Thiago Silva jest zawodnikiem numer jeden, którego Tito chciałby zwerbować do swojego projektu na pozycję środkowego obrońcy.
Jeśli udało by się go przekonać do przejścia do Barcelony to nie po to, aby uzupełnić grę Piqué, Puyola i Mascherano. Przeszedłby, aby z nimi konkurować i zająć ich miejsce w wyjściowym składzie.
Najlepszym dowodem na to, że Tito bardzo chce pozyskać Thiago Silvę jest fakt, że nie przestaje o nim mówić. Wczoraj przy okazji powrotu do pracy i spotkania ze swoimi pomocnikami powiedział: "Mam nadzieję, że sprowadzą mi Thiago Silvę".
W każdym razie jest oczywiste, że Tito Vilanova jest zależny od Sandro Rosella, Josepa Maria Bartomeu i Andoniego Zubizarrety. Zarząd i dyrekcja do spraw sportu wiedzą o faworycie Tito do wzmocnienia linii defensywy, ale dają mu też do zrozumienia, że operacja sprowadzenia obrońcy PSG jest bardzo skomplikowana.
Perspektywa pozyskania zawodnika nie jest ponoć zbyt obiecująca i wszystko zależy przede wszystkim od samego piłkarza. Wiadomo, że nie jest to kwestia pieniędzy, bo tych mu nie brakuje. Zawodnik musiałby wywrzeć nacisk na swój klub i zaapelować o pozwolenia na przejście do Barçy ze względu na rozwój osobisty.
Ze swojej strony Tito rozmawiał już z Brazylijczykiem i dał mu zrozumienia, że jest bardzo zainteresowany pozyskaniem jego osoby.
Komentarze (198)