Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Alves 4, a Xavi 6.2(5)". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.
Oceniający: SZUMI, Ściah
Valdés – 6 – Przez całe spotkanie stał w bramce sporadycznie udzielając się wymianie piłki z obrońcami. Przy stracownym golu, zmylony rykoszetem, nie mógł zachować się lepiej. Ciężko napisać cokolwiek więcej o jego grze.
Montoya – 5,5 – Chodziły słuchy jakoby Martín nie najlepiej zniósł podróż do Panamy i trzeba przyznać, że w tym meczu wyglądał dość niemrawo. Bardzo rzadko włączał się do ofensywy, a mimo tego potrafił mylić się na swojej prawej stronie. Popełnił błąd przy utracie gola wybijając futbolówkę wprost pod nogi Montanesa. W 59. minucie skiksował przy próbie odegrania, ale już minutę później zrehabilitował się bardzo przemyślaną asystą poprzedzoną odważnym wyjściem do przodu, która podwyższa jego notę. Szkoda, że podobnych akcji widzieliśmy tego wieczoru w wykonaniu naszego wychowanka jak na lekarstwo. Przeciętny występ z dwiema asystami: jedna dla rywala, jedna do Messiego.
Piqué – 6 – Był dość solidny w defensywie, ale tracił głowę przy wyprowadzaniu piłki. Zanotował sześć odbiorów i pięć strat, z czego właśnie połowa miała miejsce przy inicjowaniu ataków. W 86. minucie popisał się świetną interwencją w pojedynku indywidualnym z Postigą. Ogólnie nieźle, ale musi mocno pracować, aby wrócić do pełni formy.
Puyol – 6,5 – Zaprezentował się lepiej od Piqué będąc podobnie efektywnym w odbiorze, ale za to dużo bardziej uważnym przy próbach podań do partnerów. Widać było w niektórych momentach (40.min) jego słabe czucie piłki, ale ten aspekt powinien poprawić wraz z liczbą rozegranych spotkań. Wygląda na to, że nasz kapitan wrócił na dobre.
Alba – 7,5 – Najlepszy z bloku defensywnego zanotował największą liczbę odbiorów (7) oraz wykazał się aktywnością w ofensywie, przynoszącą zespołowi wymierne korzyści. Już w drugiej minucie świetnie dośrodkował do Messiego, który okazję zmarnował, natomiast niemal kwadrans później posłał kolejną dobrą piłkę do Argentyńczyka, tym razem zamienioną przez niego na bramkę. W dalszej części meczu Jordi prezentował się wystarczająco solidnie i miał swoje momenty, jak przykładowo w 69. minucie, kiedy zagrał prostopadłe podanie do Tello. W sumie zaliczył siedem odbiorów i dziewięć strat będąc jednym z najbardziej wartościowych graczy spotkania.
Song – 6,5 – Miał bardzo dużo pracy i wywiązywał się z niej różnie. W swojej postawie przypominał Busquetsa z debiutanckiego sezonu. Dobre zagrania przeplatał dziwnymi stratami i błędnym ustawianiem się, co skutkowało faulami. Zanotował dziesięć odbiorów i siedem strat oraz cztery faule. Duży plus za strzeloną bramkę, która znacznie podnosi ocenę Kameruńczykowi. Widać w nim potencjał na pozycji defensywnego pomocnika, ale potrzebuje jeszcze dużo czasu, aby zniwelować mankamenty w swojej grze.
Xavi – 7 – Nie zaprezentował tym razem wachlarza otwierających podań, ale należy mu oddać, że sprawnie rozprowadzał piłkę unikając spowalniania akcji. Trzeba przyznać, że jak na siebie grał dość szybko, z czego drużyna potrafiła skorzystać. Dużo pracował w środku pola, będąc odpowiedzialnym. Zanotował tylko dwie straty i pięć razy odbierał futbolówkę rywalom.
Iniesta – 5 – Przeciętny mecz Andrésa. Niby pracował w środku pola, ale brakowało mu tego charakterystycznego dla siebie błysku. Miał okazje od strzelenia bramki, ale zamiast tego uderzył w słupek oraz w 32. minucie przecenił swoje możliwości trafiając w boczną siatkę. Zaliczył dość sporo strat (11) i tym razem drużyna musiała obejść się bez jego geniuszu.
Pedro – 4 – Podobnie jak jego partner z przeciwległego skrzydła nie pokazał w tym spotkaniu niczego wartego odnotowania. Plus za większe uczestnictwo w defensywie i mniejszą liczbę strat, ale ogólna efektywność Kanaryjczyka oscylowała w granicach tej Davida Villi.
Villa – 3,5 – Słaby mecz El Guaje. Był bezproduktywny i nie wnosił do gry zespołu doświadczenia, którego się od niego oczekuje. Miał przebłysk na początku spotkania, gdy podał do wbiegającego Alby, ale później było już tylko gorzej. Dziewięć strat i żadnego efektywnego zagrania to statystyki, które mówią same za siebie.
Messi – 9 (ZM*) – Leo okazał się tym piłkarzem, który zrobił różnicę. Trzeba przyznać, że zanotował falstart uderzając niecelnie na początku meczu, ale później rozpoczął koncert udanych zagrań. W 16. minucie zdobył pierwszego gola, a po pół godzinie gry dopisał do swojego konta asystę. W drugiej połowie rozegrał akcję z Montoyą i niesamowicie precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce po raz drugi. Rekord Gerda Müllera jest poważnie zagrożony.
Rezerwowi:
Tello – 6 – Zrobił sporo zamieszania na lewym skrzydle, ale brakowało mu wykończenia. Szkoda zwłaszcza niewykorzystanego podania od Alby. W końcówce spotkania po przejściu na prawą stronę zgasł.
Bartra – 5,5 – Zastąpił Puyola i nie popełnił żadnego głupiego błędu. Zaliczył co prawda jedną stratę, ale również jeden odbiór. Bez rewelacji, lecz wystarczająco.
Fàbregas – 6,5 – Zaliczył niezłe wejście i pomimo małej ilości minut, w których miał okazję pokazać swoje umiejętności, dając drużynie kilka ciekawych i otwierające podanie. Bardzo dobrze prezentował się w grze na 1-2 kontakty.
*Zawodnik Mecz wg Redakcji FCBarça.com
Komentarze (39)