Oceny za mecz z Realem Madryt

Challenger

25 sierpnia 2012, 17:44

188 komentarzy

Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Messi 10, a Iniesta 3". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.

W naszych ocenach wprowadzamy w tym sezonie pewną modyfikację. Do tej pory nie stosowaliśmy w Redakcji FCBarça.com gradacji ocen o pół. Teraz zaczniemy.

Wynika to z dwóch powodów - z jednej strony temat ten przewijał się w rozmowach w gronie redakcyjnym już od jakiegoś czasu. Pisząc już jakiś czas, dostrzegliśmy w pewnym momencie, że 10-stopniowa skala nie zawsze oddaje wiernie występy piłkarzy. Zaczęła być w naszej opinii "za mała". W takich właśnie przypadkach pisaliśmy niekiedy o "mocnej 6" lub "słabej 4". Teraz wszystko będzie widać po cyferkach.

Z drugiej strony, tworzymy oceny w tym samym gronie już od paru lat. Choć poruszanie się po skali niemal dwokrotnie liczniejszej, niesie jakiś element trudności - postaramy się utrzymać ten sam poziom merytoryczny. Naturalnie, mimo dokładania wszelkich starań, będziemy wdzięczni za wyrozumiałość - przynajmniej na początku:)

Dla wyjaśnienia, "połówki" stosować będziemy w znaczącej mniejszości ocen - właśnie wtedy, gdy ktoś "jeszcze nie zasłużył (przykładowo) na 7, ale 6 to za mało". Spodziewamy się średnio na jeden tekst ocenowy ok. 2-4 przypadków "podparcia się" niepełną
oceną. Nie będziemy korzystać z tej opcji ani często, ani bez potrzeby. Na pewno nie przewidujemy w tej skali oceny 0,5 ze względu na jej groteskowość, natomiast nie zdecydowaliśmy jeszcze, co z 9,5. Mecz z czwartku takiego dylematu nam nie dostarczył, ale być może dla podkreślenia wymiaru i wyjątkowości "10", oceny 9,5 nie będziemy przewidywać w skali.

Choć w naszej subiektywnej ocenie (nomen omen) zmiana ta wzbogaci teksty ocenowe i pozwoli jeszcze precyzyjniej oddawać Wam występy piłkarzy Barçy, to gorąco zachęcamy Was do dyskusji. Portal FCBarca.com istnieje dla Was, więc czekamy na Wasze opinie na temat poszerzenia skali o "połówki".
Tekst ten "powisi" trochę dłużej niż zwykle w eksponowanym miejscu - z jednej strony ze względu na rangę pierwszego w tym sezonie "Klasyku", ale też po to by wszyscy zainteresowani mieli okazję wypowiedzieć się na ten temat. Dobrze jeśli większość komentarzy i opinii na ten temat mielibyśmy w jednym miejscu. Wszystkie opinie weźmiemy pod uwagę.

Tymczasem zapraszamy do lektury.


Oceniający: challenger, SZUMI.

Valdés – 2 Wrócił Valdés z archiwalnych filmików na youtubie i podkładu muzycznego rodem z Benny Hilla. Di María tym razem zostawił litość w domu i z jakże luksusowego wyniku na rewanż, zrobiło się tylko: nieźle, łamane przez O Jezus (Di) María! Nierozsądkiem większym niż samo zatrzymanie piłki pod presją było zupełnie niezrozumiałe przyjmowanie jej na zewnętrzną część stopy – ryzyko, które się NIE opłaciło. Poza ta sytuacją Valdés nie miał wiele pracy, ale czujne i skuteczne wyjścia do niezwykle niebezpiecznych tego dnia stałych fragmentów gry Blancos choć trochę ratują mu ocenę. Bez szans przy golu Cristiano.

Alves – 6,5 – Zobaczyliśmy dobry występ wydajnego i skoncentrowanego Alvesa, nawet jeśli na połowie Realu nie wychodziło mu wszystko tak, jak chciał. Skutecznie wykorzystywał wolne przestrzenie, jakie rzadko (szczególnie do przerwy) stwarzała mu defensywa Madrytu i bez wytchnienia kursował na całej długości boiska. Stronił od wysokich dośrodkowań i bardzo dobrze. Udanie współpracował z napastnikami i nie robiło mu większej różnicy czy był to Pedro, Sánchez czy Messi. Kilka świetnych piłek, co najmniej jedna z nich mogła zakończyć się golem (Messi w 19’), a na dokładkę kilka ważnych odbiorów. Mniej widoczny w drugiej połowie, gdy błyszczeli inni. W obronie dobrze pilnował C. Ronaldo, choć ten ostatni nie był zainteresowany sprawianiem częściej problemów brazylijskiemu obrońcy. Momenty starego dobrego Daniego, czekamy na więcej.

