Do świąt Bożego Narodzenia Barça musi stawić czoła nawałowi spotkań. W ciągu dwóch miesięcy (od 20 października do 22 grudnia) Duma Katalonii będzie musiała rozegrać 18 meczów. To jedno spotkanie na 3 i pół dnia - wielki wysiłek psychiczny i fizyczny, który jest jednak wymagany, aby zdobyć wszystkie tytuły. Dodatkowo zawodników czekają kolejne spotkania reprezentacji.
W puli znajduje się 10 ligowych spotkań, mecze grupowe Ligi Mistrzów oraz dwumecz Copa del Rey z Alavés, który odbędzie się 31 października i 28 listopada.
Przez mecze w środku tygodnia, Tito nie będzie miał więcej niż dwóch, trzech treningów na przygotowanie drużyny do kolejnego spotkania. To bardzo mało czasu na przekazanie taktycznych pomysłów. W 11 dotąd rozegranych oficjalnych spotkaniach, trener mógł cieszyć się z wolnych tygodni przy okazji wizyty Granady na Camp Nou (22 września) oraz podróży do Sewilli (29 września). Rotacje będą kluczowe, a sztab techniczny wprowadzi specyficzny plan pracy. W zeszłym sezonie zespół musiał utrzymywać podobne tempo, dodatkowo brał udział w Klubowych Mistrzostwach Świata, grał jednak jedną rundę pucharową mniej.
W lidze klub będzie starał się utrzymać ośmiopunktową przewagę nad Realem Madryt. Sześć meczów wyjazdowych, dwa z rzędu - Deportivo, później Rayo. Tylko 4 u siebie, w tym mecz z Atlético Madryt 16 grudnia, który wydaje się być najtrudniejszy. Mallorca, Levante, Betis i Valladolid podejmą Barcelonę na swoich stadionach, podczas gdy Celta, Zaragoza i Athletic Bilbao będą musiały przyjechać na Camp Nou.
Wirus FIFA
Harmonogram jest bardzo napięty na przykładzie dwóch najbliższych spotkań. W sobotę Barça zagra na Riazor przeciwko Deportivo (22.00) i wróci o świcie, by czekać na wtorek i mecz Ligi Mistrzów z Celtikiem (20.45). Dodatkowo piłkarzy czekają kolejne spotkania w barwach reprezentacji.
14 listopada reprezentacja Hiszpanii wyjeżdża do Panamy. To 8000 kilometrów odległości, 10 godzin lotu i zmiana strefy czasowej. Brazylia wybiera się do New Jersey, a Argentyna do Arabii Saudyjskiej. Wielu na miejscu wyląduje dopiero następnego dnia, będą mieli bardzo mało czasu na odpoczynek, bo 17 listopada, w sobotę, muszą być gotowi, by zagrać u siebie z Saragossą. We wtorek, 20 listopada, jadą rozegrać mecz w Moskwie. Tymczasem w szatni przewidują już, że najlepszym momentem na zapewnienie awansu w Lidze Mistrzów będzie dwumecz z Celtikiem (23 października i 7 listopada), po którym będzie można złapać oddech.
Puchar
W Pucharze Króla klub rozegra fazę 1/16 przeciwko Alavés. Pierwsze spotkanie zaplanowane jest na 31 października na Stade de Mendizorroza, a rewanż 28 listopada na Camp Nou. Druga runda będzie rozegrana szybciej, bo 12 i 19 grudnia ze zwycięzcą pary Cordoba - Real Sociedad. To będzie trudny tydzień dla Barçy, bo pomiędzy tymi dwoma spotkaniami będzie mecz z Atlético Madryt, aktualnym współliderem i niespodzianką Primera Division.
Maraton do świąt
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (42)