Barcelona B odniosła trzecie z rzędu zwycięstwo na Miniestadi, jednocześnie po raz szósty z rzędu nie dała się pokonać. Na obiekcie rezerw Blaugrany zasiadło 2580 osób, które obserwowały gole Gerarda Deulofeu i Martíego Riveroli strzelane Córdobie.
Zespół prowadzony przez Eusebio Sacristána złapał najwyraźniej wiatr w żagle i tym razem rozprawił się z walczącymi o awans do Primera División Andaluzyjczykami. Wydaje się, że Barçy nie może stać się już nic złego w obecnych rozgrywkach.
W pierwszych minutach spotkania oba zespoły chciały wysunąć się na prowadzenie próbując zagrozić bramkarzom swoich rywali. Pierwszą groźną okazję na zdobycie gola miał w 12. minucie Sergi Roberto. Urodzony w Reusie zawodnik uderzył z dystansu, ale piłka o centymetry minęła się z bramką strzeżoną przez Alberto Garcíę. Odpowiedzieć próbował Airam López, ale mając przed sobą tylko Oiera Olazábala pogubił się w dryblingu, dzięki czemu baskijski golkiper Barçy nie miał kłopotów z zatrzymaniem ataku.
Próby gospodarzy opłaciły się w 20. minucie. Gerard Deulofeu znalazł się w sytuacji sam na sam dzięki świetnemu podaniu Ivána Balliu i mimo ostrego kąta zdołał zmieścić futbolówkę w bramce gości. Po golu mecz w dalszym ciągu był bardzo dynamiczny, oba zespoły chciały stworzyć sobie okazje strzeleckie. Rodri uderzył po podaniu Deulofeu, ale nie trafił do siatki. Z drugiej strony Córdoba próbowała wyrównać, ale dośrodkowanie Javiego Hervása nie wywołało dużego zagrożenia. W 35. minucie Martí Riverola musiał zmienić zdobywcę pierwszej bramki, gdyż nabawił się on urazu prawej kostki.
Przy korzystnym rezultacie podopieczni Eusebio Sacristána zaczęli kontrolować piłkę i spotkanie. Piłkarze coraz lepiej czuli się na boisku i odniosło to skutek. Wprowadzony parę chwil wcześniej Riverola uderzył potężnie z półwoleja z odległości około 20 metrów, futbolówka odbiła się lekko od jednego z obrońców gości i wpadła do siatki. Do przerwy 2:0 i zwycięstwo było w garści.
Drugą część gry rozpoczęła się spokojniej niż pierwsza, drużyny nie miały już tylu okazji do strzelenia gola. Barça B próbowała stwarzać zagrożenie, ale nie wychodziło to najlepiej. Dośrodkowanie Riveroli zostało wyłapane przez bramkarza Córdoby, a strzał głową Armando Lozano po rzucie rożnym nie trafił w światło bramki.
Obraz meczu już się zbytnio zmienił. Gospodarze próbowali podwyższyć rezultat, goście chcieli jeszcze powalczyć o remis, ale nikt nie stworzył już sobie klarownej okazji do strzelenia gola.
W następnej kolejce Barcelona B zmierzy się na wyjeździe z Gironą FC. Spotkanie odbędzie się w sobotę 14 kwietnia o godzinie 18:00. Aktualnie rezerwy Blaugrany zajmują 10. pozycję w tabeli z 46 punktami na koncie. Strata do lidera (Deportivo La Coruña) to 23 oczka, z kolei przewaga nad strefą spadkową (CD Alcoyano) to 16 punktów.
FC BARCELONA B, 2
CÓRDOBA CF, 0
FC Barcelona B: Oier, J. Dos Santos, Rodri (Espinosa, min 85), Sergi Roberto, S. Gómez, Armando, Lobato (Carmona, min 72), Planas, Balliu, Gerard (Riverola, min 35), Rafinha.
Córdoba: Alberto G., Borja G, Charles, Ximo Navarro, Dubarbier, Fernández, López Silva, Alberto A., D. Prieto (Patiño, min 65), Airam C (Pepe Diaz, min 79), J. Hervás (F. Vico, min 45).
Gole: 1-0, Gerard Deulofeu, min 20; 2-0, Martí Riverola, min 40.
Arbiter: José Luis Lesma López
Obejrzyj skrót meczu Barcelony B i innych spotkań Segunda División - KLIK
Tabela Segunda División | Terminarz meczów Barçy B
Komentarze (26)