Zwycięstwo na stojąco i puchar

Looky

19 maja 2013, 20:50

2081 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:1

Herb FC Barcelona

Real Valladolid CF

VLL

  • Pedro 21'
  • Marc Valiente 43' (sam.)
  • 89' Victor Perez 

FC Barcelona wygrała z Realem Valladolid 2:1 w meczu rozgrywanym w spacerowym tempie, w którym właściwie poza golami nic ciekawego się nie działo.

W pierwszej części spotkania gole strzelili wracający do składu Pedro i Valiente (sam.). W 21. minucie Kanaryjczyk wykorzystał dobre podanie Xaviego, który przejął piłkę w środku boiska, a na 2:0 w 42. minucie trafił były gracz Barçy B - Marc Valiente - który niefortunnie interweniował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Poza bramkami, z boiska wiało nudą, a świecące pustkami trybuny Camp Nou, skąpane na dodatek w strugach deszczu, w pełni odzwierciedlały atmosferę panującą na stadionie w ten niedzielny wieczór.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze utrzymywali się przy piłce, ale z ich "akcji" niewiele wynikało. Gra była wolna, schematyczna i bez fajerwerków. Nieco lepiej wyglądał ostatni kwadrans, gdy szanse mieli Xavi, Cesc, a zwłaszcza Villa i Pedro. Asturyjczyk zmarnował sytuację "sam na sam" z Jaime, a dobitka Pedro do pustej bramki była niecelna. W 88. minucie goście wyprowadzili kontrę, w polu karnym Montoya sfaulował, a rzut karny pewnie wykorzystał Víctor Pérez.

Dzisiejszym zwycięstwem Barça zachowała szansę na 100 punktów w obecnym sezonie w Primera División. Jeśli Katalończycy wygrają dwa ostatnie mecze, wyrównają zeszłoroczny wynik punktowy Realu Madryt.

Przed pierwszym gwizdkiem zawodnicy Realu Valladolid pogratulowali mistrzowi tworząc tradycyjny szpaler. Po zakończeniu meczu drużyna odebrała puchar, który jako pierwsi w górę wznieśli Tito Vilanova i Éric Abidal. W pewnym momencie uwagę kamerzysty skupił Leo Messi z synem na rękach. Argentyńczyk nie był jednak jedynym, który na murawie pojawił się wraz z potomkiem. Mogliśmy zobaczyć również synów Érica Abidala, Cesca, Mascherano, Alexa Songa. Przez mikrofon głos zabrali Carles Puyol i Tito Vilanova. Po słowach trenera z trybun rozległo się głośne: "Tito, Tito!". Pokaz sztucznych ogni i przemarsz przez murawę z pucharem zakończył świętowanie 22. tytułu mistrza Hiszpanii.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2081)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy