Cristian Lobato został bohaterem spotkania między Racingiem Santander i Barceloną B. Wracający po kontuzji obrońca dał w ostatnich minutach zwycięstwo gościom w bardzo wyrównanym meczu na El Sardinero.
Od pierwszej minuty do ataków ruszyli gospodarze. Szybko dopięli swego po strzale byłego gracza Barçy B, Gaia Assulina, który zdobył gola po dośrodkowaniu z prawej strony i zamieszaniu pod bramką Masipa. Piłkarze z Katalonii prowadzili grę, ale mieli problemy z upilnowaniem skrzydłowych przeciwników - Assulina i Jairo. Gospodarze zamknęli się na własnej połowie, przez co napastnikom gości - Dongou i Deulofeu - ciężko było dojść do sytuacji strzeleckich.
W 43. minucie w polu karnym więcej miejsca miał wreszcie Rafinha, otrzymując podanie od Deulofeu. Przełożył sobie piłkę na prawą nogę i strzałem w długi róg pokonał Mario Fernándeza, który przy interwencji nabawił się kontuzji i minutę później musiał zejść z boiska. Na jego miejsce wszedł Dani Sostres.
W drugiej połowie spotkanie stało się bardzo otwarte. Przy wyjściu do piłki pomylił się Sostres, ale Sergi Gómez nie zdołał wykorzystać jego błędu. Z drugiej strony oko w oko z Masipem stanął Koné, ale fatalnie spudłował nie trafiając nawet w bramkę. Racing zdobył nawet gola za sprawą Jairo, który chwilę wcześniej przejął kilkudziesięciometrowe podanie z własnej połowy, ale sędzia trafienia nie uznał, bowiem liniowy sygnalizował pozycję spaloną.
W ostatnim kwadransie śmielej poczynali sobie piłkarze Barçy B. W 88. minucie wracający po 2,5-miesięcznej przerwie Lobato technicznym strzałem z 20 metrów pokonał Sostresa i zespół Eusebio wywiózł z Sardinero cenne trzy punkty. Druga drużyna Barcelony zajmuje ósme miejsce w tabeli Segunda División, mając na koncie 54 punkty.
Komentarze (12)