Rywalizacja pomiędzy Messi i Ronaldo, aby pobić wszelkie strzeleckie rekordy i uwaga skupiona na tych dwóch crackach jest tak wielka, że często zapomina się o innym napastniku, o Radamelu Falcao.
Podczas, gdy cała uwaga skupiona jest na zawodniku Azulgrany i zawodniku Królewskich, Falcao już dogonił wielkiego faworyta do nagrody Złotej Piłki oraz Portugalczyka.
Napastnik z Atlético Madryt ma już na koncie osiem bramek. To tyle samo, ile jego rywale do nagrody Pichichi, którzy w ostatnim klasyku na Camp Nou zdobyli po dwie bramki każdy.
Statystyki mówią same za siebie. Jeśli ta passa będzie trwała, któryś z nich pobije być może strzelecki rekord jednego sezonu, czyli 50 goli Leo Messiego w zeszłym roku.
Decydujące karne
Pomiędzy tymi trzema zawodnika jest jednak ważna różnica, jeśli chodzi o sposób zdobywania bramek. Są to rzuty karne. Falcao na osiem goli cztery strzelił z rzutów karnych, Cristiano miał trzy karne na osiem zdobytych bramek, podczas gdy Messi miał szansę zdobyć z karnego tylko jednego gola.
Komentarze (54)