Piqué – 8,5 – Drugi z rzędu świetny występ Gerarda. Bezkompromisowo i niekiedy bardzo widowiskowo tłumił prawie wszystko, co ofensywnie w jego strefie majstrowali rywale. Aż 14 odbiorów (z Realem!) i tylko 3 straty. Bardzo pomocny i zdyscyplinowany przy wyprowadzaniu piłek z własnej połowy. Plus za uderzenie z jakichś 30 metrów w 17. minucie, które okazało się pierwszym z całej masy takich uderzeń gospodarzy. Raz, co prawda, pewien Portugalczyk zrobił z Piqué wiatrak na prawej stronie, ale na występy perfekcyjne mamy inne oceny. Ważniejsze, że niewzruszony tym Geri nie położył się, nie machał rękami jak mają w zwyczaju niektórzy, tylko kontynuował udane zawody. Z pożytkiem dla zespołu i wyniku.

Mascherano – 9 – Dyrygent całego bloku defensywnego. Nie miał tylu interwencji co zwykle, ale jak już przyszło mu powstrzymać akcję „Królewskich”, to w niezwykle ważnym momencie – przejmując groźną piłkę do napastników lub „lecząc” Coentrao z myśli o 1 na 1 z Valdésem tuż przed przerwą. Z kolei w drugiej odsłonie „El Jefe” fantastycznym rzutem na murawę zablokował jeden z najgroźniejszych strzałów Realu w całym meczu. Duże poświęcenie i ocalenie zespołu od pewnego gola. Do tego wszystkiego asysta do Pedro, którą można zachwycać się bez końca. Wielki występ niskiego obrońcy.

Adriano – 6 – Najmniej widoczny z całej chyba drużyny, ale byłoby niesprawiedliwością odbieranie pewnych zasług w tym meczu. Dzięki kryciu „na plaster” i odcinaniu od podań, w całej pierwszej połowie kibice Realu mogli odnieść wrażenie, że Callejón został sobie w domu. Fajnie uzupełniał ofensywnych kolegów na lewej stronie, nie stroniąc od niezłej gry dryblingiem. Swą ruchliwością zdobył drużynie dwa rzuty wolne. Pojedyncze przechwyty (3), ale bardzo odpowiedzialna gra piłką (1 strata). Wywiązał się ze swych zadań bez zarzutu ni fajerwerków. W sytuacji z 85. minuty zachował się bez zarzutu, grając po ziemi poza obrysem bramki i podręcznikowo schodząc natychmiast do linii bocznej.

Busquets – 8 – Świetnie się ustawiał, wspaniale dystrybuował piłki, widział dosłownie wszystko. Uzbierał łącznie 8 przechwytów w najważniejszej do tego strefie boiska. W stosownych momentach nie wahał się powstrzymać akcji Realu faulem, a twarde utrzymywanie się przy piłce trzykrotnie zmuszało do faulu rywali. Harmonijnie podłączał się pod ofensywne akcje kolegów, kilkakrotnie okazując się wymarzonym partnerem do zagrania na jeden kontakt. Jedyna skaza na występie Sergio to bezsilność przy golu CR7, która musi mieć wymierne odzwierciedlenie w końcowej ocenie, aczkolwiek trzeba pamiętać, że mówimy o jednym z najlepiej grających głową piłkarzy w całej La Liga. Nawet z tym błędem na koncie, bardzo dobry występ Busiego.

Xavi – 8,5 Idealne zachowanie przy golu na 3-1, gdy subtelnym trąceniem futbolówki zamiast uderzenia z pierwszej piłki wypracował sobie 100-procentową sytuację, zostawiając bezradnego Casillasa „na nogach”. Poza tym zanotował niezwykle udany występ kilkakrotnie zostawiając w pokonanym polu rywali typowymi dla siebie „kółeczkami Xaviego”. Na uwagę zasługuje cofanie się Creusa pod koło środkowe gdy do ofensywy przechodzili Piqué, Busquets lub Mascherano. Wyglądało to niezwykle spójnie, Xavi skutecznie zabezpieczał tyły i wydaje się, że manewr ten będzie od teraz cechował grę nowej Barçy. Barçy Tito.

Iniesta – 9 (ZM*) – Tym razem to on okazał się „Generałem” Barçy. W przekroju całego meczu nakręcał akcje ofensywne całej drużyny. Podkręcał tempo gry swymi odważnymi akcjami indywidualnymi lub błyskotliwymi zagraniami wzajemnymi, kiedy indziej odpowiedzialnie uspokajał grę. Dwoma fenomenalnymi akcjami dał dwa gole drużynie. Imponujące otwarcie sezonu w wykonaniu Andrésa.

Messi – 7 – Niezwykle pewny przy egzekucji karnego i mający swoje przebłyski w innych sytuacjach. Szkoda, że po wymarzonej asyście od Alvesa nie trafił w światło bramki w pierwszej połowie. Nie forsował gry i świetnie współpracował z kolegami. Można było odnieść wrażenie, że rzadziej decyduje się na odważniejsze akcje „sam przeciwko wszystkim”, ale też uniemożliwiała to ciasna gra madryckiej defensywy. Szkoda, że tak frywolnie zmarnował „piłkę dwumeczową” po świetnej akcji Piqué. Mniej widoczny w przekroju całego meczu od innych, ale z korzyścią dla drużyny. Może prawdziwy spektakl przygotowuje na Bernabéu. ?

Pedro – 8 – Bardzo pewny w swoich poczynaniach, co silnie kontrastowało z grą Pedrito w zeszłym sezonie. Udana współpraca z Messim i pomocnikami skutkowała kilkoma obiecującymi akcjami. Świetny strzał z 20 metrów, który przy każdym innym bramkarzu w Hiszpanii skończyłby się pewnie golem. Pracowicie w pressingu, robił co mógł by utrudnić życie „Królewskim” przez cały mecz. Wspaniałe zachowanie i zimnokrwista egzekucja przy golu na 1-1, tym przyjęciem będziemy się zachwycać jeszcze długo. Dzięki Kanaryjczykowi Barcelona wróciła do życia, bo dłuższe utrzymywanie się wyniku 1-0 zwiastowało by ogromne kłopoty dla gospodarzy. Witamy z powrotem, Pedro!

Alexis – 6 – Skończył mecz z najuboższym dorobkiem z tria napastników, ale też zanotował wśród nich najmniej strat (6) i najwięcej przechwytów (3). To mówi wiele o zadaniach, jakie Alexis dostał na ten mecz od trenera. Niezliczoną ilość razy wracał pod własne pole karne, ciągle utrudniając poczynania kreatywnym pomocnikom i skrzydłowym gości. Kilkakrotnymi ładnymi zagraniami z Alvesem rozbudził nam też nadzieje na więcej w całym sezonie. Warto też docenić jego zachowanie przy twardej grze obrońców Realu we własnym polu karnym, bo kto wie, czy sędzia wskazałby na wapno, gdyby Iniesta był pierwszym w tym meczu barcelonistą padającym w polu karnym Casillasa... Alexis solidnie pracował dla zespołu w całym meczu i ocena to docenia.

Rezerwowi:

Tello – 6,5 – Wszedł na boisko bez kompleksów, zadając kłam wszystkim twierdzącym, że to piłkarz tylko na "L’Hospitalety i Sociedady". Kilka razy zakręcił Di Marią aż miło było popatrzeć i co najmniej do 85. minuty można było się zastanawiać, kto został kupiony za 33 miliony euro, a kto jest graczem rezerw. Bardzo ruchliwy, dobrze panował nad piłką i w porę dostrzegał Tello partnerów. Pokazał, że Tito na ławce dysponuje prawdziwą wartością dodaną.

Fàbregas – 4 Miał wnieść do drużyny spokój i siły witalne, tymczasem prawie nie widzieliśmy go przy piłce. Szkoda, bo może gdyby wziął większą odpowiedzialność za grę od pierwszej sekundy na boisku, do sytuacji na 3-2 w ogóle by nie doszło.

Alba – bez oceny.
Grał za krótko.


*Zawodnik Meczu wg redakcji FCBarça.com

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (188)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze