Zwycięzca Wimbledonu nie kryje się z tym, że od lat kibicuje Barcelonie.
Zamiłowanie Andy’ego Murraya do Barcelony nie jest nowe. Początki kibicowania drużynie z Camp Nou sięgają czasów, gdy zwycięzca Wimbledonu przebywał jako nastolatek w stolicy Katalonii.
Szkocki tenisista przybył do Barcelony w wieku 15 lat. Szlifował swoje umiejętności w Academia Sánchez-Casal. W owych czasach kibiców zgromadzonych na Camp Nou czarował swoją grą Ronaldinho. Murray od dziecka musiał wybierać między tenisem a piłką nożną. Jego dziadek grał w Hibernian, a Andy miał nawet dołączyć do drużyn młodzieżowych Glasgow Rangers, jednak ostatecznie wybrał tenis.
Murray nigdy nie krył się z kibicowaniem Barcelonie. W wywiadzie dla FourFourTwo mówił: „Przez cztery lata mieszkałem w Hiszpanii. Mój trener miał karnet na Camp Nou, mimo że był fanem Realu. To bardzo rzadkie”. Tenisista przyznał, że miał przyjemność obejrzeć niektóre wielkie mecze, między innymi z Milanem czy Celtikiem w Lidze Mistrzów. „Bardzo podobało mi się oglądanie grających razem Iniesty, Deco, Messiego i Ronaldinho”.
Komentarze (93)