Świąteczną przerwę Gerard Piqué spędził w Katalonii, mając na uwadze fakt, że za kilka tygodni jego partnerka - Shakira - urodzi dziecko. Obrońca Barçy wykorzystał ten czas na rodzinne spotkania, był także obecny w Palau Blaugrana, gdzie dopingował koszykarzy, gdy ci pokonali Fenerbahçe i Real Madryt. Dziś zagra z Espanyolem - jednym ze swoich ulubionych rywali.
Piqué ma na koncie 202 występy w pierwszej drużynie Barcelony. Tylko dwóm drużynom strzelił więcej niż jedną bramkę. Z 15 trafień jakie ma na swoim koncie, dwa zanotował przeciwko Interowi Mediolan i dwa przeciwko Espanyolowi. Pierwszy raz do siatki Pericos trafił w lutym 2009 roku, gdy Barça w ćwierćfinale Pucharu Króla wygrała na Camp Nou 3:2. Dwa lata później, w maju 2011, w ligowym meczu ustalił wynik na 2:0 dla Barcelony. Oba gole padły po strzałach głową.
Piqué miał u Pepa Guardioli pewne miejsce w składzie na derby z Espanyolem. W siedmiu z ośmiu ligowych spotkań przeciwko Pericos zagrał od pierwszej minuty; na ławce pozostał tylko w ostatnim meczu, rozgranym w maju 2012 roku, gdy mistrzowski tytuł był już w rękach Realu Madryt, a Barça czekała na finał Pucharu Króla.
Po wyleczeniu kontuzji, która wykluczyła go z gry na siedem tygodni (na początku sezonu skręcił staw skokowy), Gerard prezentuje teraz swoją najlepszą dyspozycję. W ostatnich siedmiu spotkaniach, oprócz Messiego był jedynym graczem, który zawsze grał 90 minut.
Komentarze (38)