Ogromny pech nie opuszcza kapitana Barcelony.
Zaledwie wczoraj Carles Puyol otrzymał od lekarzy zielone światło na występ w dzisiejszym spotkaniu i znów musi wrócić do gabinetów lekarskich. W trakcie spotkania z Benficą Lizbona kapitan Barcelony niefortunnie upadł na lewą rękę i doznał urazu.
Niedługo po zakończeniu spotkania klub za pośrednictwem Twittera oficjalnie potwierdził, że Puyol ma zwichnięty staw łokciowy lewej ręki i jest transportowany do szpitala w celu wykonania szczegółowych badań.
Puyol na pewno nie zagra w niedzielnym meczu z Realem Madryt i w tej chwili pozostaje jeszcze pytanie, jak wiele spotkań będzie musiał opuścić. Według katalońskiej TV3, wstępne prognozy mówią o 2-3 tygodniach przerwy.
Aktualizacja: Kataloński Sport pisze, że jeśli uszkodzone są więzadła, kapitana Barçy może czekać operacja, a to oznacza minimum dwa miesiące przerwy w grze. Jeśli obejdzie się bez interwencji chirurgicznej, rozbrat z futbolem potrwa od 4 do 6 tygodni.
Marca uspokaja i pisze, że Puyol doznał "jedynie" zwichnięcia i wrócił wraz z drużyną do Barcelony, gdzie uda się na kolejne badania. Lewa ręka została znieczulona i unieruchomiona. Prognozy mówią o 6 tygodniach przerwy.
Komentarze (255)