Katalońska stacja telewizyjna Esport3 poinformowała dziś, że Wolfgang Stark został ukarany przez UEFA za popełnienie kilku błędów w meczu PSG - Barcelona. Jak się jednak okazuje, absencja Niemca w kolejnych meczach Ligi Mistrzów nie jest wynikiem kary.
Rzecznik UEFA wyraził się jasno: „Nie ma żadnej kary dla Starka”. Jak zatem wytłumaczyć fakt, iż pochodzącego z Bawarii arbitra zabraknie w Lidze Mistrzów do końca sezonu?
UEFA tłumaczy to w ten sposób, iż zwyczajowo Komisja Sędziowska (którą kieruje Pierluigi Collina) nie wyznacza do prowadzenia półfinałów i finału arbitrów, którzy gwizdali w meczach ćwierćfinałowych. Wybrani przez komisję sędziowie również należą do elity, a w ten sposób można uniknąć dyskusji na temat sędziów ćwierćfinałowych, którą podejmować mogą różne federacje.
Kataloński klub wystosował pismo, w którym domaga się ukarania Starka za rażące błędy w meczu z PSG. Arbiter nie zatrzymał akcji, w której groźną kontuzję odniósł Javier Mascherano, następnie nie zezwolił na wejście na murawę Argentyńczyka i Jordiego Alby, a na końcu uznał bramkę zdobytą z metrowego spalonego.
FC Barcelona nie odpowiedziała na decyzję Komisji Sędziowskiej, niemniej jednak Mundo Deportivo donosi, iż Sandro Rosell odbył rozmowę telefoniczną z Míchelem Platinim.
Katalońska telewizja informuje, iż Komisja Sędziowska mogłaby nałożyć karę na Starka. Powodem jest popełnienie trzech błędów technicznych w jednym spotkaniu.
Komentarze (142)