otrzymał wyśmienite podanie od Mascherano, ale przez nikogo nieatakowany uderzył obok bramki Milanu. Dowodem na słabą postawę i niemoc zespołu z Włoch może być żółta kartka dla Nocerino w 93. minucie spotkania. Zrezygnowany strzelec bramki nie próbował nawet walczyć o piłkę z Thiago tylko mocnym popchnięciem powalił go na murawę. Moment później arbiter zakończył spotkanie i z awansu mogli cieszyć się gospodarze.

Kibice oglądający dzisiejsze spotkanie z pewnością nie mogą czuć się zawiedzeni. Barcelona stworzyła dziś bardzo ładne widowisko, z dużą ilością podań, akcji i strzałów. A Milan? Goście z Włoch byli zupełnie bezradni. Oddając tylko jeden celny strzał na bramkę nie można marzyć o awansie do półfinału rozgrywek. Podopieczni Massimiliano Allegriego byli w półfinale jedynie przez siedem minut: od 32. do 39. minuty spotkania.

Na koniec słów kilka o kontrowersjach. Po pierwsze: sędzia śmiało mógł podyktować rzut karny dla Milanu na początku drugiej połowy i nikt nie powinien mieć wtedy do niego pretensji. Natomiast jeśli chodzi o drugi rzut karny dla Barcelony, sędzia zauważył

target="_blank">ewidentne pociąganie za koszulkę Busquetsa przez Nestę. Dlaczego miałby przymknąć oko na tę sytuację? Czy za podobne zagranie w środku boiska nie jest przerywana gra? Walka w polu karnym to jedno, ale przewinienie to drugie i moim zdaniem arbiter podjął słuszną decyzję.  Nie rozumiem lamentów Ibrahimovicia, który mówi, że „piłka nie była nawet w grze”, skoro sędzia przerwał akcję kilka sekund po dośrodkowaniu Xaviego.

FC Barcelona po raz piąty z rzędu awansowała do półfinału Ligi Mistrzów, gdzie zmierzy się albo z Benfiką Lizbona, albo z londyńską Chelsea. Pierwszy mecz Barça zagra w środę, 18 kwietnia, na stadionie rywala. Rewanż sześć dni później w stolicy Katalonii.

Visca el Barça!

FC Barcelona 3:1 AC Milan

Bramki: 11' Messi (karny), 39' Messi (karny), 53' Iniesta - 32' Nocerino.

Żółte kartki: Mascherano, Cuenca - Antonini, Nesta, Seedorf, Robinh.o, Mexes, Maxi López, Nocerino.

Sędzia: Björn Kuiper (Holandia).

Widzów: 94 629.

FC Barcelona: Valdés; Alves, Mascherano, Piqué (75' Adriano), Puyol; Busquets, Xavi (63' Thiago), Iniesta; Cesc, (77' Keita), Messi i Cuenca.

AC Milan: Abbiati; Abate, Nesta, Mexes, Antonini; Nocerino, Ambrosini, Seedorf (60' Aquilani); Boateng, (70' Pato, 83' Maxi López), Robinho i Ibrahimović.


Statystyki

3 Bramki 1
21 (8) Strzały (celne) 3 (1)
9 Faule 19
2 Rzuty rożne 4
2 Spalone 4
61% Posiadanie piłki 39%
2 Żółte kartki

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1230)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze