Piłkarze FC Barcelony mieli wczoraj niezwykłego gościa. Był nim Gabriel Muñiz, młody Brazylijczyk, który urodził się z wadą genetyczną. Urodził się bez stóp.
Gabriel mógł wreszcie spełnić swoje marzenie i poznać graczy Barçy, a w szczególności Leo Messiego, z którym miał okazję wymienić kilka podań. Argentyńczyk zapowiedział, że razem z chłopcem spotkają się ponownie na mundialu w Brazylii w 2014 roku. Szacunek młodemu kibicowi okazali także Adriano, Thiago i Alves, dając mu podpisaną koszulkę. Na boisku numer 1 w Ciutta Esportiva, po porannym treningu, Adriano, wspólnie z Abidalem, kilka razy kopnął z Gabrielem piłkę.
Chłopiec zwiedził La Masíę i obiekty w Ciutat Esportiva. We wtorek zasiadł również na trybunach, skąd oglądał zwycięstwo swoich idoli w meczu z Celtikiem.
W środę, po spotkaniu z mediami, Gabriel miał okazję zasłożyć strój Barcelony i trenować normalnie wraz z innymi dziećmi z FCB Escola. I to było najbardziej zaskakujące. Jego umiejętności techniczne nie odstawały od w pełni zdrowych rówieśników biegających po murawie. Młody Brazylijczyk grał jak każdy inny zawodnik.
Dobra kontrola nad piłką, kilka dryblingów, a nawet uderzenie na bramkę pokazują, że piłka nożna, podobnie jak wiele innych sportów, nie musi mieć ograniczeń. Chłopiec zebrał oczywiście aplauz od zgromadzonej publiczności - "to cud" - dało się słyszeć z obozu szkoleniowego.
Komentarze (69)