Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Montoya 4, a Messi 6.2(5)". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.
Oceniający: Ściah, challenger
Valdés – 6,5 – Minus za grę nogami. Większość długich podań portero Barçy była nieprecyzyjna (aż 9 strat), mimo że przeważnie było sporo czasu na dopieszczenie zagrań. Problemów w grze piłką przysparzał stan murawy, ale przynajmniej nie mógł wpłynąć Valdésowi na refleks. Na uznanie zasługują dwie jego interwencje po przerwie, szczególnie ta z 61 minuty. Choć był zasłonięty, pewnie zastopował nieprzyjemne uderzenie Javiego Fuego. Większość innych strzałów rywali wylądowała w trybunach lub na dachu przyboiskowego bloku, więc trudno o przesłanki do wyższej noty. Cieszy czyste konto.
Montoya – 7,5 – Najlepszy z bloku defensywnego. Cieszy się coraz większym zaufaniem u kolegów, którzy coraz częściej dzielą się z nim piłką. Trudno się dziwić, gdy efekty są takie jak przy akcji na 0:2. Z 82 kontaktami z piłką Martín uplasował się na trzecim miejscu w drużynie i w tym kontekście 8 strat jest trochę bardziej akceptowalne. Co ważne, odpowiedzialnie decydował się na wyjścia ofensywne, dobrze komunikując się przy tym z Albą i kontrolując jego pozycję. Często zabezpieczał defensywę pod nieobecność swojego kolegi z drugiego skrzydła i rzetelnie utrudniał ataki gospodarzy. Efekt to siedem odbiorów. Cieszy, że Martín w swojej grze nabiera coraz większej pewności i z każdym występem okazuje się poważniejszym rywalem dla Alvesa.
Busquets – 6,5 – Dobry ruch trenera dający przyległościom pola karnego Barçy tak potrzebny pod nieobecność Piqué wzrost. Nietypowo dla siebie, Busi miał spore problemy z wyprowadzaniem piłki, ale pewnym usprawiedliwieniem może tu być rzadkość jego gry na tej pozycji w sezonie i brak zgrania z Songiem. W odbiorze pewny i skuteczny, dzięki czemu osiem razy powstrzymywał rywali. Solidny występ, aczkolwiek w nietypowym duecie z Adriano wychowanek Barçy był słabszym z ogniw. Sześć strat (za dużo jak na stopera) to największy zarzut pod jego adresem za sobotę. Busquets popełnił też jeden grubszy błąd - przegrany pojedynek główkowy z Billem pod koniec meczu, którego konsekwencją mogła być utrata bramki.
Adriano – 7 – Pomimo niepewności w grze w powietrzu, wystawienie Brazylijczyka na pozycji środkowego obrońcy było dobrym wyborem. Często korzystał ze swojej szybkości kasując długie podania na skrzydło oraz uprzedzając rywali. Uważny przy wyprowadzaniu futbolówki, dzięki czemu zanotował dwukrotnie mniej strat od partnera ze środka. Zanotował 5 przechwytów, częściej od Busiego „czyścił” stykowe piłki. Dużo pracował przy asekuracji swoich partnerów. Sytuacja z 78 minuty, kiedy nie upilnował Rodriego, musi obciążyć jego konto i obniżyć ocenę, ale poza tym Brazylijczyk znów zanotował udany występ na nietypowej dla siebie pozycji.
Alba – 7 – Rozpoczął spotkanie od bezmyślnej interwencji w środku pola po własnej stracie, za co słusznie otrzymał żółtą kartkę. Szybkie skarcenie przez arbitra wpłynęło na jego dalszą grę. Rywale swobodniej rozgrywali piłkę na jego stronie, nie był wystarczająco agresywny w pressingu i odbiorze notując tylko trzy skuteczne interwencje. Na przyszłość musi też ograniczyć straty. Mankamenty te z nawiązką odpracował po drugiej stronie boiska, dużą efektywnością w ofensywie. Przez cały mecz świetnie rozumiał się z partnerami, a w 78 minucie po jednej z wielu udanych szarż zaliczył efektowną asystę przy golu Xaviego.
Song – 6 – Na pozycji defensywnego pomocnika wystąpił dopiero drugi raz i widać, że Alex musi się jeszcze wiele uczyć w materii sprawnego przekazywania futbolówki w systemie Barçy. Na plus dwa długie precyzyjne przerzuty, ale poza tym grał głównie do najbliższego partnera. W defensywie bez zarzutu. Kilka razy przerywał akcje Rayo przechodzące jego strefą boiska, a przykładem tego może być świetny odbiór z 20 minuty, który dał kolegom dobrą okazję do kontry. Kameruńczyk w przeciągu całego meczu wykazał się odpowiedzialnością notując tylko trzy straty. I on nie uniknął wpadki - przy rzucie rożnym w 50 minucie kryjąc Delibasicia wyłącznie „na radar”.
Xavi – 8 – Świetna postawa graczy Rayo w pressingu zmusiła Creusa do szybszego operowania piłką i podejmowania większego ryzyka nawet w strefie środkowej. Nasz wychowanek bardzo dobrze odnalazł się w tych okolicznościach skupiając się przede wszystkim na precyzji zagrań (92% celnych podań) oraz na ich jakości (m.in. 14' i 31'), prezentując kibicom sztuczki techniczne z gatunku równie efektownych, co efektywnych. Dwa otwierające podania na koncie Xaviego, z czego każdy pamięta wyłożenie piłki Fàbregasowi w pierwszej połowie. Podsumowaniem świetnego występu Generała było zdobycie bramki w drugiej części spotkania. Po paru meczach zadyszki, reżyser gry Barçy znów w wybornej formie.
Fàbregas – 8,5 (ZM*) – W trudnym spotkaniu okazał się być najlepszym zawodnikiem zespołu notując dwie asysty oraz samemu wpisując się na listę strzelców w 80 minucie spotkania. Katalończyk brał na siebie ciężar rozgrywania akcji oraz gry wzajemnej, co pokazuje, że najlepiej czuje się tam gdzie grał w Arsenalu - w środku pola. Jego notę dodatkowo podwyższa częstotliwość i jakość pracy w defensywie. Zanotował aż sześć odbiorów wielokrotnie walcząc bark w bark z silnymi rywalami (np. w 59 min.). Z drugiej strony trzeba pamiętać o zmarnowanej okazji sam na sam z Rubenem oraz fatalnym rozprowadzeniu akcji w 40 minucie, z której gol paść po prostu musiał. Pomimo tych dwóch sytuacji, Fàbregas całą swoją postawą w Vallecas zapracował na najwyższą ocenę w zespole.
Pedro – 7,5 – Można pokusić się o stwierdzenie, że był to najlepszy mecz Kanaryjczyka w tym sezonie. Szybkościowo zdecydowanie górował nad rywalami, raz po raz wygrywając z nimi pojedynki biegowe. Grał dużo odważniej niż nas ostatnio do tego przyzwyczaił i trzeba przyznać, że ryzyko opłaciło się nie raz i nie dwa. Przy pierwszej bramce Messiego wykonał „brudną robotę” najpierw utrzymując się na nogach pomimo faulu, a następnie ostatkiem sił i ambicji zagrywając piłkę do Montoyi. W 80 minucie zaliczył już bezpośrednią asystę dośrodkowując „na nos” do Fàbregasa. Mały minus za nieco mniejszą aktywność w defensywie, ale może dzięki temu miał tyle sił i wigoru, aby ciężko pracować w ataku do ostatniego gwizdka sędziego? W każdym razie Pedro po tym spotkaniu należą się gromkie brawa.
Messi – 7,5 – Ze względu na tempo meczu i sposób gry rywala, Leo nie miał wielu okazji, aby cofać się i budować akcje. Jedynie w 30 minucie świetnie przytrzymał piłkę i odegrał ją do wbiegającego Xaviego. Na szczęście jego nieprzeciętny talent objawił się tym razem przy wykańczaniu sytuacji. Na początku drugiej połowy idealnie przymierzył z pierwszej piłki, a swoje konto bramkowe uzupełnił w 88 minucie, kiedy po minięciu Rubena strzelił do pustej bramki. Lekkie pretensje można mieć do Argentyńczyka za 64 minutę, tłumacząc go bliskim towarzystwem obrońcy mocno utrudniającym oddanie strzału. Na pudło po podaniu Alexisa wytłumaczeń już brak. Jedną z wyższych not w drużynie warto uzupełnić informacją, że La Pulga zaliczyła w tym spotkaniu tylko trzy straty.
Villa – 6,5 – Świetnie spełnił swoją rolę. Znalazłszy się w sytuacji sam na sam z Rubenem pokazał, że nie zatracił swojego instynktu strzeleckiego. Poza tym był aktywny w ofensywie, choć miewał chwile niedokładności. Zdarzało mu się gubić kontrolę nad ustawieniem rywali, przez co zbyt często znajdował się na pozycji spalonej. Automatyzm wróci z czasem. Dodatkowo w ciągu ponad godziny gry zanotował aż jedenaście strat. Plus za blokujący wślizg z 10 minuty. Ocena głównie za otwierającą wynik bramkę i wyborną skuteczność (pierwsza okazja - pierwsza gol), ale mogło być lepiej.
Rezerwowi:
Alexis – 6,5 – Dobra zmiana. Chilijczyk chciał za wszelką cenę zmazać plamę po ostatnich, kiepskich występach i trzeba przyznać, że wniósł sporo jakości w grę drużyny. W 78 minucie miał swój udział przy bramce, idealnie podając do wybiegającego na pozycję Alby. Kawał dobrej roboty odwalił także przy golu Cesca, absorbując uwagę obrońcy i tworząc mnóstwo miejsca dla byłego kapitana Arsenalu, który ze swojej szansy skwapliwie skorzystał. W 85 minucie wzorcowo wyłożył piłkę Messiemu i już szykowaliśmy dla niego jeszcze wyższą ocenę, gdy w doliczonym czasie gry w sposób katastrofalny zmarnował absolutnie stuprocentową okazję strzelecką. Ta sytuacja musi być podstawą do obniżenia jego oceny, ale nie może zmazać całokształtu pozytywnych dokonań Sáncheza z ławki.
Bartra – 6 – Dał drużynie więcej niż tylko odciążenie podmęczonego Alby. Skoncentrowany od pierwszej sekundy pojawienia się na boisku. Raz dobrze odebrał piłkę rywalowi, a później zablokował strzał. Bardzo istotne jest to, że Marc „łapie” swoje minuty.
Dos Santos – 7,5 – Kto mógł się spodziewać, że młody Meksykanin będzie w stanie zaprezentować tak dobrą jakość gry w tak krótkim czasie? Jonathan przez zaledwie osiem minut zdążył dwa razy odebrać piłkę rywalom oraz zagrać świetne otwierające podanie do Alexisa, który tę okazję zmarnował. Wzorowa zmiana.
* Zawodnik Meczu wg Redakcji FCBarça.com
Komentarze (53)