FC Barcelona wygrała siódmy ligowy mecz z rzędu w tym sezonie i pozostaje liderem Primera División. Do bramki Estebana trafiali Messi w 21. i Adriano w 55. minucie. Złą wiadomością jest kontuzja Leo, który jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić boisko.
Na początku meczu czujność Estebana sprawdził Iniesta, a w 13. minucie świetnie do górnej piłki wyskoczył Piqué, lecz trafił ją nieczysto i nie zagroził bramce Almeríi. W 21. minucie Barça udokumentowała jednak wyraźną przewagę. Na prawej stronie Messi rozegrał "klepkę" z Pedro i mocno przymierzył sprzed pola karnego Almeríi. Esteban wyciągnął się jak długi, ale piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Golazo de Leo!
W 26. minucie Argentyńczyk mógł podwyższyć na 2:0, ale będąc w polu karnym strzelił bardzo niecelnie, a chwilę później musiał zejść z boiska z powodu urazu. Na placu gry pojawił się Xavi, ale Barça nie zyskała na płynności w grze. Gospodarze nie stwarzali jeszcze sytuacji, ale znakomitą szansę, po stracie Busquetsa, miał Vidal, który w polu karnym położył Bartrę, położył Piqué i nie dał rady... Bartrze, który chwilę wcześniej zdążył się pozbierać z murawy. W 45. minucie mocno uderzył Rodri, ale Valdés był na miejscu. Po chwili był rzut rożny, po którym Barça została zamknięta na własnej połowie, ale... dowiozła do przerwy prowadzenie 1:0. Gra była jednak daleka od ideału.
Drugą część gry goście rozpoczęli jednak znakomicie. Już 10 minut po wznowieniu Adriano podwyższył na 2:0, wykorzystując świetne dogranie Cesca, który wcześniej otrzymał równie świetne podanie od Xaviego. To była akcja w iście barcelońskim stylu, ale jak się okazało, była ona zwiastunem długich minut, podczas których na boisku nie działo się nic ciekawego. Barça do znudzenia "uprawiała" tiki-takę w środku boiska, a piłkarze Almeríi nie byli w stanie odebrać przeciwnikowi piłki.
W końcówce meczu szansę miał Bartra, ale strzelił niecelnie. Gospodarze mieli z kolei kilka stałych fragmentów, kilka razy znaleźli się w polu karnym Barçy, ale nie strzelali na bramkę Valdésa, a bez tego trudno było pokusić się choćby o kontaktowego gola. Przyszła 90. minuta i znakomitą szansę miał Tello, który znalazł się "sam na sam" z Estebanem. Uderzył jednak obok słupka, a kilka minut później Alves trafił prostu w bramkarza Almeríi. Wynik spotkania już się nie zmienił, Barça pewnie wygrała w Andaluzji 2:0.
Komentarze (3161)