Pokonać wirusa FIFA

Makaj

23 listopada 2013, 02:00

388 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

4:0

Herb FC Barcelona

Granada CF

GRA

  • Andrés Iniesta 20'
  • Cesc Fabregas 40'
  • Alexis Sanchez 70'
  • Pedro 89'

Po przerwie na mecze reprezentacyjne wracają rozgrywki ligowe. W 14. kolejce Ligi BBVA przetrzebiona kontuzjami Barcelona podejmie u siebie Granadę.

Patrząc oczami włodarzy klubów w całej Europie, reprezentacyjna przerwa miała opłakane skutki. Żebro złamał Franck Ribéry, urazu kostki doznał Christian Eriksen, a Sami Khedira zerwał więzadła i w tym sezonie już nie zagra. Wirus FIFA nie oszczędził również Barcelony. Do stolicy Katalonii z urazami wrócili Víctor Valdés i Dani Alves. Szczególnie boli kontuzja bramkarza, który od początku sezonu prezentował wyśmienitą dyspozycję, będąc najpewniejszym punktem obronnych zasieków Barçy.

Valdés i Alves dołączyli do długiej listy kontuzjowanych. Znajdują się na niej również Leo Messi, Jordi Alba, Jonathan dos Santos oraz Ibrahim Afellay. Pocieszeniem może być fakt, iż zielone światło na grę otrzymali wczoraj Cesc Fàbregas i Gerard Piqué. Obaj zostali powołani na dzisiejsze spotkanie i być może zagrają już od pierwszej minuty.

Mimo wielu kontuzji zdecydowanym faworytem spotkania pozostaje Barcelona, która w tym sezonie jeszcze nie zaznała goryczy porażki. W lidze, Superpucharze Hiszpanii i Lidze Mistrzów Barça nie znalazła jeszcze pogromcy, notując w 19 meczach 15 zwycięstw i 4 remisy. Grę podopiecznych Martino cechuje również duża liczba zdobytych bramek – 48 we wszystkich rozgrywkach. I tylko 11 straconych.

Dzisiejszy rywal z kolei zdobył najmniej goli w całej lidze (na równi z Osasuną), ale z drugiej strony bardzo mało stracił: w tej klasyfikacji plasuje się za Barceloną i Atlético, na trzecim miejscu. Ekipa prowadzona przez Lucasa Alcaraza znajduje się na ósmej pozycji z 17 punktami na koncie. Żelazna defensywa ma być receptą na cherlawy atak i dać Granadzie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii, w której gra nieprzerwanie już trzeci rok.

Od sierpnia 2011 roku, a więc od czasu, gdy Granada po 35 latach nieobecności wróciła do pierwszej ligi, Barcelona wygrała wszystkie mecze z andaluzyjskim zespołem. Szczególnie ciekawe było starcie z 20 marca 2012 roku: Barça wygrała wprawdzie 5:3, ale goście napędzili ekipie Guardioli niezłego stracha, odrabiając dwubramkową stratę w ciągu zaledwie siedmiu minut. To spotkanie kibice Barcelony pamiętają również z innego powodu: był to pierwszy mecz od czasu smutnej wiadomości dotyczącej Érica Abidala, który musiał poddać się przeszczepowi wątroby.

Jak już napisałem wcześniej, to gospodarze są zadecydowanym faworytem dzisiejszego starcia. Liczne kontuzje w żadnym wypadku nie mogą stanowić usprawiedliwienia czy wymówki, ponieważ tak wielki klub jak Barça musi umieć wygrywać w każdych okolicznościach. W takich sytuacjach poznaje się charakter drużyny i miejmy nadzieję, że dziś będziemy świadkiem triumfu wpół rezerwowej Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (388)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze