FC Barcelona bierze pod uwagę wypożyczenie Isaaca Cuenki przynajmniej do końca obecnego sezonu. Mimo że zawodnik bliski jest powrotu na boisko (od pewnego czasu trenuje z grupą), duża konkurencja w składzie Tito Vilanovy sprawia, że nie będzie mógł liczyć na regularne występy w drugiej połowie sezonu.
W programie "La Gradería" emitowanym w Cadena Ser poinformowano, że Cuenca znajduje się w podobnej sytuacji jak Jonathan dos Santos i Andreu Fontàs, którzy również mają być "ofiarami" szerokiego składu pierwszego zespołu. Kilka miesięcy temu Fontàs zgodził się na wypożyczenie do Mallorki, ale Jonathan pozostał na Camp Nou i teraz ma niewielkie szanse na grę. Nawet w Pucharze Króla, co pokazał choćby mecz z Córdobą, nie będzie mógł już liczyć na wiele minut.
Teraz w podobnej sytuacji może by Cuenca, który po sześciu miesiącach od operacji nie wskoczy nagle nawet na ławkę rezerwowych Barcelony. Piłkarz był operowany pod koniec maja i miał wrócić do gry po 3-4 miesiącach. Czas jego rehabilitacji się jednak przedłużył, co sprawia, że tym ciężej będzie teraz znaleźć dla niego miejsce w składzie.
Isaac, wraz z Tello, był jednym z objawień zeszłego sezonu, a swoje piłkarskie umiejętności zademonstrował zwłaszcza po kontuzji Davida Villi. Asturyjczyk wrócił jednak do składu, w którym konkurencja w ataku jest ogromna (Messi, Villa, Pedro, Alexis, Tello), a to na pewno ograniczy Cuence liczbę występów. Z tego powodu Barça nie wyklucza wypożyczenia młodego skrzydłowego już w styczniu przyszłego roku.
Komentarze (103)