Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w kolejnym meczu, z Celtą Vigo, Barcelonę poprowadzi już Tito Vilanova, który 25 marca ma wrócić z Nowego Jorku. Oznacza to, że spotkanie z Rayo Vallecano było prawdopodobnie ostatnim dla Jordiego Roury w roli pierwszego trenera.
Roura prowadził zespół w 13 meczach. Jeśli spojrzymy tylko na liczby, bilans nie jest zły. Osiem zwycięstw, dwa remisy i trzy porażki; 32 strzelone bramki i 16 straconych. W tych 13 pojedynkach Messi zdobył 16 goli.
Barça miała w tym okresie dobre momenty, ale przytrafił się jej także poważny kryzys. Najlepszą wiadomością jest z pewnością to, że Katalończycy utrzymali dużą przewagę w Lidze i że po wielkiej remontadzie zakwalifikowali się do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Najgroszą - dwie porażki z Realem Madryt, z których jedna oznaczała odpadnięcie z Pucharu Króla.
Roura komunikował się z Tito dzięki różnym rozwiązaniom technologicznym, ale od początku powtarzał, że nie czuje się pierwszym trenerem i że chciałby nie pojawiać się już na konferencjach prasowych, bo oznaczałoby to, że Vilanova wrócił do Barcelony.
Komentarze (37)