Kolejna porażka Barçy B

Błażej Gwozdowski

29 września 2013, 19:07

30 komentarzy

FC Barcelona B

Herb FC Barcelona B

0:1

Herb FC Barcelona B

RCD Mallorca

MLL

Pomimo walki i niezłej gry w drugiej połowie, rezerwy Barcelony przegrały drugi mecz z rzędu. Tym razem na Mini Estadi lepsza okazała się Mallorca. Rywale zdecydowanie górowali doświadczeniem i zdołali odnieść skromne zwycięstwo dzięki trafieniu Víctora.

Przed spotkaniem z ekipą z Balearów podopiecznym Eusebio przyświecał jeden cel - pokazać, że dotkliwa porażka (0:3) w Recreativo była tylko wypadkiem przy pracy i zespół zmierza we właściwym kierunku. Trenerzy postanowili dokonać pewnych korekt i na środku ataku pojawił się pomijany ostatnio Dongou, a swoją kolejną szansę otrzymał Sergi Samper.

Nieskuteczna Mallorca

Początek meczu należał do gości, którzy choć oddali piłkę w posiadanie Barcelony B, swoimi kolejnymi kontratakami poważnie naruszali obronę gospodarzy. Pierwszą doskonałą okazję w 16. minucie zaprzepaścił aktywny Gerard Moreno, a już dwie minut później, w odpowiedzi, z dobrego podania Espinosy użytku nie potrafił zrobić Dongou. Mądra gra gości zaowocowała stworzeniem kolejnych sytuacji, jednak tak Navarro w 23. minucie, jak i Gerard Moreno w 24. nie potrafili pokonać stojącego między słupkami Mallorki Miño.

Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy przed doskonałą okazją stanął Nsue, jednak Masip zachował się świetnie, wygrywając pojedynek „jeden na jeden" z graczem Mallorki. Dwie minuty później dość nieoczekiwanie Eusebio musiał dokonać pierwszej zmiany. Kontuzjowanego Dongou zastąpił pomocnik, Edu Bedia. W żaden sposób nie wpłynęło to jednak na obraz gry, a goście mogli bez trudu uzyskać prowadzenie. Na szczęście dla gospodarzy - zawodnicy Mallorki mieli wyraźne problemy ze skutecznością i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Decydujące trafienie Víctora

Po zmianie stron podopieczni Eusebio jakby odżyli. Już w 49. minucie Joan Román powinien wpisać się na listę strzelców, ale spudłował.  Pomimo tego, że gra gospodarzy wyglądała zdecydowanie lepiej niż w pierwszej połowie, dość nieoczekiwanie to goście objęli prowadzenie za sprawą Víctora Casadesúsa, który sprytnym strzałem z okolic szesnastki pokonał Masipa. Reakcja trenerów była szybka i na boisku w miejsce Sampera zameldował się młodziutki napastnik, Sanabria. To nie Paragwajczyk był jednak bliski wyrównania, ale grający na pozycji stopera Ilie. Jego uderzenie zza pola karnego na rzut rożny sparował były golkiper rezerw Barcelony, Miño.

Gospodarze nie rezygnowali z kolejnych ataków. Na boisku pojawił się Babunski, a szybkie ataki coraz bardziej naruszały obronę ekipy z Majorki. Minuty jednak uciekały nieubłaganie, a wraz z utratą sił zaczęły pojawiać się niedokładności. Tymczasem goście sprytnie kradli kolejne sekundy i ostatecznie dowieźli do końca cenne trzy punkty. Rezerwy Barcelony przegrały dwa kolejne pojedynki, ale trzeba przyznać, że w dzisiejszym meczu widzieliśmy niezłe 45 minut w ich wykonaniu. Niestety to goście okazali się być lepsi, prezentując bardziej dojrzały futbol.

Za tydzień podopieczni Eusebio powalcząo punkty w Ponferredzie.


Bramki:

0:1, Víctor Casadesús (58')

FC Barcelona B: Masip, Sergi Gómez, Patric, Planas, Ilie, Joan Román, Espinosa, Sergi Samper (Sanabria, min. 67), Denis Suárez, Dani Nieto (Babunski, min. 84) oraz Dongou (Edu Bedia, min. 32).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze