Sport: Ultimatum dla Thiago

Gołąbka

5 lipca 2013, 17:41

Sport

119 komentarzy

Przyszłość Thiago wciąż jest niejasna. Jego ojciec, Mazinho, pojawił się wczoraj w klubie, jednak nie poruszał tematu swojego starszego syna.

Przypuszcza się, że odejdzie, ale wciąż tego nie powiedział. Ani publicznie, ani w klubie. Więc może nie odejdzie? A może tak? To właśnie ta niepewność najbardziej dokucza Barcelonie, która potrzebuje odpowiedzi i na nią zasługuje. Przede wszystkim dlatego, że jeśli gracz poinformuje o opuszczeniu klubu, trzeba będzie poszukać alternatywy i osoby, która rozegra minuty przeznaczone dla niego.

Rozwiązanie sytuacji mieliśmy poznać po zakończeniu Mistrzostw Europy do lat 21. Turniej skończył się 18 czerwca, ale Thiago nie odkrył jeszcze kart. A czas ucieka. Do rozpoczęcia presezonu pozostało zaledwie dziesięć dni i pomocnik będzie musiał spotkać się z kolegami z drużyny na treningu. Ponadto, dwa kluby zainteresowane jego usługami, Manchester United i Bayern Monachium, rozpoczęły już treningi. As w rękawie związany jest z klauzulą odejścia, wynoszącą obecnie 18 milionów euro – 1 sierpnia wzrośnie do 90 milionów. Wszystko to oznacza, że Thiago powinien zbliżać się do podjęcia ostatecznej decyzji. Nie tylko z uwagi na siebie, ale również ze względu na klub, który wychował go na jednego z najlepszych piłkarzy do lat 21 na kontynencie.

Dla Barcelony jest to sytuacja uciążliwa. Klub rozumie, że piłkarz, jeśli decyduje się na odejście, musi pokazać swoje intencje. Dyrekcja sportowa przewiduje dwie możliwości: jeśli zostanie, wszystko będzie bez zmian. Jeśli odejdzie, trzeba będzie uruchomić plan B. Zgodnie z nim, Sergi Roberto z piłkarza ważnego stanie się bardzo ważnym. Mocno wierzy w niego Tito Vilanova, który, jeśli Thiago będzie niedostępny, da minuty na boisku właśnie Roberto. Istnieje także możliwość, że sprowadzony zostanie gracz z większym doświadczeniem - İlkay Gündoğan z Borussi Dortmund.

Starszy z braci Alcántara chce spędzać na boisku więcej minut, jednak jest to coś, czego trener z Bellcaire nie może mu zagwarantować. Stałym elementem wyjściowego składu jest Xavi, jednak nawet w jego przypadku nieustanne gwarantowanie mu miejsca w składzie nie byłoby racjonalne. Tito odbył rozmowę z Thiago, w której wyjaśnił mu, że w niego wierzy, że wiele grał w ubiegłym sezonie i w przyszłym również będzie to robił. I tyle. Powiedział mu już to, co miał do powiedzenia i nie będzie tego powtarzał. Teraz czas na ruch pomocnika.

Jego ojciec, Mazinho, pojawił się wczoraj w biurach klubowych, jednak jego celem nie była rozmowa o Thiago, a asystowanie podczas podpisywania przedłużenia umowy drugiego syna, Rafinhy. Wychodząc z biur, były mistrz świata z Brazylią rzucił tylko: „Nie rozmawialiśmy na ten temat”. Nie był to jeszcze dzień na podjęcie decyzji, jednak wkrótce powinien on nadejść, żeby nie przedłużać sytuacji, która dla nikogo nie jest korzystna: ani dla piłkarza, ani dla Barcelony. Barça rozumie, że zawodnik ma dwie ważne oferty, jednak nie napłynęły one oficjalnie. Jedna z nich pochodzi z Bayernu Monachium, a druga z angielskiego Manchesteru United. Jego trener, David Moyes, nie wydaje się być człowiekiem, któremu najbardziej zależy na Thiago. Choć dziś pojawi się na konferencji prasowej, na której być może poruszy temat gracza Barçy. Thiago kończy się czas, a klub potrzebuje odpowiedzi.  

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (119)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze