Xavi Hernández ubolewał po porażce z Realem Madryt, podkreślając jednak, że jego drużyna "do końca zachowała twarz".
Xavi zdaje sobie sprawę, że w pierwszej połowie Barcelona nie grała dobrze, czego przyczyną były "niesprzyjające okoliczności, takie jak kontuzja Daniego Alvesa. To miało wpływ na nasza postawę, ale udało nam się podnieść".
- Być może mecz rozpoczęliśmy gorzej niż zazwyczaj, ale w drugiej połowie, do tego grając w dziesiątkę, prezentowaliśmy się bardzo dobrze i dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce. Trzeba pogratulować Realowi i skupić się na niedzielnym meczu z Valencią - powiedział drugi kapitan Barçy.
Komentarze (110)